Materiał powstał we współpracy z NFOŚiGW
– Transformacja obszaru budownictwa jest dziś jednym z najważniejszych obszarów zmian, tym bardziej że dowiedziono istnienia korelacji między jakością budynku a jakością życia czy wykonywanej w nim pracy – podkreślała Dorota Zawadzka-Stępniak, prezes zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, otwierając czwartą edycję Forum, zorganizowaną pod hasłem „Transformacja energetyczna budynków – efekt dla ludzi i środowiska”.
– Przez 37 lat istnienia funduszu wsparliśmy transformację 560 tys. budynków, ale potrzeby są nadal ogromne – zaznaczała. – Transformacja energetyczna w budownictwie nie jest wyłącznie domeną polityki klimatycznej, a raczej inwestycją w ludzi: ich zdrowie, bezpieczeństwo i codzienny komfort – uzupełniał Józef Matysiak, zastępca prezesa zarządu NFOŚiGW. – Skuteczna transformacja energetyczna wymaga współpracy instytucji rządowych, samorządowych, finansowych, ekspertów i mieszkańców – dodawał.
O największych wyzwaniach z perspektywy pierwszej z wymienionych opowiadała Aneta Piątkowska, dyrektorka Departamentu Zrównoważonej Gospodarki Ministerstwa Rozwoju i Technologii. – Największym wyzwaniem jest wdrożenie dyrektywy o charakterystyce energetycznej budynków, termin tego wdrożenia zbliża się wielkimi krokami – wskazała. – Trudno przebić się do opinii publicznej z tym tematem. Dawniej ocieplaliśmy mieszkania i miało to swój oczywisty sens, teraz działania są bardziej kompleksowe, następuje nie tylko renowacja zasobu budowlanego, ale też poprawa jego charakterystyk, parametrów. Pytanie tylko, czy rozumiemy, że to nie przymus, lecz racjonalna dbałość o komfort życia – podsumowywała.
Za dobry przykład ilustrujący te korzyści, które bywają pomijane w dyskusjach o transformacji energetycznej budynków czy też nie są do końca jasne dla potencjalnych beneficjentów lub mieszkańców, Józef Matysiak uznał te inwestycje, które są także wspierane przez NFOŚiGW: obiekty użyteczności publicznej, jak szpitale czy szkoły. – Im mniej pieniędzy przeznaczane jest na koszty bieżącej działalności, tym więcej pozostaje ich na działania merytoryczne. Racjonalizując użycie energii, zmniejszamy wydatki na rachunki – podkreślał.
Inwestycja taka nie musi dla danej jednostki czy instytucji, decydującej się na renowację, oznaczać finansowego obciążenia. Rozwiązaniem, które jest dostępne, są umowy z gwarancją oszczędności, tzw. EPC – gdzie to przedsiębiorstwo typu ESCO podejmuje się finansowania inwestycji i udziela gwarancji uzyskania oszczędności, z których to środków finansowana jest inwestycja. – Jako KAPE zawsze promowaliśmy tę formułę – mówiła Karolina Loth-Babut, dyrektorka zarządzająca Krajowej Agencji Poszanowania Energii. – Wiele barier w ostatnich latach zniknęło, ale pozostały inne: przede wszystkim brak wiedzy i doświadczenia z tą formułą. Tymczasem ESCO EPC to nie tylko formuła, to model zarządzania energią – dodawała.
Punkt widzenia strony samorządowej przedstawił z kolei Stanisław Jastrzębski, przewodniczący zarządu Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej oraz wójt gminy Długosiodło. Jak podkreślił, samorządowcy już wiele lat temu musieli zmierzyć się z wyzwaniami termomodernizacji, choć ówczesne parametry nie wytrzymały próby czasu. – Ale w Polsce mamy 1447 gmin wiejskich, w tym takie, gdzie średni dochód na mieszkańca nie przekracza tysiąca złotych, jak i te, gdzie potrafi sięgnąć 40 tys. – zaznaczył. Różne są zatem możliwości finansowe poszczególnych gmin, w niewielkich jednostkach zatrudnionych jest niewielu pracowników, co utrudnia przydzielanie zadań czy zdobywanie wyspecjalizowanej wiedzy. Punktem wyjścia powinien być dobry audyt, ale audytorów w Polsce jest niewielu, a ich usługi są – z perspektywy wielu gmin – zbyt kosztowne. Dodatkowo w procesie termomodernizacji dochodziło do wielu nieprawidłowości, które wielu mieszkańców zniechęciły do procesu transformacji. – Proste procedury są zawsze mile widziane, wsparcie na przygotowanie dokumentacji dla tych, których na to nie stać, stabilne zasady programów, większa przewidywalność kosztów i wymagań i realne wsparcie organizacyjne nawet dla małych gmin – wyliczał potrzeby samorządów szef ZGW RP.
– Mamy w Polsce 15,2 mln budynków, z tego 7 mln to domy jednorodzinne, 570 tys. wielorodzinne, około 630 tys. to budynki użyteczności publicznej – przypomniała Joanna Remiszewska, współprzewodnicząca Rady Klimatycznej przy UN Global Compact Network Poland. – Zaczynamy iść w dobrą stronę: o transformacji tego obszaru zaczynamy myśleć holistycznie, ten paradygmat oszczędzania na kosztach inwestycyjnych powoli odchodzi do lamusa – zauważyła. Ale też w takim holistycznym ujęciu wciąż brakuje pewnych elementów, np. programu zachęt adresowanego nie tylko do najbiedniejszych, lecz i do klasy średniej, systematycznych i opartych na policzalnych parametrach działań, czy – na poziomie rządowym – osoby o statusie choćby pełnomocnika rządu ds. transformacji energetycznej budynków, która spinałaby wszystkie działania na poziomie rozmaitych ministerstw.
Materiał powstał we współpracy z NFOŚiGW