fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Będzie pomoc dla niemieckich championów

Bloomberg
Nie ma powodów do obaw, że niemieckie banki wpadną w poważne kłopoty. Jesteśmy gotowi do udzielenia im pomocy – mówił podczas piątkowej konferencji w Londynie niemiecki minister finansów, Olaf Scholz.

Rynek odczytał to, jako gotowość wsparcia finansowego dla niemieckich finansowych championów po wcześniejszym połączeniu Commerzbanku z Deutsche Bankiem.

— Dla rozwoju każdego kraju niezbędny jest silny sektor bankowy – mówił Scholz cytowany przez Bloomberga. — I jesteśmy naprawdę zadowoleni z tego, że w Niemczech działa tak dużo silnych banków międzynarodowych. Tyle, że także musimy mieć stabilne własne banki, z których każdy byłby w stanie podążać za naszymi firmami w ich zagranicznej ekspansji.

Zastępcą Olafa Scholza jest Joerg Kukies, do niedawna jeszcze zatrudniony u Goldmana Sachsa, a obydwaj naciskali na połączenie Deutsche Banku z Commerzbankiem, aby w ten sposób zapewnić Niemcom wsparcie dla małych i średnich firm. Na ten temat przedstawiciele Deutsche Banku rozmawiali z rządem przez większość 2018 roku.

— Rozmawiamy cały czas z różnymi bankami, nie tylko z tymi dwoma, tak aby mieć pewność, że kiedy potrzebna będzie jakaś konkretna akcja , to nie będzie z nią problemów – mówił w Londynie Olaf Scholz. Kategorycznie jednak zaprzeczył, że planowane jest stworzenie „banku złych długów”, w którego portfelu znalazłyby się wszystkie zbędne aktywa DB i Commerzbanku. Zdaniem niemieckiej prasy do takiego posunięcia miałoby dojść jeszcze przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. — Nie, zdecydowanie nie ma dzisiaj w Niemczech debaty na temat tworzenia „złego banku” - zapewniał Scholz. — Natomiast rzeczywiście są dwa banki, każdy z nich ma własny biznes, starają się wypracować jak najwyższe zyski dodał. A na pytanie o termin, kiedy miałoby ewentualnie dojść do połączenia DB i Commerzbanku odpowiedział : —Nie rozumiem jakie są związki wyborów do Europarlamentu z sektorem bankowym. Prawdą jest jednak i to, że obydwa banki, o których mowa straciły w ciągu 2018 roku połowę swojej wartości rynkowej i nadal ich kondycja niepokoi inwestorów. W obu instytucjach prowadzone są ostre posunięcia oszczędnościowe.

Państwo ma udziały w Commerzbanku, ale już nie w DB. I wiadomo, że od ubiegłego roku kierownictwo DB nieustannie rozmawia z Kukiesem.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA