Reklama

Bogusław Chrabota: Aleksandr Łukaszenko pali mosty

Atak służb białoruskich na samolot RyanAir był bez wątpienia przykładem terroryzmu państwowego.
Bogusław Chrabota: Aleksandr Łukaszenko pali mosty

Foto: PAP/ITAR-TASS

Przejęcie samolotu prywatnej linii lotniczej, zarejestrowanego w obcym państwie w celu aresztowania poszukiwanego listem gończym dziennikarza za głoszenie nieprzychylnych wobec dyktatora poglądów, to dzieło na miarę Muammara Kadafiego czy Saddama Husejna. Takich praktyk w cywilizowanym świecie się nie stosuje.

Fakt, że Łukaszenko na atak się zdecydował, stawia go na marginesie marginesów cywilizowanego świata. Białoruska służba bezpieczeństwa (bo zapewne to ona była inspiratorem i instrumentem tej „błyskotliwej” akcji) złamała wszelkie możliwe przepisy, w tym normy Konwencji Chicagowskiej i innych umów międzynarodowych. O przestępczym charakterze akcji Mińska rozstrzyga (niezależnie od tego, w jakiej przestrzeni powietrznej znajdował się samolot) wymuszenie lądowania na wyznaczonym (nie znajdującym się w planie lotu) lotnisku i bezprawne przetrzymywanie pasażerów, załogi i maszyny. Fakt, iż na pokładzie był poszukiwany listem gończym dziennikarz, niczego nie usprawiedliwia, a wręcz obciąża dyktatora, że do walki z wolnością wykorzystuje tak bandyckie metody.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama