fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

25 orangutanów dziennie umiera za ciasteczka Oreo

AFP
Cadbury, producent m.in. czekolady i ciastek Oreo, jest oskarżany o zniszczenie dziesiątek tysięcy hektarów lasów deszczowych w Indonezji - siedlisk skrajnie zagrożonych orangutanów. Ginie ich 25 dziennie.

Przy produkcji słynnych słodyczy światowy potentat  firma Mondelez, globalny koncern spożywczy zajmujący się wytwarzaniem produktów żywnościowych i napojów, do którego należy m.in. Cadbury, korzysta z oleju palmowego.

Aby go pozyskać, firma przez dwa lata zrównała z ziemią 70 tysięcy hektarów lasów deszczowych na terenie Indonezji, by tam założyć plantacje palm olejowych. Wśród tych 70 jest 25 tysięcy hektarów, który były naturalnym siedliskiem orangutanów - gatunku skrajnie zagrożonego wyginięciem.

Raport w tej sprawie opracowało Greenpeace. W 31-stronicowym dokumencie organizacja wymienia łańcuchy dostaw poszczególnych marek, które szczególnie przyczyniają się do wymierania orangutanów. Wśród nich jest Cadbury - producent ulubionych słodkich przekąsek Brytyjczyków: czekolady, ciasteczek Oreo czy krakersów Ritz.

Choć Mondelez zapewnia, że od 2013 roku kupuje olej pochodzący wyłącznie z certyfikowanych upraw, Greenpeace dowodzi, że 95 proc. kupowanego przez tę firmę oleju pochodzi z obszarów, na których nie ma mowy o jakichkolwiek inicjatywach dotyczących zrównoważonego rozwoju.

Raport wskazuje, że Mondelez pozyskuje olej kokosowy od 22 z 25 najbardziej destrukcyjnych producentów, a ujawniony obszar wykarczowanych lasów deszczowych to najprawdopodobniej czubek góry lodowej.

Jak zapewnia Kiki Taufik, szef kampanii Greenpeace dotyczących ratowania lasów południowo-wschodniej Indonezji zapewnia, że olej palmowy można produkować bez konieczności karczowania siedlisk orangutanów i spychaniu tych inteligentnych naczelnych na skraj wymarcia.

Orang Hutan to w języku malajskim "leśny człowiek". W ciągu ostatnich 16 lat liczba tych ssaków żyjących na Borneo zmalała o połowę. Jak wynika z badań, zarówno orangutan sumatrzański, jak i nowo odkryty orangutan tapanuli w latach 1989-2007 straciły ponad połowę terenów swych naturalnych siedlisk.

Sytuację orangutanów na indonezyjskich wyspach pogarsza dodatkowo fakt, że ich młode często traktowane są jak zabawki, wysoko cenione na lokalnym  (i nie tylko) rynku. Jak czytamy w artykule w "National Geographic" z czerwca tego roku, handlarze, by zdobyć orangutanie dziecko i korzystnie je sprzedać, posuwają się do haniebnych metod.

Orangutanice z takim poświęceniem bronią swoich dzieci, że jedyną metodą pozyskania małpki jest zabicie jej matki. Zdarzało się, że walczącej o dziecko matce odrąbywano rękę, a zwierzę ginęło z wykrwawienia.

Samica orangutana rodzi jedno małe raz na 6-9 lat. Żaden inny gatunek nie ma tak długich przerw w płodzeniu potomstwa. Tymczasem obecnie w Indonezji ginie 25 orangutanów dziennie.

 

Kampania Greenpeace: Orangutan. Historia brudnego oleju palmowego

Oświadczenie Mondelez International

Po publikacji artykułu otrzymaliśmy oświadczenie od firmy, która jest właścicielem m.in. Cadbury. Przytaczamy je w całości:

"Mondelez International, choć odpowiada za jedynie ok. 0,5% światowego zużycia oleju palmowego, bardzo poważnie podchodzi do kwestii etyki w jego pozyskiwaniu – w tym przede wszystkim do źródeł pochodzenia tego surowca.

W ostatnich latach zrobiliśmy bardzo wiele nie tylko na polu swojego biznesu, ale działając  na rzecz globalnych przekształceń w całej branży.

Chcemy tego samego, co Greenpeace: 100% zrównoważonego, odpowiedzialnego pozyskiwania oleju i 100% kontroli, skąd pochodzi.

Dlatego od lat firma angażuje się we współpracę z kilkoma czołowymi światowymi organizacjami zajmującymi się monitoringiem i doskonaleniem pozyskiwania oleju palmowego. Nasze partnerstwo jest oparte na przekonaniu, że złożony problem pozyskiwania oleju palmowego w sposób zrównoważony może zostać rozwiązany jedynie poprzez współpracę ze wszystkimi podmiotami działającymi w ramach łańcucha dostaw - począwszy od plantatorów, poprzez dostawców, aż do nabywców, a także poprzez współpracę z władzami lokalnymi  
i krajowymi oraz organizacjami pozarządowymi.

W ramach tej strategii, Mondelez International aktywnie angażuje się m.in. w zwalczanie deforestacji (wylesiania) przy produkcji oleju palmowego. Działania na tym polu obejmują m.in. partnerską współpracę z dostawcami oraz bardzo restrykcyjne reguły weryfikacji i współpracy wyłącznie z tymi partnerami, którzy są w stanie zagwarantować zidentyfikowanie źródła pochodzenia wszystkich dostaw oleju palmowego. Podjęliśmy szereg  kroków, aby zapewnić, że kupowany przez nas olej palmowy jest produkowany wyłącznie na legalnie posiadanych gruntach, a jego pozyskiwanie odbywa się w sposób nieprowadzący do wylesiania czy niszczenia gleb torfowych, a także z poszanowaniem praw człowieka, bez wykorzystania pracy przymusowej lub pracy nieletnich.   

Wzywamy naszych dostawców do ciągłego polepszania praktyk stosowanych w ramach ich działalności oraz do dopilnowania, by zaopatrujące ich podmioty również dostarczały wyłącznie olej palmowy pozyskiwany w sposób w 100% zrównoważony i kontrolowany. Pod koniec 2017 r. pochodzenie 96% pozyskiwanego przez nas oleju palmowego było kontrolowane na poziomie pojedynczej tłoczni.

Jednocześnie, zwracamy się do naszych bezpośrednich dostawców z prośbą o egzekwowanie od zaopatrujących ich podmiotów wyboru i monitorowania plantacji, z których pozyskiwany jest olej, aby móc zapewnić jeszcze większy poziom kontroli pozyskiwania tego surowca

Co kluczowe, dzięki tak szczelnemu procesowi weryfikacji, wykluczyliśmy z naszego łańcucha dostaw 12 firm, których praktyki budziły jakiekolwiek obawy dot. naruszenia przez nie naszych standardów.

W pełni podzielamy idee towarzyszące Greenpeace i, podobnie jak ta organizacja, sprzeciwiamy się złym praktykom. Jesteśmy jednak rozczarowani bezpodstawnymi atakami  na naszą firmę i nasze marki. Wykonujemy bowiem ogromną pracę u podstaw, aby napędzać długoterminowe zmiany systemowe.

Zamierzamy nadal intensywnie pracować na rzecz osiągnięcia naszego wspólnego celu  w postaci uzyskania w pełni zrównoważonych dostaw oleju palmowego.

Chcemy współpracować z Greenpeace, ale dialog musi być oparty na faktach, nie bezpodstawnych oskarżeniach".

Źródło: The Independent
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA