Krajowa Rada Sądownictwa wybrała na swojego nowego przewodniczącego sędziego Dariusza Zawistowskiego, b. prezesa Izby Cywilnej SN. Doszło do tego podczas czwartkowego – pierwszego w częściowo nowym składzie – posiedzenia KRS. Już sam fakt jego zwołania stał pod znakiem zapytania. Nowy I prezes SN zdecydował jednak o jego zwołaniu.
Wybór przewodniczącego poszedł gładko, bo zgłoszony został tylko jeden kandydat – właśnie sędzia Zawistowski. On też wygrał w głosowaniu zdecydowaną liczbą głosów, nie poparło go pięciu członków Rady (trzech było wprost przeciw, a dwójka wstrzymała się od głosu).
Czytaj więcej
- Jeśli chcemy mieć porządek w wymiarze sprawiedliwości, to konieczne jest uchwalenie ustawy, która potwierdza ważność wszystkich nominacji sędziow...
Ponieważ głosowanie było tajne, możemy się tylko domyślać, komu nie spodobała się jego kandydatura. Już po tym pierwszym głosowaniu widać było, że Rada nie jest i nie będzie jednomyślna w swoich uchwałach i głosowaniach, a jej posiedzenia będą bywać burzliwe. Szczególnie kiedy prace dotyczyć będą kwestii ustrojowych. To było jednak do przewidzenia.
Wielką niewiadomą pozostaje też i to, czy mimo intensywnych prac Rady uda się zażegnać kryzys kadrowy w sądach. Co zrobi prezydent z kandydatami wyłonionymi w konkursach? Z odpowiedzią na to pytanie trzeba będzie poczekać do pierwszych nominacji lub ich braku. Wtedy dopiero okaże się, czy działalność nowej Rady na tym polu ma szansę na powodzenie, czy jest skazana na porażkę.
Czytaj więcej
Pensum członków nowej Krajowej Rady Sądownictwa w macierzystych sądach ma zostać zmniejszone z 80 do 25 proc. Członkom poprzedniej Rady zwiększył j...
Powodzenie mogłoby spowodować lekkie drgnięcie w przyspieszeniu procesów i to byłoby z korzyścią dla obywateli oczekujących na sądowy finał swojej sprawy. Brak nominacji na dłuższą metę będzie pogrążał wymiar sprawiedliwości i społeczeństwo. Żeby nie było tak różowo, trzeba pamiętać, że transparentne funkcjonowanie Rady to tylko jedna ze spraw, które mają szansę zadziałać. Cały czas pozostaje niezałatwiona kwestia neosędziów czy Trybunału Konstytucyjnego.
Dopiero zażegnanie konfliktu w tych sprawach ma szansę sprawić, że obywatel odczuje, że może liczyć na sprawny sąd. A to z kolei da szansę na poprawę zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Bez tego niezadowolenie będzie się pogłębiać, a za decyzje nieprawidłowo powołanych składów sędziowskich czy niedopuszczanie sędziów TK do orzekania, kwestionowane przed europejskimi trybunałami, będziemy płacić my wszyscy – podatnicy. Oby jak najkrócej.
Zapraszam do lektury najnowszego numeru „Sądów i prokuratury”.
Czytaj więcej:
Prawdziwy sędziowski egzamin nie jest ani po aplikacji, ani ukończeniu Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, ale po latach prawniczej kariery kiedy pra...
Pro
Zasługujemy na SN złożony z sędziów o najwyższych kwalifikacjach moralnych, a nie z osób, które wykorzystały zamach na wymiar sprawiedliwości dla r...
Pro
Zbigniew Kapiński nie jest radykałem. O pozostałych kandydatach na urząd I prezesa tego powiedzieć nie mogę – mówi sędzia Piotr Prusinowski.
Pro