fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brexit

Saryusz-Wolski: Zapobiec dalszej erozji

Fotorzepa, Magda Starowieyska
Rozmowa z Jackiem Saryusz-Wolskim, wiceprzewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej

Rzeczpospolita: Co oznacza wyjście Wielkiej Brytanii z UE?

Jacek Saryusz-Wolski: Osłabienie UE, ale również NATO.

Brexit jest już przesądzony?

Z punktu widzenia instytucji UE jest to pewne. Taka rezolucja zostanie podjęta w Parlamencie Europejskim we wtorek rano na nadzwyczajnym posiedzeniu. Rezolucja będzie mówiła o jak najszybszym rozwodzie i o niezgadzaniu się na specjalne traktowanie Wielkiej Brytanii. To mają być szybkie negocjacje, krótsze niż dwa lata.

Skąd ten pośpiech?

Chodzi o ograniczenie strat, zapobieżenie dalszej erozji i efektowi domina. Zasadniczym elementem strategii jest tzw. damage control, czyli właśnie to ograniczenie szkód. Drugim elementem jest podjęcie wszystkich możliwych działań zmierzających do politycznej stabilizacji sytuacji gospodarczej, a trzecim konsolidacja UE, żeby zapobiec dalszej dezintegracji.

Polscy politycy chcą dymisji przywódców UE, w tym Donalda Tuska.

Nie tędy droga. UE jest naszą polisą w sprawach i bezpieczeństwa i dobrobytu i trzeba jej dzisiaj bronić.

Co Brexit oznacza dla Polski?

Gospodarcze skutki Brexitu UE i Polska przeżyją. Natomiast geopolitycznie Polska przestaje mieć w UE sojusznika w sprawach transatlantyckich oraz w sprawach wschodnich. Unia bez Wielkiej Brytanii staje się trochę mniej zrównoważona. Skala zagrożenia agresją rosyjską na skutek wyjścia Wielkiej Brytanii wzrasta.

Komu służy Brexit?

Kremlowi. Całe polskie rozumowanie geopolityczne powinno się na tym opierać. Konkluzją powinno być ograniczenie strat, stabilizacja i konsolidacja Unii w tym kształcie, w jakim jest. Dalsze rozchwianie UE jest dla Polski dramatycznie złe.

Dlaczego tylko szóstka państw założycieli zebrała się, żeby debatować nt. przyszłości UE?

Niedobrze, że ta założycielska szósta się zebrała, bo niedobre dla Polski są pokusy tzw. małej karolińskiej Europy, które zawsze były. Mam nadzieję, że UE się tym pokusom oprze. Kluczowe jest aby wszystko było rozstrzygane w gronie 27. państw na nadzwyczajnym szczycie. Potrzebna jest konsolidacja wszystkich krajów Unia Europejska. Zebrania w podgrupach, które rozpoczął Steinmeier, temu szkodzą.

Czy Unia potrzebuje dzisiaj nowego traktatu?

Stan rozchwiana Unii w tej chwili jest taki, że niemożliwe jest ustalenie jakiegokolwiek „założycielskiego" traktatu. Trzeba stać na gruncie traktatu, który jest, to jest jedyny sposób uratowania UE. Kiedy minie to politycznie tsunami, można zastanawiać się nad reformami UE, ale to nie jest ten etap.

Referenda w kolejnych państwach w sprawie Brexitu są możliwe?

Tak. Jeżeli nie uda się zablokować takiego referendum w Holandii, to jest ryzyko negatywnego wyniku. Podobne wezwania są we Francji i we Włoszech. UE grozi efekt domina na fali skrajnego populizmu prawicowego i lewicowego.

Czy Unii grozi rozpad?

Nie można tego wykluczyć. Możliwe są dwa scenariusze i trzeba pracować nad jednym z nich. Jeden scenariusz to postępująca dezintegracja, a drugi konsolidacja. W polskim narodowym, fundamentalnym interesie leży konsolidacja UE w kształcie, w jakim się wyłania po Brexicie.

—rozmawiał Jacek Nizinkiewicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA