fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Spięcie w Berlinie o pomoc dla samorządów

Niemiecki minister finansów Olaf Scholz
AFP
Minister finansów Olaf Scholz naraził się konserwatystom w rządzie federalnym swym planem udzielenia pomocy wartej 57 mld euro samorządom miejskim, które będą mieć mniej pieniędzy z podatków z powodu pandemii.

Największą gospodarkę w Europie czeka w tym roku najgłębsza recesja od II wojny światowej mimo stopniowego łagodzenia ograniczeń związanych z pandemią. Spadek działalności gospodarczej wpłynął na duże zmniejszenie napływu pieniędzy z podatków. Minister Scholz z SPD chciał przyznać władzom samorządowym w miastach pomoc w wysokości 12 mld euro na ustabilizowanie ich finansów i na pokrycie spodziewanego spadku wpływów z podatku — wynika z dokumentu resortu, do którego miał wgląd Reuter. Plan zakładał ponadto dodatkową pomoc 45 mld euro dla najbardziej zadłużonych miast.

Czytaj także:  Rekordowy dług Niemiec. Powiększy się o 100 mld euro 

- Tarcza ochronna powinna nie tylko wyprowadzić miasta i społeczności z obecnie trudnej sytuacji, ale także umożliwić im lepsze wykonywanie ich obowiązków — stwierdził Scholz. Chce, by rządy 16 krajów związkowych poniosły połowę tych kosztów, a parlament zatwierdził to przed końcem roku.

Zgodnie z systemem obwiązującym w Niemczech, samorządy odpowiadają za znaczną część inwestycji publicznych, budowę dróg i mostów, także za modernizację szkół i szpitali. — Największymi inwestorami w Niemczech są nasze miasta i miejscowości — powiedział minister, więc jego zdaniem nadzwyczajna pomoc powinna także zapobiec spadkowi nakładów na infrastrukturę na poziomie regionalnym w najbliższych latach.

Odpowiedzialny w parlamencie za budżet Eckhardt Rehberg z CDU skrytykował jednak propozycję ministra i stwierdził, że nie ma jeszcze zgody na jego propozycję. - Scholz nie może sam decydować o budżecie federalnym i z rozdawać dwucyfrowych sum w miliardach euro w całym kraju— powiedział. Wskazał też, że Scholz będzie potrzebować dwóch trzecich w parlamencie do zatwierdzenia swej propozycji. — Nie wiadomo, jak chce to osiągnąć — dodał.

Minister finansów stwierdził kilka dni temu, że mniejsze przychody z poboru podatków nie powstrzymają rządu przed uruchomieniem w czerwcu kolejnego pakietu, a wśród tych działań powinna znaleźć się doraźna pomoc dla samorządów.

Władze zakładają tegoroczną dziurę z poboru podatków na 98,6 mld euro, władzom miejskim zabraknie ponad 15 mld, a w średnim okresie do 2024 r. ta luka w przychodach wzrośnie do 315,9 mld euro. Eksperci od budżetu twierdzą, że rząd sfinansuje drugi pakiet i doraźną pomoc dla miast dodatkową sumą 100 mld euro. W pierwszym pakiecie przewidziano już 156 mld z emisji papierów dłużnych. W marcu parlament zawiesił ograniczenie zwiększania długu finansów publicznych i zatwierdził łączny pakiet pomoc na ponad 750 mld euro.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA