fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Przemysł stabilizuje polską gospodarkę. A ratuje ją eksport

Produkcja
Adobe Stock
Aktywność w polskiej gospodarce zmalała w IV kwartale tylko o 0,7 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału pomimo restrykcji, które rząd wprowadził w odpowiedzi na drugą falę epidemii Covid-19. Stabilizująco na gospodarkę wpłynął wzrost produkcji przemysłowej, napędzany silnym popytem zza granicy.

Jak podał w piątek GUS, produkt krajowy brutto Polski oczyszczony z wpływu czynników sezonowych zmalał w IV kwartale o 0,7 proc. w stosunku do III kwartału. To wynik zbieżny z wstępnym szacunkiem sprzed dwóch tygodni. W ujęciu rok do roku odsezonowany PKB zmalał o 2,7 proc., minimalnie mniej niż wstępnie szacował GUS, po zniżce o 1,8 proc. rok do roku w III kwartale i załamaniu aż o 8 proc. w II kwartale.

Oceniając roczną zmianę PKB większość polskich ekonomistów bierze pod uwagę dane surowe (nie oczyszczone z wpływu czynników sezonowych). W tym ujęciu PKB Polski w IV kwartale zmalał o 2,8 proc. rok do roku, po 1,5 proc. rok do roku w III kwartale. To wynik nieco lepszy niż przeciętnie oczekiwali ekonomiści ankietowani przez „Rzeczposoplitą” pod koniec stycznia, czyli przed publikacją wstępnych danych o PKB w IV kwartale, ale już po publikacji wstępnych danych za cały 2020 r.

Patrząc na PKB od strony popytowej, do spadku tego wskaźnika w IV kwartale w największym stopniu przyczyniło się załamanie inwestycji. Nakłady brutto na środki trwałe tąpnęły o 10,9 proc. rok do roku, po zniżce o 9 proc. w poprzednim kwartale. Odjęło to od rocznej dynamiki PKB aż 2,8 pkt proc.

Wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych, które w III kwartale zdołały wzrosnąć o 0,4 proc. rok do roku, w IV kwartale zmalały o 3,2 proc. rok do roku. To jednak i tak wynik znacząco lepszy niż w II kwartale, gdy pierwsza fala epidemii Covid-19 i związanych z nią ograniczeń mobilności doprowadziła do załamania konsumpcji o ponad 10 proc. rok do roku. Spadek wydatków gospodarstw domowych odjął w IV kwartale od rocznej dynamiki PKB 1,7 pkt proc.

Negatywny wpływ załamania inwestycji oraz spadku konsumpcji prywatnej na aktywność w polskiej gospodarce złagodził wzrost o 3,4 proc. rok do roku wydatków publicznych (nie inwestycyjnych), a także skok eksportu o 8 proc. rok do roku. Wzrost tzw. eksportu netto (eksportu pomniejszonego o import) dodał do rocznej dynamiki PKB 0,4 pkt proc. Kolejnych 0,6 pkt proc. dodała budowa zapasów.

Dobre wyniki eksportu to efekt ożywienia w światowym handlu towarowym, które odpowiada za doskonałą koniunkturę w polskim przemyśle. Wartość dodana w tym sektorze w IV kwartale 2020 r. zwiększyła się o 4,8 proc. rok do roku, najbardziej od niemal dwóch lat, po zwyżce o 2,9 proc. rok do roku.

Na drugim biegunie jest sektor usługowy, sparaliżowany antyepidemicznymi restrykcjami. Wartość dodana w sekcji zakwaterowanie i gastronomia załamała się w IV kwartale o 69,3 proc. rok do roku, czyli niewiele mniej niż w II kwartale 2020 r.

Większość ekonomistów ocenia, że I kwartał 2021 r. przyniesie wyhamowanie spadku PKB w ujęciu rok do roku oraz zwyżkę PKB kwartał do kwartału (po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych), choć prawdopodobnie niewielką.

Pogarszająca się sytuacja epidemiczna, która może sprawić, że antyepidemiczne restrykcje będą utrzymywane jeszcze na początku II kwartału, jak dotąd nie wpłynęła wyraźnie na całoroczne prognozy ekonomistów. Większość z nich wciąż oczekuje wzrostu PKB Polski w 2021 r. o ponad 4 proc., po zniżce o 2,8 proc. w 2020 r. Jak tłumaczą, gospodarka staje się coraz bardziej odporna na skutki pandemii, co dane z IV kwartału ub.r. zdają się potwierdzać.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA