Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki spowodowały wzrost cen ropy naftowej i dolara?
- Jak zmiany cen ropy wpływają na koszty paliw w Polsce?
- Jaki wpływ na rynek ropy może mieć potencjalny atak USA na Iran?
- Jak geopolityka i warunki pogodowe wpływają na obecne ceny ropy?
W piątek, 20 lutego za baryłkę Brenta trzeba było zapłacić prawie 72 dol. O 1,9 proc. więcej niż na czwartkowym zamknięciu w Londynie. I aż o 6 proc. więcej niż na początku mijającego tygodnia. Nie brak jednak analityków, którzy ostrzegają, że to nie jest koniec wzrostów. I jeśli rzeczywiście USA uderzą w Iran, ropa podrożeje natychmiast i to aż o 15 dol. na baryłce.
Nawet jeśli po raz kolejny napięcie między Waszyngtonem a Teheranem „rozejdzie się po kościach”, to i tak trzeba liczyć się z podwyżkami cen paliw na stacjach. Producenci i dystrybutorzy zazwyczaj bardzo szybko reagują na wzrost cen surowca.
Czytaj więcej
Rosyjski koncern deklaruje pomoc Iranowi w usunięciu wysoko wzbogaconego uranu z republiki. Ma to zapobiec wojnie.
W mijającym tygodniu detaliczne ceny paliw już ruszyły w górę. Benzyna bezołowiowa 95 podrożała o 5 groszy. Średnia cena tego paliwa w Polsce to 5,67 zł/l. Taką samą zmianę zanotował autogaz, który po podwyżce kosztuje 2,74 zł za litr i ostatnio tak drogi był w lipcu 2025 r. Więcej kosztuje też tankowanie oleju napędowego. Diesel, który podrożał o 3 grosze, kosztuje na stacjach średnio 5,96 zł za litr.
– Na koniec lutego spodziewamy się kontynuacji podwyżek na stacjach. Prognozowane przez e-petrol.pl przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw, przy założeniu braku podażowego szoku na rynku naftowym na początku przyszłego tygodnia, wynoszą: 5,63-5,76 zł dla 95-oktanowej benzyny, dla oleju napędowego 5,94-6,06 zł za litr oraz 2,73-2,80 zł dla autogazu – wskazuje Jakub Bogucki, analityk e-petrolu.
Blokada Cieśniny Ormuz bardzo prawdopodobna
Jak na razie Donald Trump dał „maksimum” 10-15 dni na negocjacje z Irańczykami dotyczące zakończenia ich programu wzbogacania uranu. I po tym czasie atak na Iran ma być nieunikniony. Jak jednak podał „Wall Street Journal” wcale nie jest wykluczone „postraszenie” Teheranu krótkim, „chirurgicznym” i ograniczonym uderzeniem, tak, aby ich zmusić do powrotu do stołu rozmów.
Jak na razie Stany Zjednoczone zgromadziły w okolicy wód irańskich największe siły od 2003 r. To z kolei może oznaczać, że potencjalne uderzenie będzie znacznie silniejsze niż z czerwca 2025 r.
Jaka może być odpowiedź Teheranu? Najbardziej prawdopodobna to blokada Cieśniny Ormuz.
Czytaj więcej
Donald Tusk zaapelował do Polaków przebywających w Iranie i udających się do tego kraju. O apelu MSZ dotyczącym ws. opuszczania Iranu przypomniał t...
– Nadal jestem zdania, że Trump po raz kolejny buduje napięcie, a nie jest gotowy pociągnąć za spust – uważa cytowany przez Bloomberga Robert Rennie, szef analiz rynków energetycznych Westpac Banking Corp.
Iran to nie Wenezuela
Iran to ważny gracz na rynku i naprawdę może napsuć krwi. Uderzenie w Iran i nawet czasowe wstrzymanie eksportu ropy z tego kraju miałoby znacznie większe reperkusje, niż chociażby wydarzenia w Wenezueli. Iran eksportuje dziennie (głównie do Chin) 3 mln baryłek ropy. Jest to ok. 3 proc. globalnego wydobycia.
Ale największym ryzykiem jest zagrożenie zamknięciem Cieśniny Ormuz, którą płynie ropa z krajów Zatoki Perskiej. Jest to ok. 20 mln baryłek ropy dziennie, czyli jedna piąta globalnego popytu – wyliczyła amerykańska Energy Information Administration.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze grożące nałożeniem dodatkowych ceł na państwa, które nadal prowadzą handel z Iranem –...
Takim ruchem Irańczycy zawsze grożą, kiedy dochodzi do zaostrzenia stosunków z Waszyngtonem. Co więcej, kilka dni temu poinformowali, że właśnie zamknęli część cieśniny, ponieważ planują tam manewry swojej marynarki wojennej. „Ostatnie ruchy cenowe na rynku ropy pokazują zaostrzenie sytuacji na rynku i wzrost premii za ryzyko, właśnie z powodu zagrożenia zamknięciem najważniejszej dla świata arterii transportowej, która znajduje się w bezpośrednim zasięgu konfliktu” – napisał w nocie dla inwestorów Ole Hansen, szef strategii dla rynku surowców w Saxo Banku.
– Być może się porozumiemy. Wszystko okaże się najprawdopodobniej w ciągu najbliższych 10 dni – mówił w ostatni czwartek Donald Trump.
Czytaj więcej
Na rynku dostępne są duże ilości ropy, produkcja rośnie szybciej niż podaż. Wkrótce wzrośnie też ilość dostępnego LNG za sprawą oddawanych nowych t...
Reakcja rynku ropy na te wydarzenia jest bardzo nerwowa. Jeszcze do niedawna wydawało się, że wpływy geopolityczne na ten rynek zelżały, ropy jest pod dostatkiem, więc i ceny były przyjazne dla importerów i konsumentów.
Jakby napięcia politycznego na tym rynku było mało, sroga zima daje się we znaki i popyt na ropę rośnie. USA właśnie poinformowały, że ich zapasy zmalały o 9 mln baryłek. Jest to największy spadek od września 2025 r. Zmniejszyły się tam także zapasy produktów pochodnych ropy.