fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

WIG20 unowocześnia się

GPW
Fotorzepa, Robert Gardziński
W indeksie polskich blue chips nowoczesne spółki, takie jak Allegro i CD Projekt, mają już większy udział niż jakakolwiek inna branża. Firmy ze starych branż i państwowe powoli tracą na znaczeniu.

WIG20 od lat zdominowany był przez spółki z branż ze „starej" gospodarki, mało nowoczesne i niewzrostowe. Chodzi m.in. o banki, firmy energetyczne, paliwowe oraz surowcowe.

Ostatnio jednak doszło do dużej poprawy dzięki roszadom w składzie i zmianom wycen spółek. Allegro i CD Projekt, dwie największe polskie spółki na GPW, są wyceniane łącznie na 125 mld zł, więcej niż wszystkie banki w WIG20 (53 mld zł). Allegro i CD Projekt to technologiczne firmy z atrakcyjnych branż (e-commerce i gry), wzrostowe i doceniane przez inwestorów. Ich waga w WIG20 to łącznie blisko 27 proc. Jednocześnie mocno spadła waga banków – do 17,5 proc. z 40,5 proc. na koniec 2013 r. Łączny udział banków, firm paliwowych, energetycznych i górniczych zmalał od tego czasu z 76 proc. (73 proc. w 2016 r. i 61 proc. w 2019 r.) do 44,9 proc.

Poza tym WIG20 od lat obarczony był wysokim udziałem firm kontrolowanych przez państwo. Jest ich w nim 11, ale stanowią teraz mniejszość wobec prywatnych (pierwszy raz od kilkunastu lat) pod względem kapitalizacji (43 proc. w porównaniu z 57 proc. w sierpniu). W zakresie wag w indeksie różnica jest mniejsza, 49,4 proc. do 50,5 proc., na korzyść firm prywatnych (w sierpniu było 59 proc. do 41 proc.). Tak duża zmiana to efekt awansu do blue chips na początku października spółki Allegro. Jeszcze jesienią 2018 r. państwowych firm w WIG20 było 12 i stanowiły aż 71 proc. jego kapitalizacji oraz 74 proc. wagi. Sytuacja poprawiła się m.in. dzięki awansowi Dino i wzrostowi CD Projektu oraz spadkowi wycen banków i energetyki, gdzie państwo kontroluje kilka firm.

Niesprzyjająca struktura WIG20, zarówno branżowa, jak i właścicielska, jest jednym z głównych powodów słabości indeksu, szczególnie na tle rynków rozwiniętych. Przez dekadę WIG20 Total Return (czyli uwzględniający wypłacane dywidendy) stracił 11,5 proc. W tym samym czasie indeks MSCI Emerging Markets zanotował niespełna 2-proc. zwyżkę, a MSCI All Country World Index, obrazujący koniunkturę na światowym rynku akcji, zyskał 83 proc. Zupełnie odjechały rynki rozwinięte, a szczególnie S&P 500, który zyskał ponad 190 proc. Wśród branż, których przedstawiciele są w WIG20 i odgrywają dużą rolę, przez dziesięć lat najgorzej wypadły energetyka i banki (minus odpowiednio 60 proc. i 49 proc.), czyli ważne, dywidendowe i duże pod względem wagi sektory. Telekomy straciły 33 proc., a górnictwo 19 proc. Paliwa zyskały 35 proc.

– Zmiany w składzie WIG20 są pożądane przez inwestorów i konieczne w kontekście zwiększenia jego atrakcyjności inwestycyjnej, lepszego odwzorowania struktury polskiej gospodarki i zmniejszenia relatywnej słabości na tle europejskich indeksów – uważa Dariusz Świniarski, zarządzający w BPS TFI.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA