Reklama

Szułdrzyński: Nerwowe odliczanie do 11 listopada

Rośnie napięcie przed niedzielnymi uroczystościami z okazji odzyskania niepodległości. Czy realne jest zagrożenie, że obchody zamienią się w zwykłą burdę?
Szułdrzyński: Nerwowe odliczanie do 11 listopada

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Część prawicowych polityków i komentatorów nie posiadała się z oburzenia na prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz z powodu wydanej we środę decyzji o zakazie Marszu Niepodległości. Rachunek był prosty: skoro prawica nie lubi Gronkiewicz-Waltz, to każda jej decyzja musi być zła. Nie słychać było za to z prawej strony oburzenia decyzją prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego, którzy postanowili zorganizować państwowy marsz, który ma przejść tą samą trasą, w tym samym czasie. Odpowiednie zgłoszenie tuż przed upływem terminu zgłosiło Dowództwo Garnizonu Warszawa, co oznacza, że nawet w przypadku przedłużania się sądowej batalii o prawo do organizacji Marszu Niepodległości, i tak nie będzie się on mógł odbyć. Nie sposób legalnie zarejestrować manifestacji np. pod Grobem Nieznanego Żołnierza 1 września czy 15 sierpnia, podobnie 11 listopada.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama