fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Co wynika z 17 prognoz dla indeksu Standard&Poor’s500?

Bloomberg
Wszyscy zgadzają się, że w przyszłym roku szczepionki rozruszają gospodarkę, ale nie wiadomo co to będzie oznaczało dla akcji.

Prognozy ekspertów są zróżnicowane. Największym optymistą na Wall Street jest Dubravko Lakos-Bujas z banku JP Morgan, który przewiduje, że w ciągu 12 miesięcy powrót do normalności wywinduje indeks Standard&Poor's500 o 20 proc., czyli do 4400 pkt.

Z kolei Tobias Levkovich i Savita Subramanian z Citigroup, obawiają się, że powrót do normalności jest już w cenach. Ich zdaniem S&P500 zyska w tym okresie zaledwie 3,7 proc i będzie wzrośnie do 3800 pkt.

Ten rozstrzał, typowy dla tak burzliwych okresów jak obecny, pokazuje jak trudno jest prognozować zmiany rynkowe, kiedy gospodarka wychodzi z recesji.

Od marcowego dołka S&P500 zyskał 63 proc., a jego wskaźnik cena/zysk sięga 22 i jest blisko najwyższego poziomu od bańki internetowej.

- Znajdujemy się na niezbadanym terytorium - - wskazuje Eric Diton, szef The Wealth Aliance. Podkreśla on, że wyceny są wysokie, a stopy procentowe są na wyjątkowo niskich poziomach. W tak ekstremalnych okolicznościach modele wielu ekonomistów, jego zdaniem, nie funkcjonują właściwie.

Średnia szacunków ekspertów wskazuje, że za 12 miesięcy wartość indeksu Standard&Poor's500 wyniesie 4035 pkt, zauważa Bloomberg, który wziął pod lupę 17 prognoz.

10-proc. wzrost tego kluczowego wskaźnika amerykańskiego rynku akcji z obecnego poziomu byłby drugim najlepszym wynikiem od początku rynku byka, który wystartował w 2009 roku. Jednak taka zwyżka byłaby tylko nieco lepsza od średniej rocznej stopy zwrotu tego wskaźnika w tym okresie wynoszącej 9,5 proc. W. Z.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA