fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Rosja nie jest już światowym liderem rynku futer naturalnych

123rf.com
Rosja straciła pozycję lidera globalnego rynku futer naturalnych. Świat wciąż jednak obdziera zwierzęta z futer dla najbogatszych.

Rentowność futrzanego biznesu w Rosji spadła do 1,5 proc.; a popyt na naturalne futra spada z roku na rok. W 2014 r w Rosji był niższy o połowę rok do roku a w 2015 r o dalsze 40 proc. W rezultacie z 300 ferm i firm futrzarskich dziś pozostało w Rosji ok. 30, policzył portal Lenta.

Rocznie zabijanych jest obecnie na tych fermach 2,2 mln trzymanych w strasznych warunkach norek.

Dla porównania w latach 1980-1990 ZSRR był głównym dostarczycielem futer na światowe rynki. W ciągu roku w Rosji sowieckiej zabijano 10-15 mln różnych zwierząt futerkowych - tak na fermach jak i odstrzeliwanych i łapanych w potrzaski w tajdze.

Najbardziej poszukiwane i najdroższe były futra z soboli. Jeszcze trzy lata temu skórka sobola kosztowała na aukcji średnio 320 euro. Dziś jest to 80 euro. Inne skórki w ogóle straciły klientów, co doprowadziło rosyjskie fermy i firmy futrzarskie do bankructwa. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest duży spadek popytu na naturalne futra. Zastępują je bardzo zbliżone wyglądem i właściwościami futra sztucznie. Świat mody w końcu zrozumiał, że można elegancko ubrać najbogatszych nie kosztem cierpień dziesiątków milionów zwierząt. Bardzo duży wpływ na takie podejście miało zaangażowanie się w kampanię anty futrzarską światowych sław: m.in. Brigitte Bardot, Stella McCartney, projektantów jak Ralph Lauren, Gucci, Armani.

Niestety wciąż są też chętni na futra naturalne. Miejsce Rosji zajęły inne kraje rozwijające fermy zwierząt futerkowych, w tym Polska. Po upadku Związku Radzieckiego pozycję lidera przejęła Dania, gdzie rocznie zabija się 12-14 mln zwierząt hodowanych na futra. Chiny zabijają 9-18 mln, Holandii i Polska - 4,5-4,8 mln. Z dużych zwierząt - lisa polarnego i lisa - liderami zostały Finlandia (1,8-2,2 mln skór rocznie) i Chiny (1,5 mln).

Jeżeli w Rosji pozostało dziś 20-30 firm futrzarskich i cała produkcja sprzedawana jest na krajowym rynku, to w małej Finlandii działa 2 tysiące firm produkujących przede wszystkim na eksport.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA