fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Analiza: Stosunki chińsko-polskie w kontekście interesów USA i UE

Obecna wielka przewaga handlowa Chin nad USA sprawia, że obszarem walki o wpływy między Waszyngtonem a Pekinem staje się właśnie wymiana handlowa. W globalnym handlu dominuje Państwo Środka - główny partner handlowy dla 124 krajów, podczas gdy USA są nim dla 56.

Chiny, druga po USA gospodarka świata, nadal zachowują wysokie tempo rozwoju (ok. 7 proc. PKB rocznie). Udało się im przejęcie rynków handlowych Oceanii, większości Afryki i wielkiej części Ameryki Południowej.

Obecnie przykładają dużą wagę do platformy "16+1", czyli państw Europy Środkowo-Wschodniej, utworzonej w 2012 roku. Dzieje się to z uwagi na rozwój Nowego Jedwabnego Szlaku prowadzącego przez ten region w głąb Unii Europejskiej.

W ramach rywalizacji o wpływy handlowe na obszarze UE Waszyngton zabiega o Transatlantyckie partnerstwo handlowe i inwestycyjne (TTIP), jak oficjalnie nazywana jest przyszła umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a USA, która ma doprowadzić do stworzenia największej strefy wolnego handlu na świecie.

TTIP docelowo ma wykraczać dużo dalej niż dotychczasowe porozumienia polegające na redukcji stawek celnych. W swych założeniach przewiduje usunięcie barier regulacyjnych czy wzajemne uznawanie standardów w celu obniżenia kosztów dla eksporterów, importerów i inwestorów.

TTIP, wokół której narastają kontrowersje i wewnętrzne spory w państwach europejskich, ma - zdaniem portalu ValueWalk koncentrującego się na sprawach inwestycji - przeciwdziałać ekspansji Chin na Europę.

Platforma "16+1+ nazywana jest też "Inicjatywą warszawską", ponieważ zapoczątkowana została podczas wizyty w Warszawie ówczesnego premiera Chin Wena Jiabao, który na spotkaniu z przywódcami regionu ogłosił "Dwanaście środków promowania przyjaznej współpracy z krajami Europy Środkowo-Wschodniej". Jak wskazują eksperci, Chiny swoją obecność w tym rejonie intensyfikują zarówno w postaci inwestycji, jak i produkcji. Wpisuje się to w długofalową strategię Pekinu wkraczania na rynek unijny przez tzw. Bramę Wschodnią.

Kontakty gospodarczo-kulturalno-polityczne z grupą państw środkowoeuropejskich Chiny wcześniej utrzymywały w czasach komunistycznych; Pekin nasilił je dopiero po akcesji kolejnych krajów regionu do UE, rozwijając wcześniej relacje zwłaszcza z Niemcami.

Dla Berlina gorącym tematem pozostaje kwestia statusu chińskiej gospodarki rynkowej, który m.in. chroniłby Chiny przed postępowaniami antydumpingowymi w UE. Ostateczny termin przyznania Chinom tego statusu upływa w grudniu tego roku i UE w tej kwestii jest podzielona, ponieważ chce stworzenia mechanizmów, które chroniłyby ją przed tanim importem z Chin.

Rozwój Nowego Jedwabnego Szlaku - ogromnego chińskiego projektu nazywanego "jednym pasem, jednym szlakiem", polegającego na tworzeniu infrastruktury i sieci korytarzy transportowych dla zintensyfikowania wymiany handlowej z Europą - wpisuje się w handlową rywalizację Pekinu z Waszyngtonem na terenie UE.

Jednocześnie już zawczasu Pekin otwierał sobie drogę do Europy w rejonie śródziemnomorskim, gdzie kilka lat temu chińska firma Cosco przejęła część historycznego greckiego portu w Pireusie, jednego z największych w Europie.

Rozpoczynająca się w niedzielę wizyta prezydenta Chin Xi Jinpinga w Polsce, największym ze środkowoeuropejskich krajów unijnych, przypada w czasie, kiedy negocjacje z Brukselą w sprawie transatlantyckiego partnerstwa handlowo-inwestycyjnego z USA wchodzą w kluczową fazę. Na szczycie w końcu czerwca szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker ma zwrócić się do przywódców państw UE, by potwierdzili mandat KE do prowadzenia negocjacji; niedawno kanclerz Niemiec Angela Merkel mówiła, że liczy na zakończenie negocjacji umowy jeszcze w tym roku.

Z zacieśnieniem relacji gospodarczych między Polską i Chinami, oraz całym regionem Azji, wiąże się udział Polski w utworzeniu Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB) z kapitałem założycielskim w wysokości 100 mld dolarów. Umowę o utworzeniu AIIB, który ma finansować inicjatywę "jednego pasa, jednej drogi" i który według Pekinu ma być przeciwwagą dla zdominowanych przez interesy USA Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Polska ratyfikowała w kwietniu. Do AIIB przystąpiły też zachodnie kraje Europy, wpłacając swój udział w kapitale założycielskim.

Format 16+1 jest - zdaniem eksperta z Narodowego Instytutu Singapuru, Dragana Pavliczevicia, będącego również współpracownikiem geostrategicznego ośrodka konsultacyjnego Wikistrat - wyzwaniem dla wszystkich jego uczestników, które rodzi wiele zróżnicowanych problemów. Jednak Chiny i kraje środkowoeuropejskie oraz UE będą - jego zdaniem - musiały angażować się coraz bardziej w negocjacje i koordynować swoją politykę w odpowiedzi na gwałtownie rosnące zainteresowanie Chin regionem i znaczenie formatu "16+1" będzie w nadchodzących latach rosło.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA