fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Klęski żywiołowe

Nowa Zelandia: Erupcja wulkanu, co najmniej pięć ofiar

AFP
W poniedziałek doszło do erupcji najbardziej aktywnego wulkanu Nowej Zelandii, Whakaari, znajdującego się na wyspie White. W momencie erupcji w pobliżu wulkanu znajdowało się ok. 50 osób - podała nowozelandzka policja. Co najmniej 20 osób jest rannych - informuje "The Guardian". Nowozelandzka policja poinformowała, że w wyniku wybuchu wulkanu zginęło co najmniej pięć osób. Na wyspie prowadzona jest akcja ratunkowa.

Premier Nowej Zelandii Jacina Ardern informowała wcześniej, że sytuacja na wyspie White jest "poważna i wciąż się zmienia". Ardern dodała, że według jej wiedzy ok. 100 osób było na i wokół wyspy w momencie erupcji. Los niektórych z nich jest na razie nieznany. Nieco później policja poinformowała, że w momencie erupcji w pobliżu wulkanu miało znajdować się ok. 50 osób. Na kilka minut przed wybuchem widziano turystów spacerujących w pobliżu krateru. Nowozelandzka policja poinformowała, że w wyniku wybuchu wulkanu zginęło co najmniej pięć osób.

W czasie akcji ratunkowej z wyspy ewakuowano 23 osoby. Policja przyznaje, że liczba ofiar wybuchu wulkanu prawdopodobnie wzrośnie.

Premier informowała wcześniej, że w wyniku erupcji pewna liczba osób odniosła obrażenia - nie podała jednak ilu jest rannych.

Według agencji naukowej GeoNet na wyspie White doszło do "średniej erupcji wulkanicznej", która na skali od 0 do 5 określona została liczbą "4".

Judy Turner, burmistrz Whakatane, miasteczka znajdującego się najbliżej wyspy White potwierdziła, że wokół wyspy w momencie wulkanu byli turyści.

Radio New Zealand powołując się na źródła w pogotowiu poinformowało, że ok. 20 osób zostało rannych.

Do erupcji doszło ok. 2:30 czasu polskiego (14:30 czasu lokalnego). Nowozelandzka agencja odpowiedzialna za zarządzanie kryzysowe (National Emergency Management Agency) ostrzega, że w związku z erupcją przebywanie w pobliżu wulkanu jest niebezpieczne.

Policja apeluje do osób mieszkających w pobliżu wyspy White, aby pozostały w domach.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA