Reklama

Rynek mieszkaniowy: ile pożyczamy na nieruchomości

Zadłużając się na trzy pokoje w Warszawie, trzeba oddawać bankowi średnio 2,2 tys. zł miesięcznie.

Aktualizacja: 27.07.2016 12:34 Publikacja: 27.07.2016 11:44

Foto: Freedom Nieruchomości

- Dzięki rekordowo niskim stopom procentowym raty kredytów hipotecznych nie są nadmiernie wysokie. Niech to jednak nikogo nie zwiedzie. Kredyty nie są wcale tak tanie i łatwo dostępne jak rok czy dwa lata temu - podkreśla Bartosz Turek, analityk Lion's Banku.

Tańsze metry

Jak podaje Lion's Bank, wartość indeksu kosztu kredytu (IKK) w maju tego roku osiągnęła poziom 81,7 pkt. - Dzisiejszy odczyt sugeruje, że chcąc kupić mieszkanie na kredyt w jednym z dziesięciu największych polskich miast, trzeba się liczyć z kosztem wyraźnie wyższym niż przed rokiem (o 6 proc.) - podaje Bartosz Turek.

Wyjaśnia, że indeks stworzony przez Lion's Bank i portal nieruchomości Morizon.pl ma za zadanie w prosty sposób prezentować, jak się zmienia miesięczna rata kredytu zaciąganego na zakup mieszkania w dużym polskim mieście. - Co miesiąc badamy więc, biorąc pod uwagę ceny nieruchomości i warunki kredytowe, z jaką ratą musiałby się liczyć potencjalny nabywca mieszkania - mówi analityk Lion's Banku.

Dodaje, że czerwiec przyniósł niewielką poprawę. Odczyt IKK zanotował korektę w dół (o 0,7 proc.). - Zawdzięczamy to spadkowi cen ofertowych mieszkań w większości badanych miast. Nie wolno jednak ulegać złudzeniu, że mieszkania zaczęły raptem tanieć - zastrzega Marcin Drogomirecki, analityk portalu Morizon.pl. - Po pierwsze jeden odczyt to za mało, aby mówić o zmianie trendów. Poza tym cały czas mamy do czynienia z pogarszającymi się warunkami kredytowymi. Banki pożyczają mniej - przypomina.

Z analiz wynika, że trzyosobowa rodzina z dochodem 5 tys. zł netto miesięcznie może liczyć na 30 letni kredyt mieszkaniowy w kwocie 360 tys. zł, a więc o 100 tys. zł mniej niż przed rokiem. - Do tego dochodzą rosnące marże kredytowe (część stała oprocentowania) i wyczerpujące się środki na dopłaty z programu „Mieszkanie dla młodych" - dopowiada Bartosz Turek. - Trzeba też mieć 15-proc. wkładu własnego przy zakupie mieszkania na kredyt. Jeśli ktoś chce kupić lokal wart 300 tys. zł, to powinien mieć 45 tys. zł w gotówce - dodaje.

Reklama
Reklama

I podkreśla, że w takiej sytuacji nawet rekordowo niskie stopy procentowe nie pozwalają na łatwy dostęp do kredytów hipotecznych. - Z jednej strony to zła informacja dla tych, którzy chcą kupić mieszkanie, ale z drugiej pozytywna z punktu widzenia stabilności rynku nieruchomości - ocenia Bartosz Turek. - Dzięki temu nie pęcznieje bowiem spekulacyjna bańka. Gdyby dostęp do kredytów był łatwiejszy, z dużym prawdopodobieństwem ceny mieszkań w Polsce by rosły - ocenia.

Dwa pokoje za tysiąc

Z jakimi ratami wiąże się zakup mieszkania na kredyt? - Gdyby dziś zadłużyć się na 30 lat z 20-proc. wkładem własnym na popularne dwupokojowe mieszkanie w jednym z dziesięciu największych polskich miast, trzeba się liczyć z ratą na poziomie 968 zł (średnia dla badanych miast) - podaje Bartosz Turek. - W przypadku kawalerek miesięczną ratę można dziś oszacować na 581 zł miesięcznie, a trzypokojowych lokali - na 1453 zł miesięcznie - podaje.

W poszczególnych miastach wyniki te są bardzo zróżnicowane. - Najwyższe są w Warszawie, gdzie zadłużając się na trzy pokoje, trzeba oddawać do banku przeciętnie 2181 zł miesięcznie. Przy wyborze dwóch pokoi ratę oszacować można na 1454 zł miesięcznie, a w przypadku kawalerki - na 872 zł miesięcznie - mówi Marcin Drogomirecki. - Na drugim biegunie są takie miasta jak Bydgoszcz, Łódź i Katowice. Tam kupując kawalerkę na kredyt trzeba się liczyć z miesięczną ratą na poziomie 400 - 450 zł miesięcznie. W przypadku dwóch pokoi byłoby to 670 - 760 zł, a trzech około 1000 - 1140 zł - dodaje.

Jak to badano

Aby obliczyć ratę kredytu zaciągniętego na zakup mieszkania w dużym mieście wzięto pod uwagę trzy główne czynniki. - To szacunkowa wartość mieszkania 1, 2 i 3-pokojowego w jednym z dziesięciu badanych miast. Obliczono ją poprzez przemnożenie mediany ceny ofertowej z poprzedniego miesiąca (Morizon.pl) oraz powierzchni charakterystycznej dla danej nieruchomości – 30 mkw. dla kawalerki, 50 mkw. dla mieszkania 2-pokojowego i 75 mkw. dla mieszkania 3-pokojowego - wyjaśnia Bartosz Turek. Ważna jest też wysokość przeciętnej marży kredytowej dla danego okresu – średnia z wyników ankiety przeprowadzonej wśród banków przez Tax Care, wysokość stawki WIBOR 3M – notowanie z 15 dnia miesiąca publikacji (do lutego 2015 roku do obliczeń przyjmowano notowania z pierwszego dnia miesiąca, po zmianie metodologii powtórnie przeliczono wyniki; zmiana ma za zadanie jak najszybsze uchwycenie ewentualnych zmian stóp procentowych, o których Rada Polityki Pieniężnej przeważnie decyduje na początku miesiąca).

- Na tej podstawie oszacowano wysokość miesięcznej raty kredytowej dla następujących założeń: kredyt jest udzielany na 30 lat w systemie rat równych, wkład własny - na poziomie 20 proc. - podaje Turek. - Na podstawie danych obliczonych w wyżej opisany sposób stworzono też indeks kosztu kredytu (IKK). Uśrednia on wyniki dla dziesięciu badanych miast na temat kosztu kredytu zaciągniętego na zakup mieszkania dwupokojowego i odnosi do wyniku ze stycznia 2013 roku. Wyniki prezentowane są jako indeks o podstawie 100. W efekcie wynik na poziomie 120 pk. sugeruje, że w danym miesiącu miesięczna rata na zakup przeciętnego mieszkania dwupokojowego w jednym z dziesięciu największych polskich miast jest o 20 proc. wyższa niż była w styczniu 2013 roku. Może to mieć związek ze wzrostem kosztu kredytu lub wzrostem wartości nieruchomości. Z odwrotną sytuacją mielibyśmy do czynienia, gdyby odczyt w danym miesiącu był na poziomie 80 pkt.

Nieruchomości
Dobry finisz deweloperów
Nieruchomości
Czy wynajem mieszkań na doby wciąż da zarobić
Nieruchomości
Rynek deweloperski. „Wojna cenowa jeszcze potrwa”
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania. Jaka prowizja dla pośrednika
Nieruchomości
Czego się boją kupujący mieszkania
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama