Reklama

Wielki dramat i rozpacz Haitańczyków

Nieco ponad miesiąc po zabójstwie prezydenta w pogrążone w chaosie państwo uderza potężne trzęsienie ziemi. Już drugie w najnowszej historii kraju.
Mieszkańcy poszukują ludzi pod gruzami hotelu w Les Cayes na południowym zachodzie kraju

Mieszkańcy poszukują ludzi pod gruzami hotelu w Les Cayes na południowym zachodzie kraju

Foto: AFP, Stanley LOUIS Stanley LOUIS

Wstrząsy odczuli nawet mieszkańcy Dominikany, wschodniej części Kuby i Jamajki, ale z największym ciosem żywiołu musieli się zmierzyć Haitańczycy.

W niedzielę lokalne władze informowały, że w wyniku sobotniego trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 stopni w skali Richtera zginęły co najmniej 304 osoby, a setki ludzi wpisano na listę zaginionych. Z kolei liczba rannych już przekroczyła 1800 osób. W epicentrum tragedii znalazł się zachód kraju, a w szczególności miejscowości Les Cayes (około 55 tys. mieszkańców) i Saint-Louis du Sud (niespełna 60 tys. mieszkańców). W gruzach znalazło się też ponad 200-tys. miasto Jeremie w południowo-zachodniej części kraju.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama