- Premier Morawiecki powinien ustalić kalendarz przejścia przez pandemię i powrotu do normalnej kampanii wyborczej. Nie może być wyborów bez kampanii, bez spotkań z wyborcami - uważa były przewodniczący Platformy Obywatelskiej. 

Zdaniem Grzegorza Schetyny nie ma możliwości zorganizowania wyborów prezydenckich 10 maja. - Widzę taniec parlamentarzystów PiS-u wokół Jarosława Kaczyńskiego, którzy boją się przekazać prawdy, że te wybory nie są możliwe do zorganizowania - ocenił w rozmowie z Polsat News.

- Jeżeli nawet PiS wygra głosowanie w Sejmie, to pozostaje piątek na podpis prezydenta i zorganizowanie wysyłki 30 mln pakietów wyborczych. To jest niemożliwe, to farsa i kpina z demokracji - dodał.

Zapytany, czy przesunięcie daty wyborów nie byłoby okazją dla Platformy Obywatelskiej na zmianę swojego kandydata, ponieważ Małgorzata Kidawa-Błońska traci poparcie w sondażach, Schetyna odpowiedział, że "będę trwał przy tej kandydaturze".

- Podczas normalnej kampanii wyborczej, spotkań, rozmów z ludźmi, poparcie wyglądałoby zupełnie inaczej - ocenił.

- Nie jestem ojcem kandydatury Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. To decyzja konwencji kilkuset członków Platformy Obywatelskiej - dodał.