fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Pandemia daje zarobić kurierom. Rekord niemieckiego DHL

DHL
Bloomberg
Deutsche Post ma rekordowy zysk. Ale to nie sama poczta zarobiła, tylko należąca do niej, obecna także w Polsce firma kurierska DHL. To efekt pandemii i rosnące tendencje do robienia zakupów online, które potem w tempie ekspresowym dowiezie kurier.

Zysk Deutsche Post za rok finansowy 2020 wyniósł 4,84 mld euro i był o 17 proc. większy, niż przed rokiem, a cena akcji w tym czasie wzrosła o 20 proc. Teraz DP zapowiada, że i ten rok będzie bardzo dobry, a nawet także 2022. Nietrudno to przewidzieć w obliczu trzeciej fali pandemii, która wkrótce ma nadejść i lockdownu w handlu w większości krajów na świecie. Jak informuje DHL największy popyt na usługi kurierskie był przed Bożym Narodzeniem, ale rósł on praktycznie przez całe ostatnie 3 kwartały 2020, bo także firmy coraz częściej wysyłają kurierem dokumenty.

Daniel Roeska, analityk Sanford C. Bernstein nie ma wątpliwości, że wysokie zyski nie będą trudne do odciągnięcia w przyszłości, a jako najlepszy biznes uważa dostarczanie paczek w Niemczech. — To będzie prawdziwa biznesowa gwiazda – mówi Roeska Bloombergowi.

Te wyniki jednak nie byłyby tak dobre, gdyby nie gigantyczne kłopoty pasażerskich linii lotniczych. W „normalnych" czasach, czyli przed pandemią COVID-19, konkurencją dla linii kurierskich były linie pasażerskie, które przewoziły ładunki pod pokładem. Teraz, kiedy przestrzeni cargo jest mniej, popyt na usługi linii cargo, takich jak UPS, DHL, czy Air Atlas cały czas rośnie.

To, dlatego DHL Express, linia lotnicza należąca do DHL zamówiła 8 nowych Boeingów 777 w wersji cargo, według ceny katalogowej wartość tej transakcji wynosi 2,8 mld dol. Na razie flota DHL Express składa się z ponad 260 maszyn, a dostawy pierwszych B777 z nowego zamówienia mają rozpocząć się w 2022 roku. Razem z 17 liniami partnerskimi DHL Express wykonuje dziennie 600 rejsów cargo do 220 krajów.

— Kryzys wywołany przez koronawirusa zamroził wiele dziedzin gospodarki, ale nie handel międzynarodowy. Siłą napędową jest teraz globalizacja i cyfryzacja oraz niespotykany wcześniej popyt na usługi kurierskie. To pozwoliło nam zwiększyć obroty w IV kwartale 2020 aż o 40 proc. Teraz zamawiając 8 szerokokadłubowe samoloty dajemy dowód naszemu przekonaniu, że e- handel przeżywa swoje najlepsze czasy — mówił po odebraniu samolotu od Boeinga prezes DHL Express John Pearson. — To nasza inwestycja w przyszłość — dodał. To także inwestycja w ekologię, bo nowe B777 zastąpią B747-400, które zużywały o 18 proc. paliwa więcej.

B777 Freigther jest jedną z największych maszyn cargo na świecie, a jej zasięg przy dwóch silnikach wynosi 9,2 tys. km przy ładunku 102 tony. A to pozwoli DHL na dostarczenie zamówienia w rekordowo krótkim czasie, bo nie musi tankować po drodze. DHL Express już wcześniej odebrał nowy B777F jako pierwszy z zamówienia złożonego w 2018 roku. Przy tym Niemcy mają jeszcze w zapasie opcje na kolejne zamówienia.

Dla Boeinga z kolei, to bardzo prestiżowy kontrakt w bardzo trudnych czasach. W ostatni wtorek, 12 stycznia Boeing poinformował, że w roku 2020 był w stanie sprzedać tylko 157 samolotów. A według prognozy amerykańskiego koncernu 2020 World Air Cargo Forecast w ciągu najbliższych 20 latach flota nowoczesnych maszyn cargo zwiększy się na świecie o 60 proc. Z kolei według Cirium w tym czasie na rynku będzie popyt na 3,3 tys. samolotów cargo, w tym na 1000 nowych, prosto z fabryk. DHL Express nie jest jedyną linią cargo, która zwiększa swoją flotę.

Zbazowany w Nowym Jorku Atlas Air zamówił tego samego dnia u Boeinga cztery B747-8F, które mają być ostatnimi maszynami tego typu jakie wyprodukują Amerykanie. Atlas Air ma już 72 samoloty i jest największym na świecie operatorem B747.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA