Jak mówił w Brzegu Duda, przez laty w Polsce „próbowano dzieciom w szkołach wciskać komunistyczną ideologię”. - Dzisiaj też próbuje się nam i naszym dzieciom wciskać ideologię, tylko inną. Zupełnie nową, aczkolwiek to też jest taki neobolszewizm, bo jeżeli w szkole przemyca się ideologię, żeby zmienić punkt widzenia dzieci i ustawić ich patrzenie na świat, choćby poprzez ich seksualizację w dziecięcym wieku, coś co jest sprzeczne z najgłębszą logiką dojrzewania człowieka w sposób spokojny, w sposób zrównoważony, to to jest ideologia, nic innego - powiedział.
- Próbuje się nam wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologia. Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, czy to jest ideologia, czy nie, to niech sobie zajrzy w karty historii i zobaczy, jak wyglądało na świecie budowanie ruchu LGBT, niech zobaczy, jak wyglądało budowanie tej ideologii i jakie poglądy głosili ci, którzy ją budowali - dodał.
Czytaj także: Bodnar: Kampania wyborcza nie uzasadnia homofobicznej retoryki
Do słów prezydenta odniósł się były premier Belgii, rządzący obecnie w Walonii, Elio Di Rupo. Jego zdaniem takie wypowiedzi są niedopuszczalne i otwarcie homofobiczne.
Di Rupo zaapelował o uruchomienie art. 7 Traktatu UE umożliwiającego zawieszenie Polsce prawa do głosowania. "Każda pomoc europejska powinna być uzależniona od poszanowania wartości europejskich i podstawowych swobód" - przekonuje polityk.