fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Farmacja

Rynek aptek urośnie, ale na hurraoptymizm za wcześnie

Adobe Stock
Rok 2020 sektor zakończył wartościowym wzrostem o mniej niż 1 proc. i spadkiem pod względem liczby sprzedanych opakowań o ponad 3 proc. – podaje PEX PharmaSequence.

– To efekt pandemii. Utrudnienia w dostępie do świadczeń służby zdrowia zaowocowały spadkiem ilości zabiegów i diagnoz – teleporady w takich przypadkach najczęściej nie zastąpią wizyt u lekarza – komentuje Jarosław Frąckowiak, prezes PEX PharmaSequence. Dodaje, że pandemia nie zatrzymała spadku liczby aptek i punktów aptecznych: działa ich około 13 400, czyli o ponad 350 mniej niż na początku ubiegłego roku. Co czeka rynek w bieżącym roku?

– Koncentracja sił na „nadrobieniu 2020" i powrocie do niepandemicznego funkcjonowania systemu ochrony zdrowia może spowodować znaczący wzrost na rynku – uważa Frąckowiak. Zaznacza, że mimo optymistycznej prognozy bardzo prawdopodobne jest, że apteki nadal będą zamykane.

Dużym wyzwaniem dla sektora farmaceutycznego i aptek w 2021 roku będzie prawdopodobnie rewizja systemu marżowego.

– Ten obowiązujący w Polsce nie jest adekwatny do dynamicznie zmieniającego się rynku dystrybucji i śladem innych europejskich państw powinien zostać zmieniony – podkreśla Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Dodaje, że konieczność zmiany związana jest z potrzebą zapewnienia stabilizacji na rynku aptecznym i pokrywania przez farmaceutów prowadzących apteki stale rosnących kosztów.

Pandemia uwypukliła również, jak ważną rolę dla stabilności systemu odgrywają inne niż przychodnie placówki ochrony zdrowia. Europejskie dane pokazują, że 99 proc. pacjentów może dotrzeć do najbliższej apteki w ciągu 30 minut, a 58 proc. ma do niej tylko 5 minut. W aptece nie trzeba się rejestrować i uzgadniać terminów.

– Osiedlowa apteka to punkt konsultacji zdrowotnych, do którego można dotrzeć bardzo szybko. Dlatego tylko w pierwszych dniach trwania pandemii farmaceuci udzielili aż 3,5 mln porad, a polskie apteki odwiedziło ponad 20 mln pacjentów – podkreśla Piotrowska-Rutkowska. Jej zdaniem mimo trudnej sytuacji rynkowej, bieżący rok stwarza dobre perspektywy dla pacjentów.

– Uchwalona ustawa o zawodzie farmaceuty po wielu latach oczekiwania stworzyła możliwości prawne dla świadczenia przez farmaceutów dodatkowych usług na rzecz chorych, m.in. przeglądów lekowych, konsultacji zdrowotnych czy kontynuacji recept lekarskich – dodaje Piotrowska-Rutkowska.

Przedstawiciele branży na ten rok patrzą z ostrożnym optymizmem.

– W 2021 r. nie spodziewamy się powrotu dynamiki wzrostu wartości rynku, obserwowanej w latach poprzedzających pandemię. Jednak zakładamy, że dynamika będzie wyższa niż w 2020 r. – mówi Piotr Sucharski, prezes grupy Neuca działającej na rynku dystrybucji leków.

Tomasz Podgórski, członek zarządu firmy Adamed, informuje, że w roku 2020 r. przychody Adamedu ze sprzedaży leków na receptę w Polsce wykazywały dynamikę wzrostu poniżej 2 proc.

– To dużo mniej niż średnioroczny wzrost w latach poprzednich, zarówno w odniesieniu do historycznych wyników firmy jak i całej branży. W kwestii perspektyw dla roku 2021 niestety spodziewamy się utrzymującej się nieprzewidywalności otoczenia rynkowego wynikającego z dalszego wpływu Covid-19 – podkreśla Podgórski.

Koniec roku 2020 przyniósł uchwalenie wspomnianej już ustawy o zawodzie farmaceuty. Tymczasem przedstawiciele firmy Pelion zwracają uwagę na istotną kwestię.

– Ustawa wprowadziła bardzo niejednoznaczny i niedookreślony zapis o możliwości unieruchomienia hurtowni farmaceutycznej do trzech miesięcy w przypadku uniemożliwienia przez podmiot prowadzący hurtownię, realizacji zadań osobie odpowiedzialnej w tej hurtowni – informuje Pelion. Zapis budzi wątpliwości z powodu znacznej uznaniowości, a zaproponowane poprawki mające na celu zniwelowanie tego ryzyka zostały odrzucone podczas prac legislacyjnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA