fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Macron chce przyciągnąć finansistów z City

Paryska dzielnica finansowa La Defence
materiały prasowe
Francja kusi londyńskich bankierów planowanymi reformami, ale może również przyspieszyć ten exodus, ostro negocjując warunki Brexitu.
Wygrana wyborcza Emmanuela Macrona sprawiła, że Francja nasiliła swoją ofensywę mającą na celu przyciągnięcie do Paryża etatów finansowych z londyńskiego City. Jak donosi dziennik „Daily Telegraph", w ostatnich dniach oficjele z francuskiego sektora finansowego odbyli wiele spotkań w Londynie z przedstawicielami funduszów hedgingowych i banków (również tych z USA, Japonii i Chin). Obiecywali im, że Francja pod rządami byłego bankiera inwestycyjnego Emmanuela Macrona zreformuje swoją gospodarkę. Brytyjczycy obawiają się zaś, że administracja Macrona może przyjąć bardzo ostre stanowisko w negocjacjach dotyczących Brexitu i w ten sposób sprowokować exodus finansistów z City do Paryża.

Atuty metropolii

Paryż znajdował się już wcześniej wśród centrów finansowych najaktywniej rywalizujących o etaty, które mogą zostać przeniesione z Londynu. Jako jego atuty przedstawiano głównie dobrą infrastrukturę rynkową, dosyć dobry standard życia dla pracowników branży finansowej oraz to, że miasto to jest dobrze skomunikowane szybką koleją z Londynem. Paryż jest jednym z największych centrów finansowych UE. Zatrudnienie w branży finansowej sięga w tym mieście 170 tys. ludzi. Mają tam siedziby trzy z pięciu największych banków strefy euro, wielu dużych firm ubezpieczeniowych i funduszy.
Do przenoszenia etatów do francuskiej stolicy zniechęcało jednak tamtejsze zawiłe prawo pracy i system podatkowy niekorzystny dla najlepiej zarabiających. Za rządów Macrona może się to jednak zmienić w pozytywny sposób dla firm z branży finansowej. W rachubach instytucji z tego sektora może też odgrywać coraz większą rolę obawa przed twardym Brexitem.
– Naszym zdaniem proces przenoszenia miejsc pracy w sektorze finansowym przyspieszy w nadchodzących miesiącach, gdyż wygląda na to, że będziemy mieć twardy Brexit. Banki inwestycyjne oraz zarządzający aktywami rozumieją, że będą musieli przenieść część swoich biznesów denominowanych w euro – twierdzi Arnaud de Bresson, szef francuskiej federacji firm finansowych Paris Europlace. Jego zdaniem Paryż może przyciągnąć 20 tys. miejsc pracy w sektorze finansowym.
Francuzom szczególnie zależy na ściągnięciu do siebie biznesu związanego z clearingiem transakcji derywatowych rozliczanych w euro. Około 75 proc. handlu instrumentami pochodnymi denominowanymi w euro odbywa się obecnie w Londynie. Komisja Europejska zasygnalizowała jednak niedawno, że izby rozliczeniowe mające „systemowe znaczenie" mogą zostać zmuszone do przeniesienia swoich biznesów związanych z derywatami denominowanymi w euro do centrów finansowych w Eurolandzie.

Ostra konkurencja

W walce o finansistów z Londynu Paryż musi się jednak liczyć z dużą konkurencją. Etaty z City chcą przyciągnąć do siebie również: Frankfurt, Luksemburg, Amsterdam i Dublin. Również polski rząd liczy na to, że nasz kraj zdoła przyciągnąć nad Wisłę tysiące etatów z Londynu, w tym z sektora usług dla biznesu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA