fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka Obiegu Zamkniętego

Całościowa edukacja społeczeństwa

Gospodarka o obiegu zamkniętym w Polsce
Rzeczpospolita
Goście ostatniej debaty z cyklu „Gospodarka o obiegu zamkniętym w Polsce. Korzyści dla firm, gospodarki, społeczeństwa i środowiska" zastanawiali się, w jaki sposób zmienić postrzeganie śmieci jako bezużytecznego odpadu oraz w jaki sposób zachęcić społeczeństwo do proekologicznych nawyków.

Część pierwsza debaty

 

Część druga debaty

 

W czwartej debacie zastanowimy się nad przekazem komunikacyjnym do społeczeństwa, ale i biznesu. Na świecie mamy ograniczone i kurczące się zasoby surowców, z drugiej strony przyrasta odpadów – tylko ponowne wykorzystanie produktów może uchronić nas przed katastrofą ekologiczną.

  • Mimo zwiększonej zasobności materialnej społeczeństwa – co objawia się postawą „nie muszę oszczędzać bo stać mnie na towary lepsze” należy wytworzyć modę na eko
  • Przekaz powinien koncentrować się na tym, że produkt z odzysku jest trendy, na topie i tańszy niż podobny wykonany z surowca jeszcze nieprzetworzonego
  • Edukacja nie powinna dotyczyć tylko dzieci, ale kampania społeczna powinna być szeroka
  • Ponowne wykorzystanie produktów powinno być nagradzane – jakie stworzyć zachęty prawo/podatkowe?

 

Łukasz Sosnowski, sekretarz zespołu do spraw gospodarki o obiegu zamkniętym zdradził, że Ministerstwo Rozwoju aktualnie przygotowuje wiele narzędzi przydatnych do wdrożenia circular economy w Polsce. Sekretarz skupił swoją wypowiedź na mapie drogowej gospodarki obiegu zamkniętego. Aktualnie dokument jest w końcowej fazie przygotowań.

– Ten projekt zawiera w sobie element podnoszenia świadomości i edukacji, promocji, a także dobrych wzorców zarówno w obszarze produkcji, jak i konsumpcji. Gospodarka o obiegu zamkniętym dotyczy wszystkich etapów cyklu życia produktu, nawiązując do zachowań konsumenta i przedsiębiorcy. Działania w celu podnoszenia świadomości muszą być adresowane do konkretnych odbiorców. Taki jest zatem cel naszej mapy drogowej. Będziemy promować kampanie skierowane do dzieci i dorosłych, ponieważ temat obiegu zamkniętego powinien pojawić się w świadomości dzieci już na etapie nauki w szkole – mówi.

Jego zdaniem powinniśmy wiedzieć, w jaki sposób postępować z odpadami we własnym domu, aby nasze wzorce konsumpcji były bardziej zrównoważone. – Powinniśmy konsumować surowce w sposób bardziej wydajny, a to jest zagadnienie znajdujące się na styku konsumenta i przedsiębiorcy. Chcemy edukować studentów, aby w swoich przyszłych działaniach realizowali założenia związane ze zrównoważonym rozwojem i gospodarką o obiegu zamkniętym. Dochodzimy do ważnej kwestii, czyli podnoszenia świadomości nie tylko wśród konsumentów, ale także przedsiębiorców. Wszyscy jesteśmy zdania, że gospodarka o obiegu zamkniętym powinna być opłacalna dla przemysłu – mówi Sosnowski. Przedstawiciel resortu rozwoju uważa, że przedsiębiorcy potrzebują kompleksowej wiedzy na temat obiegu zamkniętego, aby przestawić produkcję na właściwe tory. – Będzie to skutkowało wydajnym zarządzaniem surowcami w procesach produkcyjnych, natomiast produkty nie będą oddziaływały negatywnie na środowisko. To jest ten drugi element edukacyjny – powiedział Sosnowski.

Pieniądze leżą w śmietnikach

Grzegorz Ostrzołek, wiceprezes zarządu Krakowskiego Holdingu Komunalnego, stwierdził, że gospodarka odpadami komunalnymi w Krakowie jest jednym z najlepszych przykładów gospodarki w obiegu zamkniętym. Gmina Kraków jest właścicielem kilku przedsiębiorstw działających na rzecz mieszkańców.

– Te przedsiębiorstwa tworzą gospodarkę o zamkniętym obiegu, są nimi: Krakowski Holding Komunalny, Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, wodociągi i komunikacja. Wyobraźmy sobie, że rodzina produkuje rocznie ponad tonę odpadów i te odpady są zagospodarowane przez rzeczone przedsiębiorstwa komunalne w celu odzysku materiałowego i energetycznego. Wybudowaliśmy największą spalarnię odpadów w Polsce. Odpady wytwarzane przez mieszkańców, które nie są zdatne do ponownego spożytkowania, przetwarzamy na energię elektryczną i cieplną, która zasila system energetyczny i ciepłowniczy należący do miasta, czyli do mieszkańców Krakowa. Z odpadów oprócz odzyskanego surowca z recyklingu materiałowego zasilamy mieszkańców w ciepło. Również produkujemy prąd w ilości odpowiadającej zapotrzebowaniu całej miejskiej komunikacji i systemu tramwajowego, a także oświetleniu całej przestrzeni publicznej w mieście. Odzyskanie energii przekłada się na obniżenie kosztów życia krakowian – powiedział Ostrzołek.

Jego zdaniem Kraków nie tylko dostarcza mieszkańcom energię, ale też obniża koszty systemu gospodarki odpadami dzięki temu, że tworzy źródła przychodów. Można stwierdzić, że żarówkę, którą zapala mieszkaniec w domu, zasila energia pozyskana z odpadów, jakie sam wyprodukował – stwierdził.

– Według mnie to bardzo dobry przykład obiegu zamkniętego gospodarki w aglomeracjach miejskich. Powszechnie mówi się o spalaniu odpadów jako zjawisku negatywnym. Odzysk energetyczny jest istotny w erze poszukiwania surowców energetycznych, kiedy chcemy zastąpić źródła konwencjonalne innymi. W tym świecie mamy odpady, które będą funkcjonowały, dopóki istnieje cywilizacja. Te odpady są jednocześnie bardzo dużym źródłem energii elektrycznej. Tonie węgla odpowiadają 2–3 tony odpadów komunalnych. Nie jest tak, że odpady jednorazowo przetworzone na energię znikają. Ta energia służy do wytworzenia wielu innych produktów, z których również będziemy w stanie wytworzyć energię. Zgodnie z zasadą zachowania energii także ją można wielokrotnie odzyskiwać, nawet częściej niż na etapie recyklingu materiałowego. To też należy brać od uwagę – powiedział Ostrzołek.

Wiceprezes Krakowskiego Holdingu Komunalnego wspomniał o „ścieżce edukacyjnej" funkcjonującej przy zakładzie termicznego przekształcania odpadów w Krakowie. Projekt obejmuje panele dyskusyjne z udziałem mieszkańców miasta, w tym również dzieci w wieku szkolnym, studentów i stowarzyszeń inżynierów.

– Prowadzimy bardzo szeroko zakrojoną działalność edukacyjną w zakresie odzysku energetycznego i materiałowego. Bardzo ważne jest uczenie ludzi od najmłodszych lat odpowiedzialności. Mówimy o modzie na recykling i byciu eko. Moda przemija, natomiast poczucie wartości i odpowiedzialności za środowisko, za współmieszkańców to jest coś trwalszego od trendów. Odpowiedzialność za środowisko uważam za jedną z kluczowych rzeczy w edukacji i wychowaniu. W procesie recyklingu pozostają duże ilości odpadów, które nie nadają się do ponownego wykorzystania. Dotyczy to zabrudzonej makulatury, rzeczy wielokrotnie przetworzonych, których nie można ponownie wykorzystać. Metal, papier i szkło stanowią 50 procent odpadów komunalnych, do ponownego przetworzenia udaje się przekazać mniej więcej połowę. Ten poziom można zwiększyć, ale pozostaje cała reszta. Odzysk energetyczny jest kluczowy w systemie gospodarki odpadami. Całej działalności gospodarczej powinien towarzyszyć rachunek ekonomiczny. Należy zwrócić uwagę, aby być racjonalnym w tych działaniach – powiedział Ostrzołek.

Opłacalnośc w recyklingu

Wiceprezes dodał również, że jest pewnego rodzaju bariera w opłacalności recyklingu. Należy się zastanowić, czy w danym momencie koniunktur gospodarczych bardziej opłaca się odzysk energetyczny czy materiałowy. Wskazał, że w tym przypadku należy kierować się zasadą racjonalności oraz pamiętać o rachunku ekonomicznym, inaczej ani społeczeństwo, ani gospodarka takiego recyklingu nie przyjmą – stwierdził.

Zdaniem Marii Andrzejewskiej, dyrektor Centrum UNEP/GRID Warszawa, Organizacja Narodów Zjednoczonych została zbudowana w oparciu o przesłania zrównoważonego rozwoju. UNEP, czyli Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych, dedykowany jest sprawom ochrony środowiska, racjonalnego zarządzania środowiskiem.

– Środowisko, ekonomia i społeczeństwo to trzy filary zrównoważonego rozwoju. Jest kilka punktów widzenia: z jednej strony mamy perspektywę instytucji zarządzania krajem, która steruje i narzuca pewne procesy, z drugiej strony mamy przedsiębiorcę, który obserwuje to ze swojej perspektywy i bazuje na rachunku ekonomicznym. Dla ONZ ważne są zasoby, szczególnie umykające zasoby naturalne. Obecnie na świecie żyje ponad 6 miliardów ludzi, w 2050 roku ma być przeszło 9 miliardów. Efektem jest wzrost konsumpcjonizmu i zapotrzebowania na nowe produkty, dlatego obrastamy w ogromną ilość produktów, których czasami nie potrzebujemy. To jest woda na młyn producentów. Oni natomiast produkują coraz więcej przedmiotów tańszych, przystępnych cenowo. Nikt się nie zastanawia, w jaki sposób wykorzystać lub naprawić zużyty lub zniszczony przedmiot, jak wydłubać cenne pierwiastki z rozbitego telefonu. Łatwiej i taniej kupić nowy sprzęt – powiedziała Andrzejewska.

Absurdy legislacji

Paweł Łapiński, wiceprezes Grupy Azoty, nie pozostawił złudzeń stwierdzeniem, że działania proekologiczne muszą być opłacalne w układzie komercyjnym z perspektywy dostawców, odbiorców i firmy, ponieważ przedsiębiorstwa nie działają w enklawach.

– W każdej sferze biznesowej, w jakiej obracają się polscy przedsiębiorcy, ceny regulowane są przez sprzedaż i popyt. Musimy poszukać rozwiązań opłacalnych, które przyczynią się do wytworzenia lepszej jakości produktu, który następnie przyczyni się do zwiększenia na niego popytu, a także efektywności na etapie produkcji. Proszę zwrócić uwagę na dobre efekty programu ETS – między innymi bardziej czyste środowisko, gleby i wody nie są zakwaszone. Program spowodował transfer przemysłu w inne rejony świata. Warto się zastanowić, na jakim jesteśmy obecnie etapie. Mamy wysokie normy odpylania i redukcji zanieczyszczeń – stwierdził.

Jego zdaniem mamy również wysoką świadomość środowiskową, a także ogromną wiedzę na temat odzyskiwania energii. – Przytoczę sprawę dosyć głośnej w Europie ustawy nawozowej, gdzie na skutek nie do końca przemyślanego pomysłu próbowano wyeliminować odpady z produkcji różnych substancji chemicznych. Uznano, że odpady nie mogą być używane jako nawozy, co rozrywa łańcuch obiegu zamkniętego. Dzisiaj mamy kilka produktów, które po przetworzeniu wykorzystujemy jako nawóz. Przykładowo siarka pochodząca z kominów jest świetnym elementem nadającym się jako dodatek do nawozów – powiedział Łapiński.

Redaktor Michał Niewiadomski w nawiązaniu do ekonomicznej fazy produkcji zapytał o sposoby na poprawę wydajności na liniach produkcyjnych firm. Paweł Łapiński wskazał, że sztab osób wyszukuje sposoby na wdrażanie ekologicznych rozwiązań w przedsiębiorstwach.

– Myślimy tu o kilku sferach: poprawienie wydajności i próba wyłuskania z surowca więcej niż dzisiaj, to również próba pozyskania więcej korzyści z odpadów. Cokolwiek wyprodukujemy, musimy w to zainwestować. Jest wiele takich działań w Grupie Azoty, gdzie wydatek inwestycyjny się zwraca. Pozyskiwanie odpadów może być świetnym biznesem, jak i tworzenie obiegu zamkniętego – odpowiedział Łapiński.

Edukacja po trzykroć

Edyta Urbaniak-Konik, dyrektor marketingu i komunikacji SUEZ Polska, zauważyła problem niskiej świadomości ekologicznej wśród młodzieży.

– Dzieci nie wiedzą, jak segregować odpady, młodzież nie jest wyedukowana. Dzieci są silnymi edukatorami w domu, nie tylko uczą nas segregacji, ale również wymuszają właściwe zachowania wśród domowników. Gdybym była w posiadaniu 2,5 miliona złotych budżetu, przeznaczyłabym 2 miliony na edukację dzieci, a pół miliona na resztę spraw. Chciałabym opowiedzieć o pionierskim projekcie SUEZ, Procter & Gamble oraz firmy TerraCycle. Z tworzyw sztucznych wyrzucanych do oceanów i mórz odzyskujemy i recyklujemy polietylen, następnie odzyskane odpady kierowane są do produkcji butelek. Pół miliarda produkowanych butelek szamponów Procter & Gamble w 2018 roku będzie wytworzonych z 25 procent tego rodzaju odpadów. Jest to pewien symbol zmiany czasów – mówiła.

Jej zdaniem spalarnie są elementem naszego systemu, a 144 składowiska istniejące w Polsce kreują system, w którym musimy się odnaleźć. – SUEZ Polska trzyma się zasady, że konsument musi chcieć coś zrobić, a producent musi widzieć biznes w odzyskiwaniu surowców. Współdzielenie, na przykład sparing rowerów, to doskonała idea, którą powinno się zarażać nowe pokolenia. Młodzi ludzie urodzeni po 2000 roku, czyli pokolenie milenialsów, potencjalnie będą mieli do czynienia z problemem odpadów za 50 lat. Podobno będzie duża migracja ludzi w poszukiwaniu czystej wody. Podobno w 2050 roku będzie w oceanach więcej tworzyw sztucznych niż ryb. To wszystko sprowadza się do tego, czy zaczniemy działań dzisiaj. Choć nasze działania mogą wydawać się kroplą w morzu biznesu, powinniśmy się starać, aby były godne do zaangażowania – mówiła przedstawicielka SUEZ Polska.

Gospodarka jest konsekwencją miliona decyzji podejmowanych każdego dnia. Podejmuje ją codziennie konsument, jak również przedsiębiorcy. Julia Patorska, lider zespołu ds. analiz ekonomicznych Deloitte, zdecydowanie opowiedziała się za podnoszeniem świadomości ekologicznej oraz potrzebą dostępu do prawdziwych informacji.

- Edukacja edukacją, ale świadomość i dostęp do informacji kierują nami w podejmowanych decyzjach. Nie żyjemy w idealnym świecie, nie wszyscy mają pełen dostęp do informacji lub – niestety – mają dostęp do błędnej. Zaczęłabym od pracy nad świadomością na wszystkich poziomach społeczno-biznesowych i od podejmowania decyzji na podstawie świadomej analizy. Inaczej decyzje podejmuje konsument, inaczej decyzje podejmowane są w przedsiębiorstwach – mówiła.

Efektywna zbiórka odpadów

Jej zdaniem przedsiębiorca działa przede wszystkim dla zysku. – Nawet jeśli oczekujemy od niego odpowiedzialności, to zysk będzie na pierwszym miejscu i nie możemy przedsiębiorcy tego zarzucać. We współpracy z Ministerstwem Środowiska pracujemy nad efektywnością systemów zbierania odpadów w Polsce. Mamy tych systemów bardzo dużo, w zasadzie tyle, ile gmin. Każda gmina decyduje o ilości i kolorze pojemników oraz o częstotliwości wywozu odpadów. Analiza systemów wykazała, że nie ma idealnego systemu, a z szeregu analiz wyszedł wyraz wolny. Czym jest ten wyraz wolny? Moim zdaniem, jest to świadomość, czyli liczba, której nie sposób określić ilością i kolorem pojemników czy częstotliwością odbierania odpadów – mówiła Patorska.

Przedstawicielka Deloitte stwierdziła, że nie jest to także zasługa systemu RIPOK, czyli Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. – Edukacja i podnoszenie świadomości konsumenta powinny determinować zmiany u przedsiębiorców. Branże podlegają mocnym regulacjom, należy zawierać wiele informacji na produkcie. To informowanie powoduje, że mamy gigantyczne ulotki w opakowaniu zawierającym dwie tabletki. Musimy myśleć o tym kompleksowo także w kwestii opakowań żywności. Chcemy redukować ilość opakowań, które według danych stanowią 85 procent strumienia surowców w Polsce – powiedziała Patorska. Jak dodała, opakowania to temat, którym należy się natychmiast zająć. – Konsument powinien mieć możliwość wpłynięcia na zachowanie przedsiębiorcy. Ponadto potrzebny jest regulator promujący dobre zachowania i karcący za złe – mówiła.

Julia Patorska, lider zespołu ds. analiz ekonomicznych Deloitte

Myślę, że sukcesem w Polsce byłoby zwarcie sił i skoordynowanie edukacji. Mamy szereg obowiązków funkcjonujących na poziomie gmin, które są realizowane przez przedsiębiorstwa zajmujące się gospodarką komunalną. Wydaje mi się, że tych mechanizmów jest wiele, lecz nie mają siły rażenia. Czasem reklamy telewizyjne i internetowe potrafią przemawiać do dzieci, które potrafią bez zająknięcia powtarzać utarte slogany. Może zamiast reklam w telewizji powinny być kampanie kierowane do mniej świadomej części społeczeństwa? Trzeba podjąć próbę zjednoczenia sił i na wyższym poziomie szerzyć wiedzę na temat obiegu zamkniętego gospodarki.

Edyta Urbaniak-Konik, dyrektor marketingu i komunikacji SUEZ Polska

Od ludzi wymagana jest coraz większa automatyzacja, a od robotów coraz większy humanizm. Z tym będziemy musieli się mierzyć. Zakupy e-commerce moglibyśmy wykorzystywać jako dobry system zbiórki odpadów. Kupując w sklepie wirtualnym, możemy uzyskać box na opakowanie dla tego produktu. Siła internetu, grup i portali społecznościowych jest nie do przecenienia. Konsument jest dzisiaj niespójny. Ciężko jest dzisiaj adresować kampanie informacyjne. Lepszą segmentacją jest dedykowanie jednej kampanii dzieciom, drugiej dorosłym. Jako konsument musimy chcieć coś zrobić, jako przedsiębiorca musimy zmienić biznes, a państwo musi nas wspierać.

Paweł Łapiński, wiceprezes zarządu Grupy Azoty

Myślę, że ogromną siłą jest edukacja. Typowy konsument w krajach wysoko rozwiniętych kupuje produkty i 50 procent tych rzeczy nigdy nie użyje lub użyje kilkakrotnie. Ograniczenie kupna takich przedmiotów o 20 procent już pokaże ogromne efekty. Z perspektywy biznesu potrzebne są zachęty, człowiek lepiej działa, gdy widzi korzyści. Firmy mogą się rozwijać dzięki zyskowi, również w kierunkach inwestycyjnych, a dzięki tym środkom można stosować rozwiązania proekologiczne, budować układy zamknięte. Dzięki zyskom firma może przetrwać, a pracując tylko dla idei, każdy biznes po pewnym czasie splajtuje.

Łukasz Sosnowski, sekretarz zespołu do spraw gospodarki o obiegu zamkniętym, Ministerstwo Rozwoju

Przedsiębiorcy i naukowcy muszą mieć świadomość, że wymagania ekologiczne i środowiskowe będą zaostrzane w naszym wspólnym interesie środowiskowym i gospodarczym. Mamy nadzieję, że wytwarzanie produktów będzie bardziej zrównoważone. Ważne jest, w jaki sposób konsumujemy i w jaki sposób zmniejszamy wytwarzanie odpadów spożywczych. Ważny jest też etap zagospodarowania odpadów. Inaczej zagospodarujemy butelki szklane, inaczej butelki wykonane z tworzyw sztucznych. Konsumenci muszą mieć rzetelną wiedzę na temat odpowiedniej segregacji odpadów. Ważne, żeby odpady nie były zanieczyszczane i przedsiębiorcy mogli je wykorzystać.

Maria Andrzejewska, dyrektor Centrum UNEP/GRID Warszawa

Jako firma włączamy się w działania na poziomie kontynentalnym, ale robimy również dużo na rynku polskim. Mamy konkretne działania edukacyjne. Komunikacja między poszczególnymi grupami biznesowymi i społecznymi musi być zróżnicowana, jak również różne powinny być formuły docierania do klienta i zachęcania do podjęcia działań. Nie wystarczy rozglądać się i słuchać, ponieważ trzeba się zaangażować. Dzieci nas uczą i to jest prosta zasada – jeśli w szkołach nauczymy dzieci dobrych wzorców, to one zaniosą tę wiedzę do domów. W ten sposób buduje się świadomość. Ponadto uważam, że w wielu przypadkach ważne są kwestie legislacyjne.

Grzegorz Ostrzołek wiceprezes zarządu Krakowskiego Holdingu Komunalnego

Biznes energetyczny i biznes odpadowy muszą otworzyć się na komunikację z obywatelami. My to zrobiliśmy, pokazujemy, jak wyglądają te procesy i jakie są korzyści dla mieszkańców. Mogą poprawić jakość życia i wpłynąć na obniżenie jego kosztów poprzez procesy odzysku energetycznego. Staramy się pokazać, że gospodarka odpadami musi być racjonalna. Dajemy zielone światło dla recyklingu, niech więc także energia pochodzi z przetwórstwa odpadów. Pokażmy, że ten system może być korzystny również dla mieszkańców i przedsiębiorców. Promowanie nie tylko idei, ale też wymiaru korzyści ekonomicznych, aby przekonać przedsiębiorstwo i mieszkańców do zachowań proekologicznych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA