Polacy wystawiają premierowi bardzo wysokie oceny za politykę zagraniczną.

Z sondażu GfK Polonia przeprowadzonego 2 – 3 kwietnia dla „Rzeczpospolitej” wynika, że ponad 70 proc. społeczeństwa uważa Tuska za godnego reprezentanta kraju, który pozytywnie wpływa na nasz wizerunek za granicą.

Wyraźnie gorsze notowania Tusk zbiera za rządzenie w kraju – 45 proc. Polaków jest zdania, że rząd nie radzi sobie z rozwiązywaniem konfliktów społecznych.

– To znakomite, bezprecedensowe wyniki – twierdzi prof. Jacek Raciborski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Podobnego zdania jest Radosław Markowski z Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej.

– Gdyby Donald Tusk skoncentrował się wyłącznie na tym, jak Polacy oceniają jego politykę zagraniczną, to murowane, że woda sodowa uderzyłaby mu do głowy – mówi „Rzeczpospolitej” Markowski.

Politolodzy uważają, że dobre notowania Tuska to premia za jego bezkonfliktowość, zwłaszcza w porównaniu z byłym premierem Jarosławem Kaczyńskim. Zaznaczają także, że na popularność szefa rządu pracuje zaskakująca słabość opozycji borykającej się z problemami partyjnymi. Ale jak przewidują, wraz ze zbliżającą się półroczną cezurą rządów Tuska skończy się też „miodowy miesiąc” jego gabinetu.

Przypominają, że czekają nierozwiązane problemy reformy służby zdrowia i szkolnictwa. Dlatego – ich zdaniem – podjęcie reform pociągnie za sobą spadek notowań.

Chociaż według Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego nie jest to wcale pewne. – To rząd homeopatów, a nie chirurgów – ironizuje socjolog. Jego zdaniem testem dla rządów Donalda Tuska będą Euro 2012 i kondycja gospodarki. – O to rząd może się rozbić – przewiduje Flis.