fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

#RZECZoBIZNESIE: Wojciech Kostrzewa: Polska ustabilizuje strefę euro

tv.rp.pl
Niemcy i Francja będą zabiegały o to, żeby Polska była w strefie euro, bo jest postrzegana jako element stabilizujący – mówi Wojciech Kostrzewa, prezes grupy ITI, wiceprezes zarządu Polskiej Rady Biznesu, gość programu Marcina Piaseckiego.

Polskie firmy coraz chętniej wychodzą za granicę.

- Jest to proces naturalny. Przez 27 lat polski prywatny biznes okrzepł, zdobył silną pozycję na rynku krajowym i teraz szuka nowych możliwości ekspansji – tłumaczył gość.

Kostrzewa zaznaczył, że w ostatnich 5 latach widać trend w kierunku wychodzenia poza granice kraju. - W wielu firmach jest moment kiedy stery zaczyna przejmować kolejna generacja i ludzie, którzy są wykształceni w europejskiej Polsce. Korzystają ze wszystkich możliwości jakie daje nam Europa od czasu przystąpienia do Unii Europejskiej – mówił.

Gość ocenił czy polska firma może stać się międzynarodowych czempionem.

- Mamy przykłady i branże, które są polską specjalnością. Myślę w tej chwili o grach wideo. Mamy CD Projekt czy Techland. Talenty polskich informatyków wydają się przekładać na produkty absolutnie globalne – stwierdził.

- Mamy też wiele firm, które nie są zauważalne bo działają na rynku b2b – dodał.

 

 

Przyjęcie euro

Kostrzewa zaznaczył, że dyskusja o euro ma wymiar polityczny i monetarny. - Skupię się na pierwszym aspekcie – stwierdził.

- Widać bardzo wyraźnie, że po pokonaniu największych kłopotów, kryzysu strefy euro, jest gotowość Francji i Niemiec do przyspieszenia procesu integracji. Europa dwóch prędkości już jest. Wszystko na to wskazuje, że strefa euro stanie się centrum europejskim, gdzie będą podejmowane najważniejsze decyzje. Polska zasłużyła na to, aby być w centrum, a nie na peryferiach. Żeby być w centrum trzeba złożyć jasną deklarację, że do strefy euro kiedyś wejdziemy – tłumaczył.

- Nie chodzi o to, żeby wchodzić za 2-3 lata. Jeszcze nie jesteśmy do tego gotowi. Deklaracje złożenia członkostwa w strefie euro w ciągu 3 lat z perspektywą wejścia do 2025-27 r. jest możliwa. To będzie dyscyplinowało politykę gospodarczą w Polsce i działania polskich przedsiębiorstw – dodał.

Kostrzewa podkreślił, że w interesie polskich przedsiębiorców, społeczeństwa i polityki jest abyśmy w strefie euro zajęli należne nam miejsce. - Niemcy i Francja będą zabiegały o to, żeby Polska była w środku, bo jest postrzegana jako element stabilizujący – wyjaśnił.

Zaznaczył, że jedynym poważnym argumentem przeciw jest to, że własna waluta daje możliwość elastycznego reagowania w sytuacji kryzysowej.

- Nna dłuższą metę własna waluta, kraju średniej wielkości, który nie jest w strefie euro, staje się wymarzonym celem dla spekulantów. Cokolwiek dzieje się na świecie, odbija się to na polskiej walucie. Czy chcemy, czy nie jesteśmy wrzucani do koszyka krajów rozwijających się – tłumaczył.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA