fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Dłużnicy nie lubią widowni

AdobeStock
Nie tylko posiadanie odpowiednich informacji i danych może przesądzać o przewadze konkurencyjnej i innowacyjności, lecz również umiejętne dzielenie się swoją wiedzą.

Banki, które zgłaszają do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor firmy opóźniające się w spłacie rat kredytów, zwiększają swoją szansę na odzyskanie zaległości. Choć wszystkie informacje o kredytach, zarówno spłacanych w terminie, jak i tych opóźnianych, znajdują się w Biurze Informacji Kredytowej, to jednak nie każdy do BIK może zajrzeć. Aby za pośrednictwem BIG InfoMonitor otrzymać, widoczne w BIK, dane o spłacalności kredytów sprawdzanego przedsiębiorstwa, poddawana weryfikacji firma musi wyrazić na to zgodę. Co nie zawsze wchodzi w grę, a na dodatek nie ma już mowy o dyskretnym przeprowadzaniu całej operacji. Tymczasem jeśli zainteresowany odpytuje o firmę wyłącznie bazę BIG InfoMonitor, zgodnie z prawem robi to bez zgody weryfikowanego podmiotu. O tym, czy ktoś o niego pytał w rejestrze dłużników, dowie się w momencie, gdy pobierze „Raport o sobie". Sprawdzającemu wystarczy wyłącznie znajomość nr NIP. Dane w BIG InfoMonitor są więc łatwiej i zarazem szerzej dostępne. Jeśli bank umieszcza zaległość swojego klienta w BIG, ma szansę podzielić się tą wiedzą z potencjalnymi partnerami biznesowymi niesolidnego dłużnika – leasingodawcami, dostawcami mediów, najemcami itd. Zaczynają działać obawy, że ktoś zauważy dług, a to mobilizuje do spłaty. W przypadku zaległości wobec banku nie można tłumaczyć się sporem z kontrahentem o jakość otrzymanego towaru czy też zapomnieniem w opłaceniu bieżących rachunków. Niespłacenie kredytu jest odbierane wyjątkowo negatywnie.

Jednemu z banków, który zdecydował się na współdziałanie z BIG InfoMonitor, w pięć miesięcy udało się odzyskać jedną dziesiątą niebagatelnej zaległości. Stawka 4640 opóźnionych kredytów na kwotę ponad 1,1 mld zł. W pierwszym kroku BIG InforMonitor w imieniu banku wysłał wezwania do zapłaty. Informacja o grożącym dłużnikowi wpisie do rejestru podziałała w przypadku posiadaczy 345 przeterminowanych kredytów. Do banku wpłynęło 43 mln zł. Następnie swoje zrobiły czas i sprawdzenia kontrahentów. Dłużnicy spłacili 59 kolejnych kredytów, tym razem już na kwotę blisko 74 mln zł. Po pięciu miesiącach bank odzyskał jedną dziesiątą ze zgłoszonych kredytów i z czasem zapewne kwota ta jeszcze wzrośnie. Jednocześnie wierzyciel ostrzegł otoczenie przed niesolidnymi przedsiębiorcami. W bazie BIG InfoMonitor bardzo chętnie potencjalnych klientów poza bankami weryfikuje też wielu przedsiębiorców. Aktywnością wyróżniają się firmy leasingowe. Na kolejnym miejscu najchętniej sprawdzających swoich kontrahentów są duże przedsiębiorstwa. Choć wydawałoby się, że to mniejsi rynkowi gracze powinni być ostrożniejsi, to od dużych przedsiębiorstw pochodzi co szesnaste zapytanie o firmę. Następne, jeśli chodzi o częstotliwość sprawdzania przedsiębiorców, są firmy faktoringowe i dopiero na piątej pozycji małe i średnie biznesy, których w gospodarce jest najwięcej. Z roku na rok sytuacja się jednak zmienia, podobnie jak przekonanie, że wiedzę o długach kredytobiorcy czy partnera biznesowego najlepiej zachować w tajemnicy, a wdzięczny dłużnik doceni to i zwróci pieniądze w pierwszej kolejności.

- Sławomir Grzelczak , prezes BIG InfoMonitor

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA