fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Włosi odrzucili w niedzielę w referendum projekt zmian w ustawie zasadniczej

Matteo Renzi poda się do dymisji
AFP
W reakcji na wynik referendum we Włoszech euro osłabło do 1,0505 dol. na rynkach azjatyckich. To najniższa wartość euro wobec dolara od prawie 2 lat - informuje Reuters

Spadek wartości euro wobec dolara był największy od czerwca. Europejska waluta taniała nawet o 2,1 proc. wobec japońskiego jena.

Dymisja premiera Renziego po nieudanym referendum może osłabić włoską gospodarkę, wzmocnić ruchy populistyczne a nawet doprowadzić do wyjścia tego kraju ze strefy euro - prognozują analitycy.

Rynek spekuluje, że pomocną dłoń może do Włoch wyciągnąć Europejski Bank Centralny, przedłużając program zakupów obligacji w ramach ilościowego luzowania polityki pieniężnej.

Euro w stosunku do dolara było dziś najsłabsze od 20 miesięcy.

Od rana traci też polska waluta. Po godzinie 7 euro kosztowało 4,48 zł. Za franka szwajcarskiego trzeba było zapłacić 4,18 zł. Za jednego dolara 4,24 zł. Funt kosztował niemal 5,39 zł.

 

Zachodnie giełdy rozpoczynają tydzień od wzrostów

Zachodnie giełdy rozpoczynają nowy tydzień, o dziwo, od wzrostów.

Niemiecki DAX zyskał 1,5 proc., mediolański FTSE MIB rósł rano o 0,5 proc.

Na giełdach w Europie mocno tracą natomiast włoskie banki. UniCredit spada o 3,6 proc. Pop.Milano na minusie o 6 proc., a Banco Popolare zniżkuje o 5,9 proc.

Strefa euro i KE uspokajają po włoskim referendum

Ministrowie finansów państw strefy euro starali się uspokajać w poniedziałek nastroje po przegranym przez premiera Włoch referendum konstytucyjnym w tym kraju. KE podkreśliła, że euroland jest wystarczająco silny, by przetrwać wszelkiego rodzaju szoki.

"Jestem pewien, że włoskie władze mają możliwości, aby stawić czoło tej sytuacji. Włochy to silny, niezawodny kraj" - powiedział dziennikarzom unijny komisarz ds. gospodarczych i finansowych Pierre Moscovici.

"Nie ma podstaw do kryzysu w strefie euro" - podkreślił minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble. W podobnym tonie wypowiadał się jego francuski odpowiednik Michel Sapin, który zaznaczył, że Włochy to solidny kraj.

 

Włosi powiedzieli "nie"

Włosi odrzucili w niedzielę w referendum konstytucyjnym projekt zmian w ustawie zasadniczej autorstwa rządu Matteo Renziego.

Według sondaży exit poll dla kilku stacji telewizyjnych zmiany w konstytucji, proponowane przez rząd Renziego, odrzuciło około 60 procent Włochów, a poparło ok. 40 procent.

Ustawa przyjęta w kwietniu z inicjatywy rządu Matteo Renziego przewidywała zmiany w 47 artykułach konstytucji. Dotyczyła przede wszystkim zniesienia tzw. doskonałej dwuizbowości, czyli jednakowych uprawnień Senatu i Izby Deputowanych.

Licząca obecnie 315 mandatów izba wyższa stałaby się faktycznie radą regionów, w której zasiadałoby 95 ich przedstawicieli, w tym 21 burmistrzów miast, a także pięciu senatorów mianowanych przez prezydenta na 7 lat. Senat straciłby część uprawnień, na przykład prawo do głosowania nad wotum zaufania dla rządu.

Ponadto rząd chciał obciąć koszty życia politycznego, zlikwidować Krajową Radę Ekonomii i Pracy, wprowadzić nowy podział kompetencji między państwem a regionami oraz zlikwidować prowincje jako jednostki podziału administracyjnego.

Frekwencja w referendum wyniosła ponad 68 procent - podają włoskie media.

Premier Włoch Matteo Renzi ogłosił, że podaje się do dymisji i złoży ją w poniedziałek na ręce prezydenta Sergio Mattarelli.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA