fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

#RZECZoBIZNESIE: Marcin Popkiewicz: Do 2030 r. powinno się pozamykać elektrownie węglowe

tv.rp.pl
Potrzebna jest pełna dekarbonizacja do połowy stulecia, zero paliw kopalnych z Europy za 30 lat – mówi Marcin Popkiewicz z naukaoklimacie.pl, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Gość przyznał, że na normy jakości węgla czekaliśmy od dawna. - Filtrowaliśmy naszymi płucami całą tablicę Mendelejewa. Dziesiątki tysięcy Polaków oddają życie, poświęcając się w imię utrzymania sprzedaży odpadów węglowych. Czas z tym skończyć - mówił Popkiewicz.

Zaznaczył, że z punktu widzenia klimatu normy jakości węgla to malutki element dużej całości.

- Żeby zatrzymać ocieplenie klimatu na maksymalnie 1,5 stopnia Celsjusza potrzebna jest pełna dekarbonizacja do połowy stulecia, zero paliw kopalnych z Europy za 30 lat. Najszybciej węgiel. W Europie do 2030 r. najpóźniej powinno się pozamykać elektrownie węglowe. Nasz system energetyczny produkuje 80 proc. energii z węgla, więc jest to olbrzymie wyzwanie. Budowanie nowych elektrowni to już szaleństwo - tłumaczył Popkiewicz.

Przypomniał, że koszty emisji CO2 będą rosły. - Gdyby zanieczyszczający mieli sprawiedliwie płacić, to tona węgla na składzie byłaby 1000 zł droższa. Generalnie o to chodzi, żeby trucie się nie opłacało – mówił.

Popkiewicz podkreślił, że musimy odchodzić od paliw kopalnych. - Ropę i gaz importujemy, węgla coraz więcej. Dokładamy do węgla bo nasze kopalnie konkurują z odkrywkami. Gdyby nie miliardy od podatników, którymi utrzymujemy je przy życiu, to dawno by były zamknięte. Coraz mniejszy sens ma utrzymywanie węgla – ocenił gość.

Stwierdził, że dopuszczenie do rozbuchanej zmiany klimatu to globalne samobójstwo.

- Konsekwencją będzie głód, fale upałów, destabilizacja rolnictwa w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Setki milionów ludzi zacznie się ratować i migrować na północ. Nikt tego nie zatrzyma, a nasza chata wcale nie jest z kraja – mówił Popkiewicz.

- Musimy przyjąć do wiadomości, że trzeba za zanieczyszczenia płacić. Jeżeli traktuje się atmosferę jak ściek, to trzeba płacić. Trzeba to wycenić na skalę globalną, żeby czyste źródła energii zaczęły się bardziej opłacać. W miksie energetycznym za 30 lat na węgiel nie ma miejsca – zaznaczył.

Popkiewicz ocenił, że w Polsce marnujemy energię w budynkach, transporcie i wielu sektorów. Potrzebna jest efektywność energetyczna.

- Oszczędzając energię możemy pozyskać jej więcej niż wyprodukuje nowa elektrownia. Jak zamówimy reaktor jądrowy to 80 proc. z 100 mld zł wypłynie poza Polskę, do Koreańczyków, Chińczyków, Francuzów, Amerykanów czy Rosjan – tłumaczył.

Popkiewicz prognozował, że w ciągu 3-5 lat ceny baterii do samochodów spadną do 100 dol. za 1 kWh.

- Wtedy w salonie elektryk i spaliniak będą w tej samej cenie. Tankowanie spaliniaka to 40-50 zł na 100 km, elektryka, który jest łatwiejszy w serwisowaniu 8-9 zł. Jeżeli tylko będzie go gdzie naładować to nikt nie kupi spaliniaka. Jeżeli Polacy będą się w tym opóźniać, to zostaniemy szrotem na cały złom - ocenił gość.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA