fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

Petycja do Sądu Najwyższego ws. ofiary księdza pedofila

123RF
Blisko pięć tys. osób podpisanych pod petycją domaga się sprawiedliwego składu sędziowskiego, który rozpatrzy w grudniu kasację ws. zadośćuczynienia dla Katarzyny. Kobieta jako 13-letnia dziewczynka padła ofiarą Romana B., byłego już duchownego należącego do Towarzystwa Chrystusowego, a zakon musiał wypłacić ofierze m.in. mln złotych.

O petycji do Sądu Najwyższego informuje portal Onet.pl.

Wyrok przyznający milion złotych zadośćuczynienia i dożywotnią rentę w wysokości 800 zł ofierze utrzymał w mocy Sąd Apelacyjny w Poznaniu. Pieniądze trafiły już na konto kobiety, która w wieku 13 lat była więziona i gwałcona przez księdza Romana B. Ze stanu duchowieństwa został on wydalony dopiero w 2017 r. Towarzystwo Chrystusowe, do którego należał mężczyzna, nie poczuwa się do odpowiedzialności za to, co spotkało Katarzynę. Liczy na kasację wyroku przez Sąd Najwyższy.

Wniosek o kasację zostanie rozpatrzony przez trzech sędziów Sądu Najwyższego już 20 grudnia. Jak pisze portal Onet.pl, niepokój samej Katarzyny, jak i osób ją wspierających, budzą osoby, które znalazły się w składzie orzekającym. Początkowo byli to: Beata Janiszewska, która ma na koncie orzeczenie na rzecz parafii, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Joanna Misztal-Konecka i Marcin Krajewski. Ten ostatni jeszcze jako radca prawny reprezentował Kościół katolicki w podobnej sprawie.

Ostatecznie złożył on wniosek o wyłączenie go ze składu, który został przyjęty. Krajewskiego zastąpi nominowany przez nową Krajową Radę Sądownictwa sędzia Jacek Grela.

Wspierający Katarzynę nie wierzą, że taki skład zapewni sprawiedliwy i bezstronny wyrok ws. kasacji. Dlatego dziś w Sądzie Najwyższym w Warszawie złożyli petycję, pod którą podpisało się ponad 4,5 tys. osób.

- Chcemy powołania obiektywnego i niezależnego składu sędziowskiego, który rozpatrzy sprawę kasacji - mówiła przed Sądem Najwyższym Agnieszka Ziółkowska, aktywistka z Poznania. Jak przypominała, sprawa Katarzyny jest ważna także dla innych ofiar księży.

- To pierwsza taka sprawa w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości i wielka szansa na zmuszenie Kościoła katolickiego do wypłaty realnych odszkodowań ofiarom pedofilii - zaznaczała.

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA