fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpieczeństwo

Słoneczka przy hotelach to nie gwiazdki

Adobe Stock
Sezon urlopowy ruszył niedawno, a już słychać skargi turystów. Nie zawsze wypoczynek przebiega bez problemów. Przyczyną sporów są ukryte koszty.

Małgorzata Miś, prezes konsumenckiego Stowarzyszenia Aquila, mówi „Rzeczpospolitej", co w tym roku nie gra z biurami podróży.

Przede wszystkim chodzi o niedostępność oferowanej atrakcji. Biura podróży zastrzegają w zakładkach na stronie internetowej, że poza sezonem część atrakcji hotelowych i w kurorcie – typu bary, wypożyczalnie sprzętu, odkryte baseny, może być nieczynna.

Touroperatorzy mogą też wprowadzać konsumentów w błąd przed zawarciem umowy. Podróżni bowiem dopiero na miejscu widzą, jaka jest naprawdę oferta biura i na ile informacje z kolorowego katalogu były prawdziwe.

Biura na swoich stronach stosują często własne oceny hoteli, np. słoneczka, kwadraty, które nie zawsze odpowiadają liczbie gwiazdek świadczącej o kategorii hotelu. A te słoneczka bywają lepiej wyeksponowane niż gwiazdki i nie mają widocznej informacji, co oznaczają i na jakiej podstawie je przyznano. Może to wprowadzać klientów w błąd, bo przepisy mówią, że organizator musi podać kategorię hotelu, nadaną zgodnie z prawem danego kraju.

Inna praktyka, która nie podoba się konsumentom, to niepodawanie pełnych kosztów wyjazdu. Chodzi o obowiązkowe opłaty, np. klimatyczne, które powinny być wliczone w cenę wycieczki.

Do opłaty dodatkowej mogą się zaliczać koszty fakultatywne, np. za dodatkowe wycieczki, w których udział zależy od decyzji turystów.

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów docierają z kolei skargi klientów, które najczęściej dotyczą gorszej klasy hotelu, opóźnionego lotu, braku odpowiedzi na reklamację. Imprezy turystyczne kupujemy wiele miesięcy przed odlotem. Podróżni, którzy piszą do urzędu, są zaskoczeni, że ze względu na nagłą zmianę godzin lotów ich wyjazd np. się skrócił.

Zależy nam, aby podróżny miał pewność, że organizator wyjazdu dotrzyma słowa danego w umowie. Nie chcemy dysproporcji między kontraktem a warunkami na miejscu. Rozmawiamy o tym z branżą turystyczną – usłyszała „Rzeczpospolita" w UOKiK.

Urzędnicy zachęcają też do korzystania z formuły postępowań polubownych w sporach o usługi turystyczne. Trwają bowiem dużo krócej niż sprawy w sądzie, są dobrowolne, mniej sformalizowane i przeważnie bezpłatne.

Najczęściej pasażerowie linii lotniczych i przewoźnicy spierają się o opóźniony lub odwołany lot albo zaginiony i zniszczony bagaż.

Chociaż do działającego w UOKiK-u punktu kontaktowego co miesiąc około dziesięciu osób zgłasza się z reklamacją, to jednak tylko nikły odsetek tych spraw znajduje rozstrzygnięcie na drodze polubownej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA