Reklama

Ekspert: Tusk za ministrami? Ucierpi prezydent

Miejsce Donalda Tuska w dalekim rzędzie, za ministrami rządu Mateusza Morawieckiego, będzie zapamiętane jako wpadka dyplomatyczna - uważa ekspert ds. protokołu dyplomatycznego dr Janusz Sibora

Publikacja: 11.11.2018 21:11

Ekspert: Tusk za ministrami? Ucierpi prezydent

Foto: AFP

amk

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk był dziś obecny podczas oficjalnego otwarcia obchodów rocznicy odzyskania niepodległości na placu Piłsudskiego w Warszawie.

Podczas przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy stał w gronie urzędników państwowych, w dalekim rzędzie.

Tymczasem, jak mówi ekspert ds. protokołu dyplomatycznego dr Janusz Sibora, z racji pełnionej funkcji należało mu się miejsce po prawicy prezydenta Dudy.

Donald Tusk jest bowiem według protokołu osobą nr 1 w Unii Europejskiej i zgodnie z nim powinien zająć miejsce należna z racji sprawowanej funkcji.

- Być może organizatorzy podeszli do tego w ten sposób, że potraktowali Tuska jako byłego premiera i zaadresowali zaproszenie do Sopotu, a nie Brukseli - mówi dr Sibora.

Reklama
Reklama

Według eksperta najbardziej poszkodowany w tej sytuacji będzie prezydent Duda, bo ta sytuacja zostania zapisana w annałach jako wpadka dyplomatyczna.

"Ustawienie" Donalda Tuska w dalekim rzędzie oficjeli to niejedyna wpadka otwarcia uroczystości. Prezydent Duda, pieczołowicie wymieniając wszystkich obecnych na uroczystości, pominął szefa Rady Europejskiej - jedynego przedstawiciela unijnych władz i jedynego wysokiego rangą gościa z zagranicy.

Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Wydarzenia
Totalizator Sportowy ma już 70 lat i nie zwalnia tempa
Polityka
Andrij Parubij: Nie wierzę w umowy z Władimirem Putinem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama