Reklama

Kidawa-Błońska: Inicjatywy ustawodawcze? Koronawirus, służba zdrowia i sądownictwo

Wcześniejsze wybory parlamentarne nie od razu. Wszystko zależy od tego, czy będzie stabilna większość w parlamencie. Polacy nie chcą władzy, która jest skumulowana w jednych rękach - uważa Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałek Sejmu, kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta.

Aktualizacja: 22.03.2020 16:45 Publikacja: 22.03.2020 15:57

Kidawa-Błońska: Inicjatywy ustawodawcze? Koronawirus, służba zdrowia i sądownictwo

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Czy gdyby np. Władysław Kosiniak-Kamysz miał na ostatniej prostej pierwszej tury wyborów prezydenckich największe większe poparcie spośród kandydatów opozycji, to czy zrezygnowałaby pani z kandydowania na rzecz kandydata, który mógłby pokonać Andrzeja Dudę w drugiej turze?

Jeśli chodzi o pierwszą turę to jestem przekonana, że wszyscy do końca będziemy walczyć o jak najlepszy wynik. Ja na pewno nie pozwolę się wyprzedzić. W drugiej turze cała opozycja powinna udzielić wsparcia jednemu kandydatowi.

Czy Donald Tusk zaangażuje się w pani kampanię?

Donald Tusk już wsparł mnie w kampanii. Uważam, że jego głos, jako doświadczonego polityka, byłego premiera i przewodniczącego Rady Europejskiej, jest bezcenny.

Jakie inicjatywy ustawodawcze zaproponowałaby pani jako prezydent w pierwszej kolejności?

Reklama
Reklama

Jednym z pierwszych zadań będzie ustabilizowanie sytuacji w Polsce po negatywnych skutkach koronawirusa. To jest najważniejsze. Drugie to ochrona zdrowia. Kolejnym zadaniem byłoby uporządkowanie chaosu, który PiS wprowadził w sądownictwie. Stabilny system prawny pozwoli rozpocząć prawdziwe zmiany w innych obszarach. Podejmę też inicjatywy w zakresie ochrony klimatu i czystego środowiska.

Czy wyszłaby pani z inicjatywą ustawodawczą o związkach partnerskich?

Jestem za tym, by ten temat został w Polsce uregulowany. Uważam jednak, że prezydent powinien wychodzić z inicjatywą wtedy, kiedy z problemami ważnymi dla Polaków nie potrafi się uporać ani rząd ani parlament.

A jak wyobraża sobie pani współpracę, jako prezydenta RP, z rządem Mateusza Morawieckiego?

W słusznej sprawie jestem zawsze otwarta na współpracę. Bez niej niczego nie zbudujemy. Instrument Rady Gabinetowej nie powinien być martwy, ale ma czemuś służyć i to nie tylko w kampanii. Celem mojej prezydentury jest natomiast czuwanie nad przestrzeganiem prawa. Nie podpiszę żadnej ustawy niezgodnej z Konstytucją. Wykorzystam w maksymalny sposób możliwość konsultowania ustaw ze społeczeństwem. Ważne i dobre dla obywateli ustawy z przyjemnością podpiszę. Ale będę ich strzec przed ograniczaniem praw i wolności. Nie pozwolę na łamanie Konstytucji.

A zakładała pani wcześniejsze wybory parlamentarne?

Reklama
Reklama

Nie od razu. Wszystko zależy od tego, czy będzie stabilna większość w parlamencie. PiS, po stracie Senatu, trudno przyzwyczaić się do tego, że ustawy można konsultować i poprawiać. A Polacy nie chcą władzy, która jest skumulowana w jednych rękach. Ktoś musi chronić obywateli przed realizowaniem interesów partyjnych, a nie społecznych. Ludzie chcą wiedzieć, że ktoś czuwa nad ich bezpieczeństwem

Rozmawiał: Jacek Nizinkiewicz, współpraca: Joanna Leśnicka

Cała rozmowa z Małgorzatą Kidawą-Błońską w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej”

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama