fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Zbliżenie świata nauki pod parasolem Jedwabnego Szlaku

W projekt zaangażowało się 13 uczelni z państw naszego regionu Europy. Będą współpracować z chińskimi instytucjami naukowymi.
Rzeczpospolita, Robert Gardziński Robert Gardziński
Uczelnie Europy Środkowo-Wschodniej tworzą platformę współpracy z odpowiednikami z Chin. Będą wspólnie realizować projekty badawcze, organizować konferencje, prowadzić wymianę studentów i publikować efekty swojej pracy.
Materiał powstał we współpracy z firmą Huawei
Inicjatorem projektu jest Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu, który powołał platformę współpracy międzyuczelnianej. Projekt podpisało 13 uniwersytetów regionu. Zaangażowane podmioty będą wspólnie realizować projekty badawcze w różnych dziedzinach, takich jak: ekonomia, zarządzanie, medycyna, towaroznawstwo, budownictwo, geologia, elektromechanika, teleinformatyka, biologia, chemia, meteorologia, i w wielu innych. Ponadto projekt przewiduje współpracę przy organizacji warsztatów, seminariów, spotkań międzyinstytucjonalnych, wydarzeń o charakterze naukowym, a także publikację artykułów naukowych.

Naukowy pomost

Platformę powołano podczas konferencji „16+1 High-Level Academic Forum: Opportunities and Challenges of Belt and Road Initiative". – Jesteśmy świadomi tego, jak ważna jest nauka i edukacja. Bez wysoko wykwalifikowanych kadr nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy – mówił otwierający konferencję Stanisław Wang, przedstawiciel firmy Huawei, która była partnerem konferencji. Huawei mocno angażuje się w przedsięwzięcia naukowe w Polsce, współpracując z 12 ośrodkami akademickimi i kilkoma instytucjami naukowymi. – Chcemy być pomostem między instytucjami naukowymi i akademickimi z krajów członkowskich formuły 16+1 – mówił Wang. Partnerstwo 16+1 zostało zapoczątkowane w 2012 roku, podczas wizyty ówczesnego premiera Chin Wen Jiabao w Warszawie. Propozycja wyszła z Państwa Środka i ma na celu zbliżenie krajów regionu Europy Środkowej z Pekinem. To część szerokiego projektu Nowy Jedwabny Szlak, nazywanego też strategią „jednego pasa i jednej drogi". – To niezwykle cenna inicjatywa. Ostatnie trzy lata to już ogromne inwestycje infrastrukturalne, ale to dopiero początek – przekonywał Xu Jian, ambasador Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce. – Jak mówi się w Polsce: jedna jaskółka wiosny nie czyni. Ale jestem przekonany, że teraz projekt przyspieszy i wejdzie na zupełnie nowy poziom. Musimy więc wzmocnić współpracę, a dobrym jej fundamentem będzie wspólne zdobywanie wiedzy i dzielenie się nią – podkreślił Xu Jian.

Nowe otwarcie Chin

Według prof. Bogdana Góralczyka z Uniwersytetu Warszawskiego, chociaż mówi się, że Chiny w ostatnich dekadach przeżywały cud gospodarczy, to prawdziwy rozkwit drugiej gospodarki świata dopiero przed nami. – Chiny są w trakcie budowy swojej klasy średniej. Dzięki niej ma się zmienić model gospodarczy państwa – mówił naukowiec. – Już nie eksport, ale wewnętrzna konsumpcja, której dźwignią będzie właśnie klasa średnia, stanie się prawdziwym motorem wzrostu – dodaje. Jak podkreśla, aby dokonać tej przemiany, Chiny potrzebują partnerów, stąd koncepcja zbliżenia się z Zachodem poprzez inicjatywę Nowego Jedwabnego Szlaku. Obecnie więcej niż 50 proc. wszystkich chińskich projektów infrastrukturalnych to te pod parasolem strategii „jednego pasa i jednej drogi". – Chiny są gotowe wydać 3 biliony dol. na inwestycje w krajach, przez które przebiegać ma szlak, czyli państwach Azji Centralnej oraz Europy, ale nie tylko Wschodniej, lecz także Zachodniej. To będzie potężny impuls wzrostowy – prognozował Góralczyk. – Dodam, że plan Marshalla, czyli odbudowy powojennej Europy, byłby wart w dzisiejszych warunkach około 140 mld zł. Możemy być pewni, że Chińczycy nie poprzestaną na pociągach – zapewniał. Również zdaniem prof. Beaty Stępień z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu Szlak to inicjatywa, z której ogromu nawet nie zdajemy sobie sprawy. – Jest przytłaczający, bardzo dobrze zaplanowany i koordynowany – mówiła. – To nie tylko drogi, rurociągi czy elektrownie jądrowe, czyli szeroko pojęte inwestycje infrastrukturalne dające szanse wielu rejonom świata. Chiny przede wszystkim stawiają na pogłębienie relacji i wzajemne zrozumienie. Projekt może ustabilizować na wiele lat cały potężny obszar Eurazji – podkreślała Stępień.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA