W coraz większej liczbie krajów odnotowuje się zakażenia wirusem małpiej ospy. Pierwszy przypadek zanotowano 7 maja w Wielkiej Brytanii, u mężczyzny, który wrócił z Nigerii, od tej pory choroba pojawiła się w ponad 20 krajach świata.

Potwierdzenie infekcji ogłosiły m.in. Hiszpania, Włochy, Francja, Portugalia, Szwecja, USA, Kanada i Australia.

Dotychczas małpia ospa występowała głównie w środkowej i zachodniej Afryce. Przypadki zakażeń poza Afryką są często związane z podróżami na ten kontynent.

Czytaj więcej

Dr Grzesiowski: Mamy już szczepionki przeciw małpiej ospie, są gotowe

Nad tym, jak doszło do rozprzestrzeniania się wirusa, zastanawiał się szef oddziałów ochrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej (RCBZ) Sił Zbrojnych Rosji Igor Kiriłłow.

Przypomniał, że według raportu Światowej Organizacji Zdrowia zachodnioafrykański szczep małpiej ospy został przywleczony z Nigerii, "gdzie Waszyngton kontroluje co najmniej cztery laboratoria biologiczne".

Czytaj więcej

Wielka Brytania: Pierwszy przypadek ospy małpiej w historii kraju

Zdaniem Kiriłłowa "to dziwny zbieg okoliczności".

- W związku z licznymi przypadkami naruszeń przez Stany Zjednoczone wymogów bezpieczeństwa biologicznego oraz faktami nieostrożnego przechowywania patogennych biomateriałów, wzywamy kierownictwo Światowej Organizacji Zdrowia do przeprowadzenia śledztwa w sprawie działalności finansowanych przez USA nigeryjskich laboratoriów w Abudży, w Zarii i Lagos i poinformowania światowej społeczności o jego wynikach - ogłosił Kiriłłow.