Reklama

Jeśli chcemy utrzymać napływ inwestycji, musimy poprawić prawo zamówień publicznych i przepisy podatkowe

W tym roku możemy zacząć tracić przewagę konkurencyjną nad krajami z Europy Środkowo-Wschodniej.

Publikacja: 20.01.2016 21:00

Dla inwestorów liczy się stabilność ekonomiczna

Foto: Rzeczpospolita

Jeśli chcemy utrzymać napływ inwestycji, musimy poprawić prawo zamówień publicznych i przepisy podatkowe. Do potrzeb inwestorów trzeba dopasować szkolnictwo zawodowe i poprawić relacje między państwowymi inwestorami a prywatnymi wykonawcami. Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIZ) przedstawiła raport „Bariery w napływie bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski". Z badań przeprowadzonych we współpracy z HSBC Bank Polska oraz Grant Thornton wśród 100 zagranicznych przedsiębiorców wynika jednak, że wciąż jesteśmy postrzegani jako atrakcyjne miejsce dla nowych przedsięwzięć.

Strefy to za mało

Problemem stają się jednak słabnące zachęty. Strefy ekonomiczne to już za mało. Tymczasem program grantów rządowych, z uwagi na jego okres obowiązywania do 2020 roku, zaczyna być niedostosowany do nowych inwestycji, których realizacja przypadnie poza rok 2020: inwestorzy będą mieli ograniczone możliwości skorzystania ze wsparcia. Problemem jest także ograniczenie pomocy tylko do wąskiej grupy sektorów. Zagraniczni przedsiębiorcy uważają, że zakres programu powinien zostać rozszerzony i obejmować np. przemysł drzewny, meblarski czy branżę związaną ze stoczniami.

W przypadku prawa podatkowego wciąż podkreśla się trudności związane z rozliczaniem samochodów służbowych czy strat. Problemem pozostają niejednolite interpretacje przepisów związanych z podatkami lokalnymi. Inwestorzy postulują m.in. wprowadzenie tzw. grup VAT i krytykują bardzo długie terminy zwrotu podatku. Wskazują też na konieczność pilnego rozwiązania kwestii związanych z podwójnym opodatkowaniem.

– Kolejny rok próbujemy doprowadzić do podpisania umowy na temat unikania podwójnego opodatkowania z Tajwanem. Jej brak praktycznie uniemożliwia tajwańskie inwestycje w Polsce – przyznaje prezes PAIZ Sławomir Majman.

Do niezałatwionych od lat przeszkód w prowadzeniu biznesu należą długotrwałe postępowania sądowe, liczne kontrole administracji publicznej, skomplikowane procedury uzyskiwania pozwolenia na budowę, problemy z dostawami prądu czy brakiem planów zagospodarowania przestrzennego.

Reklama
Reklama

Jeszcze nas chwalą

Pozytywnie natomiast oceniana jest nowa infrastruktura, stabilność ekonomiczna oraz dostępność wykwalifikowanych i wydajnych pracowników. W ostatnim raporcie Atrakcyjność Inwestycyjna Europy 2015 przygotowanym przez globalną firmę doradczą EY znaleźliśmy się na pierwszym miejscu. Okazaliśmy się także liderem ubiegłorocznego badania koniunktury przeprowadzanego co roku przez niemieckie izby przemysłowo-handlowe działające w 16 krajach regionu. Z kolei w rankingu 2015 Top 100 Outsourcing Destinations przygotowanym przez Tholons po raz drugi z rzędu najatrakcyjniejszą lokalizacją pod inwestycje z sektora nowoczesnych usług biznesowych w Europie okazał się Kraków.

Te bardzo dobre notowania mogą się szybko zmienić, jeśli zagraniczne firmy w Polsce zaczną być traktowane gorzej. Wprowadzenie przez nowy rząd obciążeń finansowych lub zmniejszenie dotychczasowego poziomu wsparcia będzie hamować napływ nowych inwestycji. Tymczasem utrzymanie dobrego klimatu będzie także ważne dla przyciągnięcia firm, które z Polską nie miały jeszcze do czynienia. Zwłaszcza że Polska jest nadal mało znana poza Europą.

Wśród obsługiwanych przez PAIZ inwestorów pojawiają się sugestie, że korzystne byłoby utworzenie rady inwestorów zagranicznych, na wzór rozwiązań funkcjonujących w niektórych państwach, dla organizacji spotkań przedstawicieli administracji państwowej z inwestorami. – Tego rodzaju mechanizm pozwoliłby na budowanie zaufania inwestorów oraz wspólne rozwiązywanie pojawiających się problemów – stwierdza raport PAIZ.

Opinia

Paweł Tynel, partner w EY

Podczas moich kontaktów z inwestorami nie dostrzegam, by ostatnie wydarzenia przełożyły się na ich decyzje inwestycyjne. Co nie znaczy, że inwestorzy nie obserwują pilnie tego, co się dzieje. Nie tylko u nas. Przedsiębiorcy przyznają, że miejsc, które są stabilne i bezpieczne, jest coraz mniej. Centrale firm działających w Polsce mogą się jednak niepokoić, bo dzieje się wiele nowego. Mamy jednak także pozytywne sygnały, że rząd mocno zabiega o inwestorów i jest zainteresowany inwestycjami, które tworzą miejsca pracy.

Gospodarka
Kreml maluje wzrost, społeczeństwo czuje recesję. Rosja w pułapce sankcji
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Gospodarka
Polska centrum odbudowy Ukrainy. Do Gdańska przyjadą liderzy UE i wielki biznes
Gospodarka
Miliardy euro popłynęły do Polski. Pierwszeństwo dla energetyki i obronności
Gospodarka
Wielka Brytania czuje na plecach oddech polskiej gospodarki
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama