Sąd zablokował wycinkę. Wygrana adwokatki i obrończyni praw zwierząt

Obrońcy praw zwierząt mają powody do zadowolenia. Łódzki sąd wziął ich stronę w kwestii procedur związanych z realizowaniem inwestycji drogowej.

Publikacja: 06.06.2024 04:30

zdjęcie ilustracyjne

zdjęcie ilustracyjne

Foto: Adobe Stock

We wtorek, 4 czerwca WSA w Łodzi zdecydował o uchyleniu decyzji wojewody łódzkiego utrzymującego w mocy decyzję starosty sieradzkiego na udzielenie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej.

Chodzi o trzyarową część 25-letniego, bioróżnorodnego zadrzewionego terenu należącego do obrończyni praw zwierząt adwokatki Karoliny Kuszlewicz. Miasto Sieradz za pomocą przepisów specustawy drogowej próbowało zająć ten teren, wyciąć drzewa i przystąpić do budowy drogi.

W trakcie rozprawy Karolina Kuszlewicz wskazywała na nieprawidłowości. Według niej wojewoda nie uznał, że doszło do dzielenia inwestycji. Wyznaczona droga w kształcie łuku według urzędników ma mieć długość 900 m, podczas gdy na stronie internetowej miasta wskazywana jest łączna długość 1200 m.

Czytaj więcej

Co nie powinno się znaleźć w planie miejscowym?

Karolina Kuszlewicz podkreśla, że w ten sposób miasto uchyla się od przeprowadzenia pełnej procedury środowiskowej, ponieważ droga od 1000 m długości podlega decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, zaś krótsze drogi są z niej zwolnione.

Co więcej, urzędnicy wskazali, że wszystkie przeznaczone do wycinki drzewa nie są zasiedlone przez ptaki. Las natomiast jest ogrodzony od 20 lat, więc bez zgody i wiedzy Karoliny Kuszlewicz nie było możliwości wykonania inwentaryzacji. Także WSA w Łodzi zdobyło dowody na to, że jedynie zza ogrodzenia wykonano pomiary drzew.

Z kolei w zleconej przez Karolinę Kuszlewicz inwentaryzacji eksperci potwierdzili obecność zwierząt w lesie. – Jest tam 26 gatunków ptaków wykrytych przez ornitologa, był nawet gąsiorek, są też jeże, wiewiórki – wylicza obrończyni zwierząt. Jak podkreśla, to miejsce jest ostoją dla wielu gatunków.

WSA w Łodzi 4 czerwca przyznało jej rację w zakresie wskazywanych przez nią zarzutów, dotyczących dzielenia inwestycji przez miasto Sieradz, skutkujących uchyleniem się od procedur środowiskowych, a także niedokonania rzeczywistej inwentaryzacji przyrodniczej tego terenu. – WSA w Łodzi wskazał, że wojewoda bez zbadania sprawy uznał moją skargę za bezzasadną – podkreśla Karolina Kuszlewicz.

Inaczej sprawę ocenia samo miasto.– Realizujemy bardzo poważną inwestycję, obwodnicę miasta. Do starosty sieradzkiego wystąpiliśmy o wydanie decyzji o wywłaszczenie pod drogę i taką decyzję otrzymaliśmy – mówi Rafał Matysiak, zastępca prezydenta miasta Sieradza. Jak podkreśla, miasto nadal chce realizować tę inwestycję.

– Aby Polska się rozwijała, potrzebne są takie przedsięwzięcia, jak szybka kolej czy autostrady – dodaje. Jego zdaniem trzeba rozważyć, czy ważniejsze są inwestycje, czy rośliny. I podkreśla, że każda tego typu inwestycja będzie realizowana na terenie należącym do kogoś.

Z kolei powiat sieradzki przekazał, że na pytania „Rzeczpospolitej” odpowie po powrocie dokumentacji z WSA w Łodzi.

Podkreślmy, że zgodnie z miejskim planem zagospodarowania przestrzennego łącznie 20 proc. zalesionego terenu należącego do Karoliny Kuszlewicz zostało przez miasto przeznaczone na drogi dojazdowe do działek budowlanych.

Pierwszą drogę w tym lesie miasto postanowiło zbudować na podstawie przepisów specustawy drogowej, która pozwala wywłaszczyć właścicieli terenu na potrzeby budowy drogi.

– Dla mnie ten wyrok jest potwierdzeniem na to, że doszło do nieprawidłowości ze strony organów administracji publicznej. Gdy wyrok się uprawomocni, sprawa wróci do wojewody, który będzie musiał ponownie rozpoznać moją skargę na decyzję zezwalającą na budowę tej drogi. Pod uwagę będzie musiał wziąć wytyczne przekazane przez WSA w Łodzi – podsumowuje Karolina Kuszlewicz.

Sygnatura akt: II SA/Łd 73/24

We wtorek, 4 czerwca WSA w Łodzi zdecydował o uchyleniu decyzji wojewody łódzkiego utrzymującego w mocy decyzję starosty sieradzkiego na udzielenie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej.

Chodzi o trzyarową część 25-letniego, bioróżnorodnego zadrzewionego terenu należącego do obrończyni praw zwierząt adwokatki Karoliny Kuszlewicz. Miasto Sieradz za pomocą przepisów specustawy drogowej próbowało zająć ten teren, wyciąć drzewa i przystąpić do budowy drogi.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Co można wybudować bez pozwolenia na własnej posesji? Garaż? A może oczko wodne?
Zawody prawnicze
Prokuratorzy zaniepokojeni poleceniem prokuratora krajowego ws. Andrija K.
Mundurowi
Dlaczego żołnierzy na granicy skuto kajdankami? Żandarmeria Wojskowa wyjaśnia
Prawo drogowe
Zmiany w kasowaniu punktów karnych i zabieraniu prawa jazdy. Będzie surowo
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Prawo drogowe
Koniec z parkowaniem na chodnikach? Jest propozycja zmiany prawa
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży