Banki

GetBack i ubezpieczenia odbijają się czkawką Idea Bank

Bloomberg
Duże odpisy obciążą wyniki i kapitały Idea Banku Oferowanie obligacji GetBacku to tylko jeden powodów odpisów, i to ten mniejszy. Drugim są sprawy dotyczące zwrotu prowizji od produktów ubezpieczeniowych. Bank ma niewielki niedobór kapitałów.

Idea Bank w komunikacie po piątkowej sesji poinformował, że jego skonsolidowany i jednostkowy wynik będzie na koniec czerwca obciążony czterema pozycjami.

Odpisy za GetBack i prowizje

Pierwszy to odpis wartości należności od funduszu EasyDebt Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty, którego właścicielem certyfikatów inwestycyjnych jest GetBack (46 mln zł). Jak podał bank odpisy wynikają z braku zapłaty raty za portfele wierzytelności nabyte przez GetBack i dążenia GetBacku do redukcji zobowiązania funduszu wobec Idea Banku. W kwietniu bank podał, że całość należności od tego funduszu to 72 mln zł.

Drugi to rezerwa na potencjalne roszczenia klientów wynikające z udziału emitenta w procesie oferowania obligacji GetBacku (14 mln zł). Jej wysokość wynika według banku z oceny dotychczas złożonych reklamacji klientów. Zadeklarował, że będzie monitorował adekwatność wysokości rezerwy.

Idea Bank był jednym z głównym dystrybutorów obligacji GetBacku. Bank kierował swoich klientów do Polskiego Domu Maklerskiego, który finalizował transakcje. Klienci skarżą się, że bank wprowadził ich w błąd rzekomo zapewniając, że to bezpieczne papiery i porównując je do lokat mających gwarancję. Bank odpiera zarzuty twierdząc, że tylko kierował klientów do PDM i to tam dochodziło do transakcji, a broker odbija piłeczkę i przekonuje, że wszystko robił zgodnie z literą prawa. Z relacji obligatariuszy wynika, że Idea Bank nie uznaje ich reklamacji w sprawie oferowania obligacji GetBacku.

Dwie kolejne rezerwy dotyczą prowizji. Pierwsza jest związana ze zwrotem prowizji od produktów inwestycyjnych z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (42 mln zł) a druga z dotyczy zwrotu prowizji od produktów ubezpieczeniowych powiązanych z umowami kredytu (72 mln zł). Bank wyjaśnia, że to konsekwencja decyzji niektórych klientów o wcześniejszym zamknięciu ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych (UFK) i wyższej od zakładanej szkodowości kredytów sprzedawanych z ubezpieczeniami.

- Porządkujemy stare sprawy wynikające z wcześniejszego modelu zarządzania bankiem. Skupiamy się na budowie zdrowej oferty usług dla małych firm - mówi Tobiasz Bury, prezes Idea Banku. To kolejne odpisy w banku pod jego przewodnictwem (objął stery w październiku po tym jak nagle zrezygnował Jarosław Augustyniak). W lutym bank zaskoczył rezerwami kredytowymi obciążającymi wynik netto w III kwartale 2017 r. o prawie 28 mln zł.

Współczynniki wypłacalności poniżej wymogów KNF

Sprawa ubezpieczeń uderzy również w bilans banku na poziomie skonsolidowanym i jednostkowym na koniec 2017 r. odpowiednio o 145 mln zł i 164 mln zł. W tym korekty rozliczeń przychodów i kosztów dotyczących produktów ubezpieczeniowych w wysokości około 94 mln zł na poziomie skonsolidowanym oraz 113 mln zł na jednostkowym a także korekty rozliczeń przychodów i kosztów dotyczących produktów ubezpieczeniowych, w przypadku których zidentyfikowano opóźnienia w rejestracji wypowiedzenia umów, w wysokości około 51 mln zł na poziomie jednostkowym i skonsolidowanym.

Ponadto bank zanotuje odpis z powodu utraty wartości (o 144 mln zł) swojej spółki zależnej Tax Care, zajmującej się księgowością firm. Wpłynie to negatywnie na skonsolidowany wynik banku za II kwartał. Według banku wynika to z restrukturyzacji tej spółki i zmiany jej profilu biznesowego, czyli zmniejszenia udziału pośrednictwa kredytowego w przychodach oraz pełnej koncentracji na usługach księgowych dla małych i średnich firm.

Korekty dokonane przez bank oznaczają przejściowe zejście współczynników wypłacalności poniżej poziomów wskazanych w stanowisku Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) opublikowanym 24 listopada 2017 r. Zgodnie z ustawą o nadzorze makroostrożnościowym, w takich przypadkach bank standardowo przygotowuje plan ochrony kapitału zatwierdzany przez KNF. Według stanu na piątek, współczynnik jednostkowy kapitału Tier1 wynosi 10,70 proc. przy wymogu 10,88 proc. a łączny 12,17 proc. przy wymogu 12,88 proc. Różnica jest więcej stosunkowo niewielka na Tier1, większa na łącznym i być może bank zdecyduje się na emisję obligacji podporządkowanych. Większy niedobór jest na poziomie skonsolidowanym: współczynnik Tier1 wynosi 9,24 proc. przy wymogu 10,88 proc. a na łącznym 10,74 proc. przy wymogu 12,88 proc.

Bank przypomina, że łączny wskaźnik kapitałowy i współczynnik kapitału podstawowego Tier 1 na poziomie jednostkowym i skonsolidowanym przekracza wymagane poziomy określone w unijnym rozporządzeniu CRR (wymagania te wynoszą odpowiednio 8 proc. i 6 proc.).

Audytor jeszcze pracuje. Będzie program naprawczy?

Pod znakiem zapytania, z powodu dużych odpisów w II kwartale, stoi dodatni wynik netto Idea Banku w całym roku (kwartalnie osiąga po około 20 mln zł zysku netto). Jeśli bank zanotuje stratę, będzie mógł wnioskować do KNF o zatwierdzenie programu naprawczego, co zgodnie z ustawą zwolniłoby go z podatku od aktywów – w 2017 r. zapłacił z tego tytułu 60 mln zł, więc „gra jest warta świeczki".

Wszystkie podane kwoty są wartościami brutto. Bank zaznacza, że powyższe dane finansowe będą jeszcze przedmiotem weryfikacji przez biegłego rewidenta i do zakończenia badania sprawozdania finansowego. Tydzień temu poinformował, że opóźni publikację raportu za I półrocze z 29 sierpnia na 21 września.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL