Autorami badań są francuscy naukowcy z Uniwersytetu Paula Sabatiera w Tuluzie. Ich wnioski mogłyby się wydać oczywiste – w końcu z wiekiem rośnie ryzyko wielu chorób, gdyby nie jeden fakt. Otóż badacze wykazali, że związek między objawami starzenia się a częstszymi zgonami z powodów powikłań sercowo-naczyniowych występuje niezależnie od wieku badanych, a także od typowych czynników zwiększających ryzyko tych chorób, takich jak nadciśnienie czy palenie papierosów.
Badania prowadzono przez 20 lat na kohorcie 3221 ochotników w wieku 32, 42, 52 i 62 lat. W momencie rozpoczęcia obserwacji poziome zmarszczki na czole zostały ocenione klinicznie pod względem ich liczby i głębokości – od 0 (bez zmarszczek) do 3 (liczne głębokie zmarszczki).
Podczas obserwacji 233 (7 proc.) ochotników zmarło, przy czym 2,1 proc. osób z wynikiem 0, 6,6 proc. osób z wynikiem 1 i aż 15,2 proc. osób z wynikiem 2 i 3, czyli mających liczne głębokie zmarszczki. – Kiedy analizowaliśmy dane za pomocą krzywej przeżycia Kaplana-Meiera, stwierdziliśmy istotnie wyższą skumulowaną częstość występowania zgonów w czasie u osób, których zmarszczki oceniono na 2 i 3 w porównaniu z tymi, którzy otrzymali niższy wynik – powiedziała kierująca badaniami profesor Yolande Esquirol. W rzeczywistości ryzyko zgonu z jakiejkolwiek przyczyny było 6-krotnie większe u osób z wynikiem 2 i 3, czyli mających zmarszczki, w porównaniu z osobami bez zmarszczek, a dwukrotnie większe w porównaniu z osobami otrzymującymi wynik 1. Co ważne, tak istotne różnice zaobserwowano już po wprowadzeniu korekty dotyczącej wieku, płci, wykształcenia, palenia papierosów, wyników ciśnienia krwi, tętna, cukrzycy i poziomu lipidów,
Nie wiadomo jeszcze, dlaczego tak się dzieje, ale naukowcy przedstawili hipotezę.
Po pierwsze, jak przypuszczają, mechanizmy związane z rozwojem zmarszczek są podobne do tych, które sprzyjają również miażdżycy, a chodzi tu przede wszystkim o stres oksydacyjny i niszczenie białka kolagenowego (które wpływa na elastyczność tkanek).
Po drugie naczynia na czole są małe i mogą być bardziej wrażliwe na miażdżycę, a więc zmarszczki mogą być jedną z pierwszych oznak starzenia się naczyń krwionośnych.
Dalsze badania mogą ujawnić przyczynę związku między zgonem z przyczyn sercowo-naczyniowych a liczbą i głębokością zmarszczek na czole.
Póki co, zdaniem profesor Esquirol, ocena zmarszczek na czole może być prostym i tanim sposobem identyfikacji osób z kategorii wysokiego ryzyka powikłań sercowo-naczyniowego.
– Nie można bez badań dostrzec ani poczuć czynników ryzyka, takich jak wysoki poziom cholesterolu czy nadciśnienie – mówi profesor Esquirol. – Spojrzenie na twarz może być zatem sygnałem ostrzegawczym, który skłoni do zmian w stylu życia, np. większej aktywności fizycznej czy zdrowszego odżywiania się.
Oczywiście zawsze trzeba sprawdzić klasyczne czynniki ryzyka, takie jak ciśnienie krwi, poziomy lipidów i glukozy we krwi, wyjaśnia badaczka. – Styl życia i interwencje medyczne mogą łagodzić niebezpieczeństwo – podkreśla.