fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

#RZECZoEKONOMII: Na wysyp nowych dróg musimy jeszcze poczekać

Rzeczpospolita
Dzisiejszy program #RZECZoEKONOMII prowadził Marcin Piasecki. Jego gośćmi byli dziennikarze "Rzeczpospolitej": Anna Cieślak-Wróblewska i Adam Woźniak oraz Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

Rodzina 500+ poprawi konsumpcję

- To najkosztowniejszy program rządowy w ostatnim ćwierćwieczu – mówi Anna Cieślak-Wróblewska. W tym roku rządowi się poszczęściło, wykorzysta przychody z aukcji LTD oraz zysków NBP.

Największym wyzwaniem jest znalezienie finansowania w przyszłym roku. Na razie pewny jest tylko podatek bankowy. Rząd chce też uszczelnić system podatkowy. Jeśli się to nie uda to rząd będzie musiał podnieść inne podatki, np. VAT, ewentualnie podnieść deficyt budżetowy. To jednak niesie ze sobą różne zagrożenia, m.in. konflikt z Komisją Europejską.

Program 500+ poprawi sytuacje polskiej gospodarki, poprzez zwiększenie konsumpcji. - Ale to będzie tylko w tym roku - podkreśla Anna Cieślak Wróblewska.

Czy program pomoże w zwiększeniu dzietności? Rząd przekonuje, że tak, ale nie we wszystkich krajach podobne programy zadziałały. We Francji faktycznie sprawił, że rodzi się więcej dzieci, natomiast w Niemczech  nie zadziałał - podkreśla Anna Cieślak-Wróblewska.

Na wysyp nowych dróg musimy poczekać

- W tym roku nie będzie oddanych zbyt wielu nowych dróg - mówi Adam Wożniak. na większy wysyp musimy poczekać na 2017 rok. W latach 2018-2019 oddawanych do eksploatacji będzie jeszcze więcej dróg, m.in. obwodnica Warszawy i szereg innych odcinków dróg i autostrad.

W realizacji jest 1200 km tras szybkiego ruchu. Wielką niewiadomą jest finansowanie całego programu budowy nowych dróg. Program przygotowany przez poprzedni rząd opiewa na 107 mld, ale nowy rząd twierdzi, ze chodzi o nawet 200 mld złotych. Nie do końca wiadomo jak jest faktycznie, ale prawdopodobnie w programie brakuje około 90 mld złotych - podkreśla Adam Woźniak.

Żeby obniżyć koszty budowy dróg rząd che ujednolicić pewne rzeczy, na przykład wszędzie budować mosty według tego samego projektu.

Problemem są też często protesty samorządów, które zamiast autostrad wolą drogi ekspresowe.

Dlaczego ratować tylko frankowiczów

- Polskim bankom jest ciężko, ale jakoś sobie radzimy - mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezesem Związku Banków Polskich, dodając, że na polskie banki w bardo krótkim czasie nałożono nowe obowiązki i obciążenia z którymi banki muszą sobie poradzić. Teraz polskie banki czeka nowy podatek - podatek bankowy.

Banki uciekają w plany naprawcze by uniknąć podatku bankowego. - Dla żadnego banku nie jest honorem ani satysfakcją, że jest w programie naprawczym - podkreśla prezes ZBP, podkreślając, że bank przede wszystkim ma chronić depozyty klientów i zwiększać depozyty wewnętrzne a programy naprawcze im w tym pomagają. To nie ucieczka od podatku, ale absolutna konieczność dla wielu instytucji finansowych.

Dlaczego ratować tylko frankowiczów? Ze spłacaniem kredytów mieszkaniowych mają częściej właściciele złotowych kredytów. Kredyty frankowe udzielane były osobom mającym nieco wyższe zarobki - podkreślił prezes ZBP. Na pomoc zasługują wszyscy kredytobiorcy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji.

 

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA