fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Szef i jego blondynki

Nicole Kidman jako gwiazda Fox News, Gretchen Carlson. Film „Gorący temat” już w kinach
Monolith films
„Gorący temat" Jaya Roacha to pierwszy hollywoodzki film o rodzeniu się ruchu #metoo ze świetnymi rolami aktorek i ze spłyconym portretem mężczyzny.
Roger Ailes to magnat telewizyjny, szef Fox News i Fox Television Stations, doradca medialny Richarda Nixona, człowiek, który stał za kampaniami wyborczymi Ronalda Reagana i George'a Busha, a wreszcie intensywnie i skutecznie wspierał w staraniach o prezydenturę Donalda Trumpa.
W 2014 roku w USA ukazała się książka Gabriel Sherman, która wspominała, że w latach 80. Ailes proponował jej pomoc w zrobieniu kariery telewizyjnej w zamian za seks. Wtedy jeszcze udało się sprawę zatuszować.

Miliony za milczenie

Dwa lata później o molestowanie seksualne oskarżyła szefa wielka gwiazda Fox News Gretchen Carlson. Niespełniona skrzypaczka, była Miss America, trafiła na ekran telewizyjny w małej, lokalnej stacji, szybko jednak awansowała do roli prezenterki w porannym programie CBS, a w 2005 roku zaczęła współprowadzić jeden z hitowych programów Fox News – „Fox and Friends".
Nie była buntowniczką: wpisała się w mocno konserwatywny profil stacji. Ale nagrywała telefonem obleśne rozmowy z Ailesem i jego propozycje seksualne.
Wszystko ujawniła, gdy została zwolniona z pracy. W oficjalnej wersji „zastąpiona" przez młodsze egzemplarze. Podpisała ugodę z Ailesem: w zamian za 20 mln dolarów i przeprosiny zgodziła się na milczenie. Ale machina ruszyła. O swoją godność zaczęły walczyć kolejne kobiety. To był koniec „wielkiego Ailesa". Wkrótce potem upadł kolejny gigant – Harvey Weistein.
„Gorący temat" to pierwszy film, w którym już nie kino niezależne, lecz Hollywood próbuje rozliczyć się z kulturą, która pozwalała akceptować to, co w rzeczywistości jest nieakceptowalne. Charles Randolph, laureat Oscara za scenariusz „Big Short" o kryzysie finansowym 2008 roku, i reżyser Jay Roach bohaterkami czynią tu trzy kobiety z różnych pokoleń.
Najstarszą jest właśnie Gretchen Carlson, w którą wcieliła się Nicole Kidman. Druga, z twarzą Charlize Theron, to Megyn Kelly, nowa gwiazda Foxa, nad którą też jednak powoli zbierają się ciemne chmury.
Jest wreszcie i najmłodsza, Kayla Pospisyl (gra ją Margot Robbie) – dziewczyna z prowincji, która za błyszczenie na ekranie jest gotowa zapłacić wiele. Ale czy aż tyle, ile żąda od niej Roger Ailes?
Powstał film o budzeniu się kobiet, o odzyskiwaniu poczucia godności. Nie jest to droga łatwa. Trzeba przełamać lata złych przyzwyczajeń, maczystowską mentalność oraz – co najdziwniejsze i najtrudniejsze – opór innych kobiet. Tych, które boją się osłabienia firmy i utraty pracy. Tych, które chcą zrobić karierę za wszelką cenę. Tych wreszcie, które milczą ze wstydu.
Twórcy „Gorącego tematu" starają się dotknąć skomplikowanych mechanizmów funkcjonowania w show-biznesie. W Fox News wszyscy przecież wiedzieli o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami skrzętnie domykanymi przez zaufaną, starą sekretarkę Ailesa. A gdy wybuchł skandal, rzucili się do obrony szefa przed „pomówieniami". Co więcej, Roger Ailes odszedł ze stacji z rekompensatą w wysokości 40 mln dolarów.

Dowód lojalności

Niestety, koncentrując się na kobietach, Roach spłycił postać samego szefa Foxa. Otyły John Lithgow przypomina tu starego zbereźnika oblizującego się na widok dziewczyn i traktującego pracownice jak towar: „Mogę cię przesunąć na początek kolejki, ale żądam dowodu lojalności" – mówi, a kandydatka na gwiazdę musi wiedzieć jakiego.
Zagubiła się jednak potęga tego faceta, jego umiejętność grania na społecznych nastrojach, zarówno wtedy, gdy przygotowywał kampanię republikańskim politykom, jak i wtedy, gdy tworzył na ekranie swoje gwiazdy i prezenterki, nie pozwalając im na elitarność czy choćby drobne gesty w stronę intelektualnej widowni.
Tego właśnie w filmie brakuje. To tak, jakby opowiadać o Weinsteinie masturbującym się przy kobietach i zapomnieć, że zbudował znakomitą wytwórnię, że był producentem supertytułów – od „Zakochanego Szekspira" zaczynając, na filmach Tarantino i Scorsesego kończąc.
Atutem „Gorącego tematu" jest sprawna, dynamiczna narracja, a także role Nicole Kidman, Charize Theron i Margot Robbie (dwie ostatnie mają nominacje do Oscara).
A tym, którzy czekają na opowieść o Ailesie również jako homo politicus, polecam serial „Na cały głos" z rewelacyjnym, nagrodzonym Złotym Globem Russellem Crowe'em w roli głównej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA