Gazowiec „Sea Horse” pływający pod banderą Hongkongu ma w ładowniach około 27 tys. ton rosyjskiego LNG. Po zmianie kursu w zeszłym miesiącu jednostka kieruje się w stronę Kuby. Samir Madani, współzałożyciel armatora gazowca, firmy TankerTrackers, powiedział Financial Times (FT), że statek powinien przybyć na wyspę w nadchodzących dniach.

Czytaj więcej

Kuba pogrążyła się w ciemnościach. Donald Trump mówi, że przejmie ten kraj. Reakcja Rosji

Drugie wsparcie płynie tankowcem „Anatolij Kołodkin” pod rosyjską banderą. To 728 tys. baryłek tak wyczekiwanej przez Kubańczyków ropy. Przybycie tankowca na Kubę spodziewane jest na początku kwietnia.

Kryzys energetyczny na Kubie. Brak paliwa i prądu po amerykańskim embargu

FT przypomina, że z powodu amerykańskiej blokady dostaw ropy, zapasy paliwa na Kubie gwałtownie się kurczą, a kraj przeżywa jeden z najgłębszych kryzysów w swojej historii. Regularne wyłączenia prądu stały się normą. 16 marca, w obliczu amerykańskiej blokady naftowej i wielomiesięcznych niedoborów paliw i energii elektrycznej, cała wyspa pozostała bez zasilania. Blackout dotknął wszystkich – 10 milionów Kubańczyków.

Wcześniej prezydent kraju Miguel Diaz-Canel oświadczył w swoim przemówieniu do narodu, że od trzech miesięcy na Kubę nie są dostarczane paliwo i ropa. Prąd w kraju wytwarzany jest z lokalnej ropy naftowej i przy wykorzystaniu elektrowni słonecznych, jednak dystrybucja energii elektrycznej pomiędzy regionami była niestabilna Ostatecznie system padł.

Czytaj więcej

Testowanie cierpliwości USA. Rosja zapowiada dostawy ropy na Kubę

Blackout był tak potężny, że władze Kuby ogłosiły niemożność przeprowadzenia operacji medycznych, na które w kolejce oczekuje dziesiątki tysięcy Kubańczyków. Zasilanie zostało przywrócone 18 marca, poinformowało w komunikacie państwowe przedsiębiorstwo energetyczne Unión Eléctrica de Cuba.

USA zaostrzają kurs wobec Kuby. Polityka Trumpa i presja na zmianę władzy

Wszystko za sprawą kolejnego embarga amerykańskiego prezydenta. Donald Trump powiedział w tym tygodniu, że będzie „zaszczycony”, jeśli przejmie kontrolę nad Kubą. Według „The New York Times” Stany Zjednoczone rozważają zastąpienie kubańskiego prezydenta Miguela Diaz-Canela. Według źródeł publikacji takie podejście jest spójne ze strategią Białego Domu, która zakłada nie samą zmianę reżimów, ale zapewnienie sobie możliwości sterowania nimi.

Czytaj więcej

Kuba: między upadkiem a desperacką walką o przetrwanie

Według agencji Bloomberg amerykańska administracja Trumpa jest także w kontakcie z Raulem Guillermo Rodriguezem Castro, wnukiem Raula Castro (brat Fidela Castro). Amerykanom nie przeszkadza, że to oficer kubańskich struktur siłowych MSW, który ma wpływy w kręgach wojskowych i może być postrzegany jako bardziej pragmatyczny kandydat do roli reformatora.

Wśród żądań administracji Trumpa jest nie tylko zmiana przywództwa politycznego, ale także uwolnienie więźniów politycznych i otwarcie gospodarki na amerykański biznes. Na razie Kuba coraz mocniej pogrąża się w gospodarczym kryzysie, z którego tak naprawdę nie wyszła od czasów rewolucji kubańskiej, skutkującej trwającą dziesięciolecia blokadą gospodarczą wyspy przez USA. Dopiero prezydent Barack Obama jako pierwszy nawiązał relacje dyplomatyczne i gospodarcze z Kubą. Donald Trump szybko je jednak przeciął.