fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Grecja jeszcze nie jest bankrutem

Bloomberg
Bruksela nie ogłasza bankructwa Grecji i apeluje do państw członkowskich, żeby zrobiły to samo.

— Rekomendujemy państwom członkowskim, żeby nie podejmowały w tej sprawie na razie żadnych działań. I żeby poczekały na decyzje dotyczące negocjacji nad drugim programem pomocowym — oświadczył w środę w Brukseli Waldis Dombrowskis. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej powiedział dziennikarzom, że formalnie brak spłaty raty wobec MFW (1,6 mld euro do północy z wtorku na środę) jest podstawą do ogłoszenia niewypłacalności, to jednak na razie nie są podejmowane żadne kroki przez wierzycieli.

Dombrowskis potwierdził, że KE dostała od rządu greckiego dwa listy. W pierwszym, przesłanym wczoraj po południu, Ateny poprosiły o przedłużenie programu pomocowego na krótki czas umożliwiający uniknięcie bankructwa, o rozmowy na temat restrukturyzacji długu oraz o nową 2-letnią pożyczkę na obsługę długu. W drugim liście, z nocy, Grecy mówią, jakie warunki mogliby spełnić z tych stawianych przez wierzycieli. Proszą m.in. o zmianę żądań dotyczących VAT oraz wieku emerytalnego. Dombrowskis poinformował, że obecny program nie mógł zostać przedłużony — upływał o północy z wtorku na środę i nie było już nawet technicznej i prawnej możliwości utrzymania go decyzją w ostatniej chwili. Jeśli chodzi o restrukturyzację długu, to wierzyciele tradycyjnie są gotowi do dyskusji pod pewnymi warunkami w późniejszym terminie. Nowy 2-letni program i związane z nim warunki będzie dopiero przedmiotem dyskusji. — Eurogrupa o 17.30 będzie się zastanawiać czy rozpocząć negocjacje — powiedział wiceszef KE.

Podkreślił, że jesteśmy już w innej fazie. Nie rozmawiamy o przedłużeniu starego programu na kilka miesięcy, ale o nowym 2-letnim programie w znacząco gorszej sytuacji gospodarczej niż ta, która była jeszcze w ostatnią sobotę, gdy Grecy opuścili pokój negocjacyjny. Wierzyciele nie zamierzają się spieszyć z decyzją o drugim programie, tylko poczekają na wynik niedzielnego referendum. Bo choć pytanie w nim stawiane jest już nieaktualne (chodzi o akceptację dla programu, który wygasł w ostatnią noc), to rezultat plebiscytu będzie ważnym sygnałem politycznym za lub przeciw pozostaniem Grecji w strefie euro.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA