fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

GPW: Zamiast okazałych wzrostów, symboliczny plus

Bloomberg
Popyt przez długą część wtorkowej sesji dzielił i rządził na naszym parkiecie. W końcówce notowań zwyciężyła u inwestorów jednak chęć realizacji zysków.

Wiele wskazywało na to, że wtorkowa sesja będzie tak samo udana, jak ta poniedziałkowa. Mieliśmy udane otwarcie notowań, dobre dane makroekonomiczne, które były dodatkowym wsparciem dla kupujących i sprzyjające otoczenie. Niestety w drugiej połowie dnia na tym sielankowym obrazie zaczęły pojawiać się rysy. I chociaż WIG20 zamknął ostatecznie dzień nad kreską, to niedosyt pozostał spory.

Już na starcie WIG20 znalazł się ponad 1 proc. nad kreską. Ruch ten poparty był mocnym argumentami. Dzień wcześniej wzrostami zakończyła się sesja na Wall Street, a dodatkowym wsparciem było porozumienie w sprawie unijnego funduszu odbudowy, w ramach którego Polska ma otrzymać 160 mld euro. Później było jeszcze lepiej. Dostaliśmy porcję danych z polskiej gospodarki, które po raz kolejny pozytywnie zaskoczyły. W czerwcu sprzedaż detaliczna licząc rok do roku spadła o 1,9 proc. jednak prognozy były zdecydowanie gorsze. To dodało skrzydeł inwestorom i w połowie notowań WIG20 zyskiwał ponad 2 proc. Wszystko działo się przy wyjątkowo wysokich obrotach, które już w połowie sesji przekroczyły poziom 1 mld zł. Warto wspomnieć, że nieraz takich wartości nie udaje się osiągnąć przez cały dzień. Świetnie znowu radziły sobie spółki energetyczne, a do zwyżkującej stawki dołączyły także banki. Jakby tego było mało wzrosty notowały także inne europejskie rynki. Niemiecki DAX w połowie dnia był 1,8 proc. na plusie.

I kiedy wydawało się, że w tych optymistycznych nastrojach doczekamy do końca dnia nagle sytuacja zaczęła się pogarszać. Niezdecydowanie Amerykanów na otwarciu wtorkowych notowań przełożyło się także na wątpliwości inwestorów w Warszawie. Zwyciężyła chęć realizacji zysków. WIG20 zaczął oddawać poranne wzrosty i zamiast okazałych zysków trzeba było drżenie do końca o wynik sesji. Ostatecznie indeks największych spółek zyskał 0,26 proc., ale patrząc na przebieg notowań można jednak mówić o sporym rozczarowaniu.


Udany dzień mieli akcjonariusze banków. Santander Bank zyskał 4,8 proc. Mocno prezentował się także Alior, mBank, Pekao czy też PKO BP. Na drugim biegunie znalazła się PGE. Akcje tej firmy potaniały o prawie 4,9 proc. Do spadków wrócił CD Projekt, którego walory straciły 3,1 proc.

Honoru naszego rynku broniły średnie i małe firmy. mWIG40 zyskał 1,6 proc., natomiast sWIG80 urósł 2,1 proc. Obroty na całym rynku wyniosły 1,7 mld zł co na naszym rynku jest rzadkim wynikiem.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA