fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Koronawirus w Polsce. Członek Rady Medycznej przy premierze ostrzega przed wariantami

Pracownicy ochrony zdrowia w odzieży ochronnej
Fotorzepa, Aleksandra Świder
Wariant brytyjski jest groźny, ale wariant brazylijski, południowoafrykański są jeszcze groźniejsze - mówił w rozmowie z TVN24 prof. Jacek Wysocki, członek Rady Medycznej przy premierze Mateuszu Morawieckim.

Prof. Wysocki pytany o przyloty Polaków z Wielkiej Brytanii na święta Bożego Narodzenia do Polski przyznał, że "w czasie każdej epidemii obawiamy się masowych migracji ludzi".

- Takie migracje przed świętami Bożego Narodzenia były - dodał.

Według niego nawet obowiązkowe testowanie na COVID-19 wszystkich Polaków, którzy przyjechali z Wysp w tamtym okresie, nie byłoby idealnym rozwiązaniem, ponieważ u niektórych zakażenie mogło się dopiero rozwijać i test w momencie wylądowania w Polsce by go nie wykrył.

- Metodą skuteczną byłaby kwarantanna - to byłby krok medycznie właściwy. Ostateczne decyzje podejmuje jednak rząd biorąc pod uwagę wszystkie aspekty - dodał.

Prof. Wysocki przyznał, że tzw. brytyjski wariant koronawirusa (B.1.1.7)  "narobił nam sporo kłopotów".

Jednocześnie ekspert ostrzegł, że - o ile wariant B.1.1.7 jest groźny - o tyle tzw. wariant brazylijski (P.1) i wariant południowoafrykański (B.1.351) są "jeszcze groźniejsze".

- Ja z dużym niepokojem obserwuję modę na urlopy w Afryce. Oby nie przywieziono nam do Polski wariantu brazylijskiego lub południowoafrykańskiego bo będzie jeszcze większa tragedia - dodał.

- Nasz system ochrony zdrowia już wiele więcej nie wytrzyma - mówił też prof. Wysocki.

Jak dodał problemem ochrony zdrowia staje się brak personelu do opieki nad zakażonymi koronawirusem.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA