"Jako potencjalna terapia dla pacjentów z umiarkowanym przebiegiem COVID-19, podawanie osocza ozdrowieńców wykazuje ograniczoną skuteczność".

Osocze ozdrowieńców, zawierające przeciwciała pomagające zwalczyć koronawirusa, podaje się chorym w wielu krajach świata, w tym w Polsce, aby wesprzeć reakcję organizmu na zakażenie wirusem SARS-CoV-2.

W sierpniu Agencja Żywności i Leków (FDA) dopuściła awaryjne stosowanie tej terapii w USA dla hospitalizowanych z powodu COVID-19 pacjentów.

W ubiegłym miesiącu amerykański Narodowy Instytut Zdrowia informował, że jak dotąd nie ma dowodów wspierających używanie osocza ozdrowieńców w terapii COVID-19 i - w związku z tym - lekarze nie powinni tego traktować jako standardowej terapii u zakażonych koronawirusem do czasu przeprowadzenia dalszych badań.

Testy skuteczności terapii osoczem są obecnie prowadzone w USA.

Tymczasem na łamach "BMJ" opublikowano wyniki badań przeprowadzonych z udziałem 464 pełnoletnich dorosłych z Indii, u których przebieg COVID-19 był umiarkowany. Spośród tych pacjentów 235 otrzymało osocze ozdrowieńców, a u 229 zastosowano terapię standardową, bez wykorzystania osocza.

Badanie wykazało, że w grupie, która otrzymała osocze, większy odsetek pacjentów odczuł poprawę jeśli chodzi o objawy takie jak: zmęczenie czy kłopoty z oddychaniem, w porównaniu do pacjentów z grupy kontrolnej. Nie zauważono jednak różnicy między grupami, jeśli chodzi o tempo ustępowania objawów takich jak gorączka czy kaszel.

Odsetek pacjentów, którzy wymagali podłączenia do respiratora, był podobny w obu grupach. Spośród osób, które otrzymały osocze, 34 zmarły (15 proc.) - w drugiej grupie liczba ta była nieco niższa i wyniosła 31 (14 proc.).

Badacze zaznaczają, że konieczne są dalsze badania, by ustalić czy podobne prawidłowości stwierdzone zostałyby przy objęciu badaniem większej liczby pacjentów z różnych części świata.