Jak twierdzą naukowców, jedna trzecia zgonów była spowodowana przerwami w udzielaniu opieki medycznej. Doprowadziły do tego zablokowane połączenia drogowe i przerwy w dostawach prądu.
Rząd Portoryko oficjalnie informował, że w wyniku przejścia huraganu Maria zginęły 64 osoby. Zastrzeżono, że liczba ta może być większa.
Eksperci dodają, że dokładne wyliczenia nie były łatwe z powodu rozległych zniszczeń wywołanych przez nawałnicę.
Władze kraju uważają, że przeprowadzone badania pozwolą na lepsze przygotowanie się na przyszłe klęski żywiołowe i pozwolą uniknąć tak dużej liczby ofiar.
Na podstawie przeprowadzonych badań naukowcy z Harvardu stwierdzili, że w ciągu trzech miesięcy po huraganie śmiertelność w Portoryko wzrosła o 60%.
Od stycznia do marca skontaktowali się z losowo wybranymi trzema tysiącami gospodarstw domowych. Ankietowanych pytali o przesiedlenia, utratę dobytku i przyczyny zgonów członków rodziny.
Wielu mieszkańców nie ukrywało, że ogromne cierpienie wywołało u nich bagatelizowanie rozmiarów tragedii.
Część Portorykańczyków z powodu utraty rodzin i dobytku zdecydowała się popełnić samobójstwo. Naukowcy odkryli także wiele domów, które kilka miesięcy po przejściu huraganu nadal nie miały dostępu do prądu.