fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Zysk netto banków znowu spadnie

123RF
Pomimo poprawy na działalności podstawowej sektor bankowy w Polsce prawdopodobnie drugi rok z rzędu zanotuje wyraźny spadek rocznego zysku netto.

Wydawało się, że po słabym 2015 r., obciążonym dużymi kosztami jednorazowymi, ten rok przyniesie bankom stabilizację wyników dzięki zastrzykowi z Visy. Jednak ich zyski mogą mocno spaść z powodu ustawy frankowej i zwrotu spreadów.

Obciążeniem podatek i zwrot spreadów

W 2015 r. zysk netto sektora bankowego (z oddziałami zagranicznymi) spadł o prawie 28 proc., do 11,5 mld zł, o czym zadecydowały jednorazowe koszty wynikające z upadłości SK Banku (2 mld zł) i utworzenia Funduszu Wsparcia Kredytobiorców (600 mln zł).

Ale bieżący rok, pomimo niezłych wyników operacyjnych, nie przyniesie oczekiwanej stabilizacji.

– Spodziewam się, że w tym roku wynik netto sektora będzie podobny jak rok temu albo lekko spadnie. To oczywiście przy założeniu, że banki nie zaksięgują w tym roku kosztu zwrotu spreadów – to będzie jeden z głównych czynników decydujących o wynikach banków – ocenia Michał Konarski, analityk DM mBanku.

Urzędnicy Kancelarii Prezydenta, którzy przedstawili nowy projekt ustawy frankowej, szacują, że zwrot spreadów będzie kosztował banki 3,6–4 mld zł, ale zdaniem Związku Banków Polskich kwota ta jest niedoszacowana o dalsze co najmniej 3–4,5 mld zł.

Projekt ustawy trafił już do Sejmu. – Prawdopodobne jest, że parlament już na pierwszym po wakacjach posiedzeniu we wrześniu zajmie się ustawą, więc jeśli zostanie przyjęta i podpisana przez prezydenta, banki będą prawdopodobnie musiały w całości zawiązać w tym roku rezerwy na poczet zwrotu spreadów – wskazuje Konarski.

Nawet zakładając, że koszt zwrotu spreadów nie sięgnąłby wskazywanych przez ZBP 7–8 mld zł, ale podawanych przez Kancelarię 4 mld zł, byłby to potężny cios dla zysków sektora w tym roku (nie wiadomo jeszcze, czy jest to kwota brutto czy netto).

W I półroczu banki w Polsce wypracowały nieco ponad 8 mld zł zysku netto, czyli o 1,1 proc. więcej niż rok temu. Ten wzrost – który nastąpił mimo nowych obciążeń w postaci podatku bankowego – to jednak głównie efekt zaksięgowania w czerwcu przez banki sprzedaży udziałów w Visa Europe na rzecz Visa Inc. Według naszych szacunków ta transakcja przyniosła im ponad 1,7 mld zł zysku brutto, czyli 1,4 mld zł netto. Jednak jest to zdarzenie jednorazowe, które nie będzie już pozytywnie wpływać na wyniki banków w kolejnych miesiącach.

Z kolei regularnie in minus na wyniki sektora działać będzie obowiązujący od lutego podatek od aktywów, który może obniżyć zyski banków o około jedną piątą (rząd oczekuje 3 mld zł wpływów z tego tytułu w całym roku). Na plus dla wyników banków działać będzie biznes podstawowy, szczególnie wynik odsetkowy, zapewniający średnio dwie trzecie przychodów banków.

Porównując wyniki rok do roku, warto jednak pamiętać, że o ile teraz pozytywny efekt będzie tu miał brak ubiegłorocznych kosztów z tytułu SK Banku i FWK, to bazę porównawczą podbijają zaksięgowane w I półroczu 2015 r. zyski jednorazowe w postaci sprzedaży akcji spółek ubezpieczeniowych mBanku (194 mln zł) i BZ WBK (450 mln zł).

Z ankiety Komisji Nadzoru Finansowego, przeprowadzonej wśród największych banków na początku roku, czyli jeszcze przed pojawieniem się projektu zwrotu spreadów, wynikało, że w całym roku spodziewają się średnio spadku zysku netto o 10 proc. W takim scenariuszu średni wskaźnik rentowności aktywów (ROA) zmniejszyłby się z 0,84 proc., odnotowanego na koniec 2015 r., do 0,72 proc. Z kolei zwrot z kapitału (ROE) ma zmaleć o 1,2 pkt, do 7 proc.

Biznes ma się nieźle

Analitycy zwracają uwagę, że fundamentalnie wyniki sektora powinny poprawić się w II półroczu za sprawą lepszego wyniku odsetkowego oraz odbicia wyniku prowizyjnego. Ten pierwszy po półroczu urósł o 8,7 proc., drugi spadł o 6,1 proc.

– W I półroczu za spadek wyniku prowizyjnego odpowiadała w dużej mierze słabość rynków kapitałowych, więc ostatnie odbicie na GPW powinno przynieść wzrost prowizji z rynków kapitałowych. Poza tym liczę na odbicie sprzedaży kredytów korporacyjnych oraz kontynuację stopniowej podwyżki opłat bankowych w odpowiedzi na podatek bankowy – mówi Konarski.

Tempo poprawy wyniku odsetkowego jest na tyle dobre, że przebija oczekiwania banków z początku roku, ale wynik prowizyjny mocno rozczarowuje. Banki zaplanowały na cały roku wzrost wyniku odsetkowego o 8,1 proc. (w 2015 r. z powodu cięć stóp procentowych spadł o 4,3 proc.). Z kolei prowizyjny ma urosnąć o 6,7 proc. (w 2015 r. stopniał o 3,1 proc., m.in. z powodu spadku stawek interchange i słabości giełdy).

Według ekspertów saldo rezerw w II półroczu powinno utrzymywać się na dobrych poziomach, ale raczej nie spodziewają się ich dalszego spadku. Koszty operacyjne banków dzięki dużej dyscyplinie także zostaną utrzymane, choć nie widać już dużo miejsca do dalszych cięć kosztów.

Koszty operacyjne banków w I półroczu wzrosły o 13 proc., do prawie 15,8 mld zł, ale ujmowany jest w nich podatek bankowy, którego w ubiegłym roku jeszcze nie było. Po oczyszczeniu z tego czynnika koszty operacyjne sektora są na podobnym poziomie jak w ubiegłym roku (w niektórych instytucjach nawet nieznacznie zmalały).\

Podyskutuj z nami na Facebooku www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia Czy banki bardziej niż inne sektory gospodarki koncentrują się na zarabianiu pieniędzy?

Opinia

Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM

Kondycja sektora bankowego jest dobra. Mimo niskich stóp procentowych i podatku bankowego spółki realizują zyski (ROE większości dużych spółek to 5–10 proc.), a liczba podmiotów ze stratami nie jest duża. Ale osiągane wyniki nie pozwalają na znaczący wzrost kapitałów własnych, a to warunek rozwoju. Drugi rok spadku zysku wynika z wprowadzenia podatku bankowego, co dwukrotnie zwiększyło skalę opodatkowania tego sektora w porównaniu z innymi. To koszt, którego banki nie przeniosły jeszcze na klientów. Sytuację banków można porównać z firmą, której nagle wzrosła jedna z ważnych pozycji kosztowych (w banku – nałożono opłatę na aktywa), a otoczenie nieznacznie się pogorszyło (w bankach – spadły stopy procentowe). Firma była zyskowna, obecnie jej rentowność jest niższa niż wcześniej, ale nie zagraża to jej kondycji finansowej. Zyski są już jednak zbyt niskie, by firma mogła sobie pozwolić na inwestycje w moce produkcyjne (w przypadku banków takimi mocami są kapitały własne, umożliwiające „produkcję" kredytów), co skutkuje obniżonym tempem wzrostu. Banki, jak każda firma, większość kosztów przenoszą przez cenę na klientów i zapewne tak stanie się z podatkiem bankowym, ale będzie to trwało kilka lat. Niższe zyski i większe obciążenia powodują, że banki stają się bardziej wrażliwe na negatywne wydarzenia w gospodarce. Obecnie takich wydarzeń nie ma, więc kondycja banków pozostaje dobra, ale jest mniej stabilna i odporna na szoki niż dwa–trzy lata temu.

Polski sektor na razie bezpieczny

Banki w naszym kraju są jednymi z najlepiej dokapitalizowanych w Europie. Na koniec marca fundusze własne sektora wzrosły do 165,1 mld zł, czyli o 3,8 proc. w porównaniu z końcem 2015 r. Współczynnik kapitału podstawowego Tier I wzrósł do 15,7 proc. z 15 proc., zaś łączny do 17,1 proc. z 16,3 proc. (wymagane minima to odpowiednio 10,25 proc. i 13,25 proc.). Większość banków nie ma problemów z utrzymaniem wysokich wskaźników, choć negatywnie wpływa to na ich rentowność: czy to poprzez konieczność utrzymywania nadwyżkowego kapitału, czy brak możliwości jego wykorzystania w postaci zwiększenia skali kredytowania. Jednocześnie popyt na kredyt nie jest szczególnie wysoki, więc nie rodzi to jeszcze problemów dla gospodarki (widać to szczególnie po kredytach dla przedsiębiorstw, które nie rosną w wysokim tempie – po I półroczu zwiększyły się o 7,4 proc., zaś kredyty ogółem urosły o 5,6 proc.). „Poszkodowanymi" są akcjonariusze, którzy otrzymują niższe dywidendy bądź nie mają ich wcale. Stoją przed wyborem, czy wypłacać dywidendy i powoli zmniejszać skalę działalności, czy może walczyć o rynek, który zdaniem niektórych analityków nie ma dziś dużo wyższych perspektyw wzrostu niż branże takie jak telekomunikacja mobilna czy firmy użyteczności publicznej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA