fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Chińczycy nie spieszą się do Rosji

Władimir Putin miał trudną misję w Pekinie
AFP
Władimir Putin zabiegał w Pekinie o inwestycje Państwa Środka. Konkurencja innych krajów była jednak mocna.

Zakończone w poniedziałek pierwsze chińskie forum „Jeden pas, jeden szlak" promujące projekt Nowego Jedwabnego Szlaku zgromadziło w stolicy Chin prezydentów i premierów z 29 państw.

Rosyjski prezydent Władimir Putin wezwał do utworzenia silnego partnerstwa azjatycko-europejskiego, które zwiąże gospodarczo oba kontynenty. Zdaniem Putina do większej integracji obu rynków potrzebny jest szybki i wygodny transport towarów, unifikacja norm i regulacji tak w przemyśle, jak i rolnictwie oraz wysokich technologiach.

Rosja chce też znoszenia ograniczeń i barier infrastrukturalnych, inwestycyjnych i tworzenia szybkich korytarzy transportowych. Wpisuje się w to chiński projekt Jedwabnego Szlaku. W 2015 r. Pekin utworzył Fundusz Jedwabnego Szlaku z budżetem 40 mld dol. oraz Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych z kapitałem 100 mld dol.

Przy realizacji projektu Pekin widzi Moskwę jako kluczowego partnera. Z kolei Kreml liczy na poważne chińskie inwestycje na terenach Dalekiego Wschodu i Syberii.

Jak na razie chińscy inwestorzy nie garną się, by topić pieniądze w syberyjskie bezgraniczne błota. Do tej pory zainwestowali w dwa projekty surowcowe: wykupili 9,9 proc. akcji budowanego przez Novatek na półwyspie jamalskim zakładu skraplania gazu Jamal LNG oraz 10 proc. energetycznego holdingu Sibur.

Rosyjscy eksperci podkreślają pragmatyzm Chińczyków, którzy nie zamierzają prowadzić w Rosji działalności charytatywnej. – Strona rosyjska musi się bardziej starać o chińskich inwestorów. Sytuacja w chińskiej gospodarce będzie sprzyjać ostrzejszej ocenie i selekcji komercyjnych projektów za granicą – podkreśla Igor Denisow z Centrum Problemów Azji Moskiewskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych dla gazety „RBK".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA