fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

#RZECZoBIZNESIE: Brexit: Witold M. Orłowski: Unia Europejska łatwiej zniesie gospodarkę bez Wielkiej Brytanii, niż Wielka Brytania bez Unii

Rzeczpospolita
Wiele zależy od warunków współpracy Brytanii z Unią – uważa Witold M. Orłowski, ekspert PwC i członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP. – Do tego stopnia, że WB praktycznie nadal może być członkiem UE z trochę mniejszym prawem głosu przy podejmowanych decyzjach.

Najczęściej zadawane pytanie w kontekście Brexitu: co dalej? Orłowski odpowiada spokojnie: – Zobaczymy. Nie wiemy do końca jak to się potoczy.

Niewiadomych jest więcej. – Nie wiemy jak bardzo kosztowny będzie Brexit; nie wiemy nawet czy WB wyjdzie ostatecznie z UE – wymienia Witold M. Orłowski. – Najprawdopodobniej tak będzie, ale 100 proc. pewności nie ma – dodaje.

Orłowski zauważa, że w Wielkiej Brytanii referenda nie są wiążące. – No chyba, że mentalnie dla polityków – mówi.

– Co zrobić, kiedy Szkocja zagłosowała inaczej, a Anglia inaczej – zastanawia się ekspert. – To może zniszczyć unię, która trwa od ponad 300 lat.

– Wielka Brytania będzie się pewnie starała negocjować jak najlepsze warunki relacji z UE – mówi Orłowski i dodaje: – pytanie, na ile kompetentni, rozsądni, i zdolni do racjonalnych układów będą ci, którzy przejmą w niej władze.

Witold Orłowski mówi w kontekście Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa: – tam widać chciejstwo. Są przekonani, że dostaną wszystko nie dając nic w zamian.

I dalej: – Im chyba bardziej podobała się kampania referendalna niż samo wyjście – uważa Orłowski. – Pokazuje to chociażby ta sytuacja, kiedy lider strony Brexitowej (Nigel Farage – przyp. autora) już około północy ogłosił, że niestety się nie udało. No cóż. Ale nie poddajemy się.

– Ci ludzie nie mają planu co dalej robić, jak negocjować – twierdzi Orłowski. – To wygląda tak jakby oni mówili: najpierw rozwalimy, później zastanowimy się co dalej. A tak właściwie to nawet nie wierzymy, że coś rozwalimy, po prostu sobie pohałasujemy.

Witold Orłowski, zapytany czy Brexit może być impulsem do reformowania Unii, reaguje: – To jest wstrząs. I zaraz kontynuuje: – Na razie możemy zaobserwować euro-poprawny optymizm („Co nas nie zabije, to nas wzmocni"). – Ale nie jest wcale powiedziane, że to nas nie zabije – zauważa.

– Z drugiej strony mówi się o zacieśnianiu relacji, ale w takim kierunku: 6 pierwotnych członków Unii, i kto chce w niej być niech zaakceptuje wspólne menu, a jak nie, to wracamy do pierwotnego planu.

Witold Orłowski zauważa jeszcze jeden aspekt tej sytuacji: – Nie da się ukryć, że Wielka Brytania i Brexit dodaje skrzydeł populistom. Ich zyski w drodze po władze mogą być ogromne.

– Dojście do władzy populistów w wielu krajach europejskich, to jest scenariusz, który zahacza o wielkie ryzyko kryzysu gospodarczego, społecznego – twierdzi ekspert PwC.

– Dla populistów temat jest nieważny – rozwija temat Witold Orłowski. – Ci z Wielkiej Brytanii wybrali akurat Brexit.

Na zakończenie gość postanowił podzielić się również swoimi rozważaniami na temat pozytywnych stron Brexitu: – Wstrząs doprowadzi do przemyśleń. Przemyśleń, że stabilność, dobrobyt i bezpieczeństwo mogą się kiedyś skończyć.

– Kiedy 10 lat temu prezes Kaczyński mówił o tym, że integracja w Unii Europejskiej powinna iść w innym kierunku, np. w militarnym, został wyśmiany – mówi Orłowski. – Dziś już się tak nie dzieje. Ludzie zaczynają więcej o tym myśleć, rozważać różne opcje.

– Ja mogę sobie wyobrazić taki nowy europejski stół, przy którym polski minister spraw zagranicznych może negocjować z francuskim ministrem i mówić: my chcemy... – mówi Witold Orłowski.

– Może to spowodować, że te drzwi, które dotychczas były zamknięte nagle się otworzą – podkreśla profesor Orłowski.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA