Najczęściej zadawane pytanie w kontekście Brexitu: co dalej? Orłowski odpowiada spokojnie: – Zobaczymy. Nie wiemy do końca jak to się potoczy.
Niewiadomych jest więcej. – Nie wiemy jak bardzo kosztowny będzie Brexit; nie wiemy nawet czy WB wyjdzie ostatecznie z UE – wymienia Witold M. Orłowski. – Najprawdopodobniej tak będzie, ale 100 proc. pewności nie ma – dodaje.
Orłowski zauważa, że w Wielkiej Brytanii referenda nie są wiążące. – No chyba, że mentalnie dla polityków – mówi.
– Co zrobić, kiedy Szkocja zagłosowała inaczej, a Anglia inaczej – zastanawia się ekspert. – To może zniszczyć unię, która trwa od ponad 300 lat.
– Wielka Brytania będzie się pewnie starała negocjować jak najlepsze warunki relacji z UE – mówi Orłowski i dodaje: – pytanie, na ile kompetentni, rozsądni, i zdolni do racjonalnych układów będą ci, którzy przejmą w niej władze.
Witold Orłowski mówi w kontekście Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa: – tam widać chciejstwo. Są przekonani, że dostaną wszystko nie dając nic w zamian.
I dalej: – Im chyba bardziej podobała się kampania referendalna niż samo wyjście – uważa Orłowski. – Pokazuje to chociażby ta sytuacja, kiedy lider strony Brexitowej (Nigel Farage – przyp. autora) już około północy ogłosił, że niestety się nie udało. No cóż. Ale nie poddajemy się.
– Ci ludzie nie mają planu co dalej robić, jak negocjować – twierdzi Orłowski. – To wygląda tak jakby oni mówili: najpierw rozwalimy, później zastanowimy się co dalej. A tak właściwie to nawet nie wierzymy, że coś rozwalimy, po prostu sobie pohałasujemy.
Witold Orłowski, zapytany czy Brexit może być impulsem do reformowania Unii, reaguje: – To jest wstrząs. I zaraz kontynuuje: – Na razie możemy zaobserwować euro-poprawny optymizm („Co nas nie zabije, to nas wzmocni"). – Ale nie jest wcale powiedziane, że to nas nie zabije – zauważa.
– Z drugiej strony mówi się o zacieśnianiu relacji, ale w takim kierunku: 6 pierwotnych członków Unii, i kto chce w niej być niech zaakceptuje wspólne menu, a jak nie, to wracamy do pierwotnego planu.
Witold Orłowski zauważa jeszcze jeden aspekt tej sytuacji: – Nie da się ukryć, że Wielka Brytania i Brexit dodaje skrzydeł populistom. Ich zyski w drodze po władze mogą być ogromne.
– Dojście do władzy populistów w wielu krajach europejskich, to jest scenariusz, który zahacza o wielkie ryzyko kryzysu gospodarczego, społecznego – twierdzi ekspert PwC.
– Dla populistów temat jest nieważny – rozwija temat Witold Orłowski. – Ci z Wielkiej Brytanii wybrali akurat Brexit.
Na zakończenie gość postanowił podzielić się również swoimi rozważaniami na temat pozytywnych stron Brexitu: – Wstrząs doprowadzi do przemyśleń. Przemyśleń, że stabilność, dobrobyt i bezpieczeństwo mogą się kiedyś skończyć.
– Kiedy 10 lat temu prezes Kaczyński mówił o tym, że integracja w Unii Europejskiej powinna iść w innym kierunku, np. w militarnym, został wyśmiany – mówi Orłowski. – Dziś już się tak nie dzieje. Ludzie zaczynają więcej o tym myśleć, rozważać różne opcje.
– Ja mogę sobie wyobrazić taki nowy europejski stół, przy którym polski minister spraw zagranicznych może negocjować z francuskim ministrem i mówić: my chcemy... – mówi Witold Orłowski.
– Może to spowodować, że te drzwi, które dotychczas były zamknięte nagle się otworzą – podkreśla profesor Orłowski.