fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Zegarki szwajcarskie: Polacy kupują na potęgę

123RF
Choć eksport czasomierzy ze Szwajcarii spada, w Polsce branża nie widzi oznak spowolnienia. Marki luksusowe rosną nawet w tempie dwucyfrowym.

Zegarek dobrej marki to od lat jeden z symboli pozycji społecznej i prestiżu, dlatego wiele osób chętnie inwestuje w tego rodzaju produkty. Na podstawie danych o imporcie i poziomie marży detalistów można szacować, że wartość tego rynku w Polsce sięga już 800 mln zł rocznie i systematycznie rośnie.

Luksus w cenie

Przedstawiciele marki TAG Heuer z koncernu LVMH mówią o dwucyfrowym wzroście swojej sprzedaży do salonów – zarówno pod względem wartości, jak i liczby zegarków. Firma podkreśla, że coraz lepsze perspektywy widać dla modeli z najwyższej półki. – W Polsce sprzedało się kilka najdroższych modeli, m.in. dwa modele TAG Heuer Monaco V4 za ok. 100 tys. franków każdy oraz trzy modele TAG Heuer Mikrograph za ok. 100 tys. zł każdy – mówi Bartłomiej Szumilas, menedżer marki TAG Heuer w Polsce.

– W naszych salonach kategoria zegarków notuje wzrost sprzedaży nieprzerwanie od dziewięciu lat. W ostatnich trzech latach przyrosty te są kilkudziesięcioprocentowe i nie wynika to jedynie z rozwoju sieci – mówi Radosław Jakociuk, prezes biżuteryjnej firmy W.Kruk. – Wzrost ten widoczny jest w sprzedaży zegarków z różnych segmentów, a najbardziej w segmencie premium – dodaje. W.Kruk sprzedaje wiele marek, np. z grupy Swatch, jest też polskim dystrybutorem firmy Rolex. Na ten sezon zaplanowane jest uruchomienie dwóch butików tej marki w Polsce.

– Na wybrane modele klienci gotowi są czekać miesiącami, ponieważ zgodnie z polityką firmy Rolex sam ustala poziom dostaw, niezależnie od rosnącego popytu – mówi Radosław Jakociuk. – Nawet na najwyższej półce także widzimy duży potencjał do rozwoju i spodziewamy się zakończyć rok kolejnym kilkudziesięcioprocentowym wzrostem – dodaje.

Inne marki również zauważają pozytywne trendy na rynku. – Sprzedaż zegarków w segmencie premium i luksusowym utrzymuje się na podobnym poziomie jak w ubiegłym roku, natomiast marki dostępne cenowo notują szybszy wzrost sprzedaży – mówi Helena Palej, rzecznik Apartu.

Firma ta obok dystrybucji marek Vacheron Constantin, A. Lange & Sohne i Jaeger LeCoultre jest właścicielem szwajcarskiej marki Albert Riele. Obecna jest ona w salonach Apartu oraz eksportowana do wielu krajów, nie tylko europejskich. Firma nie ma w planach zwiększenia liczby oferowanych brandów. – Na razie zostajemy przy obecnych już u nas markach zegarków, których oferujemy ponad 20 – dodaje Helena Palej.

TAG Heuer również stawia na stabilną liczbę sprzedawców, więc liczba salonów oferujących markę w Polsce jest stała. – Dystrybutor zamyka sklepy w gorszych lokalizacjach, a w ich miejsce otwiera nowe w bardziej obiecujących – dodaje Bartłomiej Szumilas.

Eksport spada

Choć w Polsce z wyników sprzedaży wszyscy są zadowoleni, to szwajcarscy producenci nie są już w tak dobrych nastrojach. Z danych tamtejszego związku producentów wynika, że do końca września eksport zegarków był o ponad 10 proc. niższy niż w tym samym okresie 2015 r.

To kolejny rok z trendem spadkowym, najmocniej widocznym w Azji, z Chinami na czele. Hongkong był długo największym importerem zegarków ze Szwajcarii, teraz są nim Stany Zjednoczone.

– Wrzesień to 15. z rzędu miesiąc spadku eksportu – podaje organizacja.

Optymistycznie nastraja poprawiająca się sytuacja w Japonii oraz niektórych krajach europejskich, ale jeśli Chińczycy nie będą kupować tyle, ile wcześniej, rynek nie wróci do równowagi.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA